Zamach

Sprawa zabójstwa prezydenta Johna F. Kennedy’ego jest co jakiś czas ogrzewana w Ameryce, ale szanse na to, by prawda wyszła na jaw są znikome, a pewnie żadne. Pod koniec ubiegłego roku pojawił się kolejny film dokumentalny, który wraca do tamtych wydarzeń. Na portalu ZeroHedge pojawił się artykuł na ten temat. Tytuł filmu: JFK Revisited: Through the looking glass. Tytuł przetłumaczono jako JFK: Droga do prawdy. Według mnie tytuł JFK: Po tamtej stronie lustra lepiej oddawałby stan tego, co w tej sprawie wiadomo, bo prawdy, to pewnie nigdy nie dowiemy się. Link do artykułu tu: https://www.zerohedge.com/geopolitical/jfk-revisited-through-looking-glass-oliver-stone

Prawdy jak zawsze, moim zdaniem, należy szukać w przeszłości. To jest najlepszy sposób na zrozumienie każdej zagadki. Problem tylko polega na tym, że nie do wszystkiego mamy dostęp. Ale lepsze nawet niepełne informacje, niż opieranie się tylko na dokumentach i dowodach z danego okresu.

W Wikipedii można przeczytać:

»W dniu 22 listopada 1963 roku w Dallas dokonano zamachu na prezydenta Johna F. Kennedy’ego. Trwające 9 miesięcy dochodzenie Komisji Warrena (1963-1964) zakończyło się wnioskiem, że prezydent został zamordowany jedynie przez Lee Harveya Oswalda i że Jack Ruby również działał sam, gdy zastrzelił Oswalda, zanim ten mógł stanąć przed sądem. Amerykańskie media początkowo popierały taki wniosek komisji. Jednak badania prowadzone od 1966 do 2004 roku wykazały, że aż 80% Amerykanów podejrzewa, ze doszło do zorganizowanego zamachu i zatuszowania dowodów.

W 1963 roku Kennedy przygotowywał się do mających odbyć się w następnym roku wyborów prezydenckich. We wrześniu i październiku odwiedził 11 wschodnich stanów i miast, umacniając pozycję w rodzimej Partii Demokratycznej. Następnie pod koniec listopada udał się z wiceprezydentem Johnsonem do Dallas. W trakcie przejazdu z lotniska do hotelu Dealey Plaza, gdy limuzyny około godziny 12.30 przejeżdżały obok magazynu książek, oddano w kierunku prezydenta kilka strzałów. Pierwsza kula trafiła go w szyję, druga – w głowę, rozrywając czaszkę. Po godzinie trzynastej prezydent już nie żył.

Według wniosków Komisji Warrena zabójcą prezydenta był marksista, były żołnierz US Marines Lee Harvey Oswald. Zaraz po ostrzelaniu prezydenckiej limuzyny około 12.33 Oswald opuścił składnicę książek i udał się do domu. Wziął stamtąd rewolwer i około 13.16 zastrzelił usiłującego zatrzymać go policjanta. Niedługo po zabójstwie zauważył go sklepikarz, który zwrócił uwagę na jego podejrzane zachowanie. Poszedł za Oswaldem do kina i nakazał kasjerce wezwać policję. O 13.46 piętnastu policjantów otoczyło kino i aresztowało go. Tego samego dnia rozpoczęło się niemal 12-godzinne przesłuchanie podejrzanego, przeprowadzone w obecności agentów FBI. O godzinie 19.10 został oficjalnie oskarżony o zabójstwo policjanta. Już po północy zamachowcowi umożliwiono udział w konferencji prasowej, na której pojawił się Jack Ruby. O 13.30 wniesiono oskarżenie o zabójstwo prezydenta. Poinformowano też prasę, że w niedzielę 24 listopada Oswald zostanie przewieziony do aresztu powiatowego.

O godzinie 11.20 wyprowadzono skutego, otoczonego przez trzech funkcjonariuszy, zabójcę prezydenta. Niespodziewanie z tłumu dziennikarzy wyskoczył powiązany z mafią Jack Ruby i oddał strzał z rewolweru Colt 38. Kula trafiła Oswalda w brzuch. Stracił przytomność. Natychmiast został przewieziony do szpitala Parkland, lecz lekarzom nie udało się uratować mu życia. Podobnie jak Kennedy, Oswald zmarł w tym samym szpitalu 24 listopada o 13.07, 48 godzin po zabójstwie prezydenta. Ruby, tłumacząc swoje motywy, zeznał, ze chciał zemścić się za śmierć Kennedy’ego i oszczędzić bólu Jacqueline. 14 marca 1964 roku teksański sąd skazał Ruby’ego na karę śmierci lecz nie zdołano jej wykonać, bowiem Ruby zmarł w więzieniu w 1967 roku.

Pierwsza komisja, która miała zająć się zbadaniem zabójstwa, to Komisja Warrena, powołana przez świeżo za przysiężonego prezydenta Lyndona Johnsona 29 listopada 1963 roku. Po dziesięciu miesiącach pracy, 24 września 1964 roku komisja opublikowała ponad 900-stronicowy raport, w którym stwierdziła, że to Lee Harvey Oswald zabił prezydenta i działał sam.

W 1967 roku śledztwo w sprawie zamachu rozpoczął Jim Garrison, prokurator okręgowy Nowego Orleanu. W czasie dochodzenia był ośmieszany w mediach i miał przeciw sobie służby specjalne. Głównym celem dochodzenia Garrisona był wydział operacyjny CIA, charakteryzujący się silną propagandą antykomunistyczną. Według konkluzji prokuratora Komisja Warrena przedstawiła niewłaściwe wnioski, a Kennedy został zamordowany w wyniku spisku politycznego. Garrison uznał, że Oswald był kozłem ofiarnym.

W 1976 roku Izba Reprezentantów powołała drugą komisję. Po dwu i pół letniej pracy, 17 lipca 1979 roku opublikowała swój raport. Uznała ona, że prezydenta zabił Oswald, jednak najprawdopodobniej zamachowców było dwóch. Stwierdziła ona, ze padły cztery strzały, lecz nie udało się zidentyfikować drugiego strzelca. Komisja orzekła także, że istniał spisek na życie Kennedy’ego. W 1984 roku raport komisji został uzupełniony i opublikowany. Zawarto w nim konkluzję, jakoby w zamachu na życie prezydenta brała udział amerykańska mafia.

Na temat śmierci Kennedy’ego powstało wiele teorii, nierzadko o charakterze spiskowym. Ich popularność może wynikać z faktu, że Amerykanom trudno było uwierzyć, jakoby ich prezydent mógł zginąć z ręki pojedynczego człowieka, który mógł okazać się potężniejszy niż niż cały aparat bezpieczeństwa USA. Wielokrotnie tez wskazywano na różne uchybienia popełnione podczas śledztwa. Najczęściej przedstawia się następujące hipotezy:

  • udział w spisku wiceprezydenta Lyndona Johnsona, jako największego beneficjenta.
  • udział w spisku CIA, FBI i Pentagonu.
  • udział w spisku finansistów związanych z Systemem Rezerwy Federalnej USA z powodu wydania przez prezydenta rozporządzenia wykonawczego 11110 z 4 czerwca 1963 roku, przywracającego parytet kruszcu i prawo emisji pieniądza przez rząd amerykański. W związku z zamachem rozporządzenie to nigdy nie weszło w życie.
  • udział w spisku pewnych kręgów politycznych oraz ludzi związanych z przemysłem wojskowym z powodu chęci ograniczenia przez rząd działań wojennych w Wietnamie.
  • udział w spisku amerykańskiej mafii, której prezydent Kennedy wraz z bratem Robertem, prokuratorem generalnym, wydał wojnę.
  • udział w spisku służb specjalnych ZSRR i Kuby w związku ze zdecydowaną postawą prezydenta podczas kryzysu kubańskiego.
  • udział w spiski Ku Klux Klanu za to, że popierał dążenia ciemnoskórej ludności do zniesienia segregacji rasowej.
  • bogaci biznesmeni mogli obawiać się liberalnego prezydenta, który zlikwidował ulgi podatkowe dla przedsiębiorstw naftowych, a także mógł nie dopuścić do wyboru Teksańczyka Lyndona Johnsona.

Są także teorie dotyczące istnienia konspiracji, usiłującej ukryć szczegóły dotyczące zabójstwa Kennedy’ego. Za tą tezą przemawia między innymi brak stenogramów z przesłuchania Oswalda i konfiskata przez władze amatorskich nagrań wykonanych podczas zamachu. Oprócz tego często zarzuca się CIA I FBI, ze nie przekazała Komisji Warrena wszystkich dokumentów, a także, że nie przeprowadzono sekcji zwłok w Dallas, jak nakazuje prawo stanowe. Ponadto przedstawia się argument, że Ruby i Oswald zostali zabici w celu zapewnienia milczenia kluczowych świadków. Stawiane jest także pytanie, dlaczego akta dotyczące zabójstwa Kennedy’ego zostały utajnione do 2029 i 2039 roku.

Zwolennicy teorii spiskowych często podnoszą także argument, ze w ciągu kilku lat od 1963 roku zginęło kilkanaście osób, w mniejszym lub większym stopniu, powiązanych z wydarzeniami z dnia śmierci Kennedy’ego.

W 1991 roku Oliver Stone nakręcił film JFK, w którym przedstawił kulisy śledztwa przeprowadzonego przez prokuratora okręgowego Jima Garrisona w sprawie zabójstwa Kennedy’ego, rezultatem którego jest ustalenie innej wersji wydarzeń niż podała Komisja Warrena. Zamach opisany został również w powieści Stephena Kinga Dallas ’63 z 2011 roku. W 2016 roku został wyprodukowany miniserial 22.11.63 na motywach powieści Kinga.

Lee Harvey Oswald urodził się w 1939 roku w Nowym Orleanie. Edukację ukończył w wieku 16 lat. Wtedy zainteresował się marksizmem. Mimo lewicowych poglądów został przyjęty do US Marines w 1956 roku. Został przeszkolony jako operator radaru i wysłany do bazy w Irvine w Kalifornii, a potem na lotnisko Atsugi w Japonii. W 1959 roku wyjechał do Związku Radzieckiego. Wyjazd był wcześniej zaplanowany, ponieważ Oswald uczył się rosyjskiego i wziął 1500 dolarów, uprzednio zwalniając się z wojska.

Gdy pojechał do ZSRR, oświadczył, że nie myśli o powrocie do USA, a rząd radziecki uważa za swój. Demonstracyjnie oddał swój paszport w ambasadzie USA. Rosjanie początkowo byli zadowoleni z jego przyjazdu. Szybko jednak zorientowali się, że Oswald nie ma im nic do zaoferowania. Mimo sprzeciwu KGB, pozwolono mu zostać w ZSRR. Chciał zostać w Moskwie, ale wysłano go do Mińska. Tam zatrudniono go w fabryce produkującej artykuły elektroniczne. Przez cały czas pobytu był pod obserwacją KGB.

Na początku 1961 roku poznał Marinę Prusakową, dziewiętnastoletnią studentkę z Leningradu. W 1961 roku wzięli ślub. Po czterech miesiącach starań Prusakowej o wyjazd i rozmowach w ambasadzie USA w Moskwie, 1 czerwca 1962 roku Oswald razem z rodziną opuścił ZSRR. Do USA przybyli 13 czerwca.

We wrześniu 1963 roku Oswald pojechał do Meksyku i udał się do ambasady kubańskiej w celu uzyskania wizy, bo chciał przed powrotem do ZSRR pojechać na Kubę. Wizę kubańską otrzymał w połowie października. Wcześniej jednak, z początkiem października, wrócił do USA. Jego przyjaciółka Ruth Paine znalazła mu pracę w Teksańskiej Składnicy Podręczników w Dallas. Tam wynajmował mieszkanie, a weekendy spędzał z żoną w Irving w domu należącym do Paine. Cały czas był obserwowany przez FBI, a agenci federalni dwukrotnie odwiedzali Paine w jej domu, licząc na uzyskanie informacji o żonie Oswalda podejrzewanej o bycie radzieckim szpiegiem.

Jack Ruby, właściwie Jacob Leon Rubenstein, urodzony prawdopodobnie 25 marca 1911 roku w Chicago, zmarły 3 stycznia 1967 roku w Dallas – amerykański gangster, właściciel klubu nocnego w Dallas. Był synem Josepha Rubensteina (1871-1958) i Fannie Turek Rutkowski (Rokowsky), ortodoksyjnych Żydów, żyjących na obszarze dzisiejszej Polski. Joseph Rubenstein urodził się w Sokołowie Podlaskim, który leżał na terenie Imperium Rosyjskiego, podobnie jak ojciec był cieślą. Joseph wstąpił w 1839 roku do wojska. Ożenił się podczas pełnienia służby wojskowej. W 1903 roku Rubensteinowie zamieszkiwali w USA. Data urodzin Ruby’ego nie jest dokładnie znana. W grudniu 1947 roku zmienił nazwisko z Jacob Rubenstein na Jack Leon Ruby.

W młodości Ruby pracował dla Ala Capone. W 1943 roku został przydzielony do służby w siłach USA jako mechanik. Po zwolnieniu ze służby w 1946 roku powrócił do Chicago. W 1947 roku przeprowadził się do Dallas, gdzie wraz z bratem zmienił nazwisko, ponieważ część klientów nie chciała robić interesów z Żydami.

W 1959 pojechał na Kubę na spotkanie z wpływowym gangsterem i hazardzistą Lewisem McWilliem, który był krótko więziony przez Fidela Castro. McWillie miał kontakty z wpływowymi gangsterami takimi jak Meyer Lansky (Meier Suchowlański z Grodna), Carlos Marcello i Santo Trafficante Jr. Jack Ruby znał Sama i Joego Campisich od 1947 roku. Bracia Campisi byli czołowymi figurami przestępczego podziemia w Dallas. Mieli kontakty z Carlosem Marcello, bossem mafii, która spiskowała w celu zabójstwa JFK. Dzień przed zabójstwem prezydenta Ruby poszedł do restauracji Joe Campisiego.

Ruby był widziany z bronią 22 listopada 1963 roku. W nocy tego samego dnia widziano go na posterunku policji. Jednak przyczyny, dla których pojawił się tam, nie są znane.

Kiedy Ruby został aresztowany po zabiciu Oswalda, powiedział kilku zgromadzonym świadkom, że to zabójstwo miało pokazać światu, że Żydzi są odważni. Wyjaśnił także, że pomógł „zrehabilitować się” Dallas oraz że chciał oszczędzić Jacqueline Kennedy zeznawania na procesie Oswalda.«

Tak to opisuje Wikipedia. Natomiast Marian Miszalski w swojej książce z 2019 roku Ukryta wojna cicha kapitulacja? (Polityka polska wobec żydowskiego rasizmu) pisze:

»John Kennedy – który w 1960 roku minimalnie wygrał wybory z republikaninem, Richardem Nixonem (różnicą ledwie 100 tysięcy głosów) – był katolikiem, co nie przysporzyło mu żydowskich głosów w kampanii prezydenckiej. Syjoniści w Ameryce straszyli nawet współziomków i protestantów, że jak wygra katolik Kennedy – to podporządkuje Amerykę… papieżowi! Młody Kennedy, którego ambicje polityczne przerastały chyba kwalifikacje polityczne, wyciągnął taki wniosek z tej lekcji, ze trzeba – myśląc o ponownej prezydenturze – zjednać sobie środowiska żydowskie i pozyskać na kampanię żydowskie pieniądze. I właśnie od czasów prezydentury Kennedy’ego datuje się wzrost znaczenia lobby politycznego w Ameryce. Zatrudnił więc w swym otoczeniu kilku doradców żydowskich, a w rządzie – żydowskiego ministra; w 1963 roku pozwolił na sprzedaż Izraelowi najnowocześniejszych rakiet przeciwlotniczych „Hawk” (co zapoczątkowało serię kolejnych transakcji nowoczesnym sprzętem wojskowym), tłumacząc amerykańskiej opinii, że w ten sposób chce „powściągnąć nuklearne ambicje Izraela”. Chodziło mu jednak przede wszystkim o poparcie polityczne i finansowe amerykańskich Żydów w kolejnych wyborach. Został straszliwie „wystrychnięty na dudka”: Izrael, przy pomocy Francji, zbudował w tajemnicy, na pustyni Negew, reaktor atomowy, zapewniając Kennedy’ego, że to fabryka nawozów sztucznych… Gdy CIA zasugerowała, że są tam prawdopodobnie reaktory atomowe, Kennedy zarządził dwie kontrole tego obiektu, ale amerykańscy kontrolerzy zostali oszukani przez Żydów, którzy zamurowali wejścia do szeregu podziemnych kondygnacji fabryki. Oszustwo to – gdy się rychło wydało – bardzo zdenerwowało Kennedy’ego. Odgrażał się, ze nie daruje tego władzom Izraela, ale w listopadzie 1963 roku został zastrzelony w Dallas…

Potężny spisek zawiązany dla tego zabójstwa osłonięto tzw. raportem Komisji Warrena, który był – i nadal jest, gdyż jego wersja obowiązuje kolejne władze amerykańskie… – urągowiskiem faktom. Prezydent Trump zobowiązał się w kampanii wyborczej ujawnić kulisy tego zamachu, ale – nie wiedzieć czemu – tego nie zrobił… Widać siła rażenia prawdy nadal pozostaje komuś bardzo, ale to bardzo niewygodna, nawet po ponad 50 latach od zamachu! Powinno to dawać wiele do myślenia przeciwnikom „spiskowej historii dziejów”.

Jeszcze generał Dwight Eisenhower wygrywał dwa razy z rzędu wybory prezydenckie bez żydowskich pieniędzy i bez żydowskiej propagandy. Po Kennedy’m stawało się to coraz trudniejsze…

(Czy nie od tego zaczynały się i wpływy żydowskie w… państwie Piastów: od finansowych potrzeb władców, zaspakajanych przez Żydów i od przywilejów udzielonych Żydom w zamian?…)«

Na stronie wiekdwudziesty.pl można przeczytać o początkach powstawania fortuny Kennedych. Link do oryginalnego tekstu tu: https://wiekdwudziesty.pl/rodzina-kennedych/. Fragmenty poniżej:

»Twórca przyszłej fortuny Kennedych (ojciec prezydenta – przyp. W.L.) uważał zdolność zarabiania pieniędzy za rozwijanie talentu danego mu przez Boga i ćwiczenie własnego charakteru.

W czasie I wojny światowej Joseph Kennedy pracował na kierowniczym stanowisku w zakładach stoczniowych w Bostonie. W latach dwudziestych rozpoczął działalność na giełdzie. Oprócz tego, mimo przyjęcia w styczniu 1919 roku XVIII Poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, która wprowadzała prohibicję, zajmował się dystrybucją napojów alkoholowych. Sprzeczny z uchwalonym przez Kongres USA zakazem handel alkoholem powiększył majątek Kennedych. Pewni przedstawiciele świata przestępczego zgodnie twierdzili, że Kennedy był jednym z najbardziej czynnych nielegalnych dostawców alkoholu przez cały okres prohibicji. W drugiej połowie lat dwudziestych Joseph Kennedy rozpoczął działalność w przemyśle filmowym. Został właścicielem jednej z mniejszych wytwórni, Film Booking Office. Produkcje Kennedy’ego nie były arcydziełami sztuki filmowej, jednak cieszyły się sporą popularnością wśród mniej wyrafinowanych miłośników kina na Środkowym Zachodzie, przynosząc FBO niemałe zyski. Kennedy był też jednym z pierwszych dystrybutorów niemych filmów animowanych Walta Disneya, który był jeszcze wówczas mało znanym twórcą animacji.

W 1929 roku, wcześniej niż większość inwestorów, Kennedy zaczął zdawać sobie sprawę, że Stany Zjednoczone wkraczają w okres poważnego kryzysu ekonomicznego. W przeciwieństwie do wielu Amerykanów, entuzjastycznie lokujących swoje oszczędności na giełdzie, Joseph dążył jedynie do utrzymania swojego stanu posiadania. Nie chciał już grać na giełdzie i spekulować akcjami. W połowie września nastąpiła fala wyprzedaży akcji, co wywołało panikę, w wyniku której w „Czarny Czwartek” 29 października ceny akcji spadały z niespotykaną dotąd szybkością. Krach giełdowy na Wall Street doprowadził do bankructwa wielu małych i dużych inwestorów. Upadały instytucje bankowe, spadały ceny płodów rolnych, zniknęła wiara w przedsiębiorczość.

W wyniku kryzysu gospodarczego Kennedy zaangażował się w politykę i zaczął popierać gubernatora stanu Nowy Jork, Franklina Delano Roosevelta, który został kandydatem Partii Demokratycznej na prezydenta. Za finansowy wkład oraz aktywny udział i zasługi w zwycięskiej kampanii Roosevelta Kennedy otrzymał nominację na prezesa utworzonej w 1934 roku i istniejącej do dziś Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Jej misją było przywrócenie zaufania do inwestorów poprzez udzielanie rynkom i przedsiębiorcom pewnych i wiarygodnych informacji, a także przekazywanie jasnych zasad obrotu akcjami. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd szybko zyskała opinię jednej z najbardziej prestiżowych instytucji rządowych działających w czasie pierwszej kadencji Roosevelta. Chcieli w niej pracować najbardziej utalentowani młodzi prawnicy w Waszyngtonie, a wśród jej doradców znajdowali się profesorowie z najlepszych amerykańskich uczelni. Niezliczone zarządzenia Josepha Kennedy’ego i przepisy, które do dziś są aktualne, ustabilizowały rynek i chroniły inwestorów przed oszustwami i korupcją. Kennedy zaangażował się także w drugą kampanię wyborczą Roosevelta. W 1936 roku napisał książkę „I’m for Roosevelt” („Jestem za Rooseveltem”). W publikacji, zawierającej liczne tabele i dane statystyczne, porównany został stan gospodarki Stanów Zjednoczonych w 1936 roku z sytuacją z roku 1932. Zwrócona została uwaga na znaczące uzdrowienie ekonomiczne, a wniosek był jasny: należy dziękować za to prezydentowi.«

Na stronie finanse.wp.pl można przeczytać m.in. o decyzjach ekonomicznych JFK. Link do tekstu tu: https://finanse.wp.pl/john-fitzgerald-kennedy-prezydent-ktory-rzucil-wyzwanie-bankierom-6115786602444417g/3. Poniżej fragmenty:

»Historia uznaje prezydenturę Kennedy’ego za – delikatnie mówiąc – przeciętną. Wypomina mu się pierwsze porażki na arenie międzynarodowej, między innymi tę najbardziej spektakularną w Zatoce Świń. Inni biorą go w obronę, przypominając, że pełnił urząd niecałe trzy lata i miał ręce pełne roboty. Trzeba było odnaleźć się w zimnowojennych realiach, mieć na oku komunistów, uporządkować nabierający rozpędu wyścig zbrojeń między światowymi supermocarstwami, a w końcu zadbać o podbój kosmosu. To Kennedy rozpoczął program lotów kosmicznych, dzięki któremu Amerykanie mieli jako pierwsi stanąć na Księżycu. Doprowadził też do podpisania międzynarodowej konwencji o zakazie prób broni atomowej na lądzie, w powietrzu lub pod wodą. Mimo to wydawał miliardy na zbrojenia. W 1962 roku nakazał zakup 600 rakiet międzykontynentalnych. W następnym roku miało być ich już 1000. To wówczas zażądał uchwalenia najwyższego w historii USA budżetu wojskowego opiewającego na 50 miliardów dolarów. Powiedział: “Dopiero wówczas, gdy nasza broń będzie ponad wszelką wątpliwość wystarczająca, możemy być ponad wszelką wątpliwość pewni, że nigdy nie zostanie użyta”.

4 czerwca 1963 roku, zaledwie pięć miesięcy przed zamachem i śmiercią, JFK wydał “Rozporządzenie wykonawcze 11110”. Na jego mocy rząd federalny miał przejąć jedyne prawo do emisji pieniądza mającego pokrycie w srebrze posiadanym przez rząd. W praktyce odebrało ono dotychczasowe uprawnienia do emisji pieniądza “pustego”, tzn. nieposiadającego żadnej realnej wartości przez Rezerwę Federalną. Pierwszy raz od 50 lat pojawiło się na rynku 4,3 miliarda mających pokrycie w srebrze dolarów w postaci banknotów dwu i pięciodolarowych. Jedna z teorii spiskowych mówi o tym, że tworząc nowy system pieniężny ukracający władzę bankierów z FED, prezydent “podpisał na siebie wyrok”. Faktem jest, że “Executive Order 11110” to jedyny rozkaz wykonawczy Kennedy’ego, który nie został wprowadzony w życie. Tuż po zabójstwie prezydenta banknoty Departamentu Skarbu wycofano z użycia, a w marcu 1964 roku zawieszono wymianę certyfikatów na srebro na srebrne dolary. Od tamtej pory amerykańskie władze nie podjęły tak zdecydowanej próby przywrócenia dolarom pokrycia w kruszcu.

Ekonomiczna wojna na sankcje nie jest niczym nowym. Choć w latach 60. raczej preferowano bezpośrednie środki. Co prawda do aneksji Kuby nie doszło, ale USA nałożyły na Hawanę całkowitą blokadę gospodarczą. Jej skutki działają do dziś. Koszt embarga nałożonego w 1962 roku przez Johna F. Kennedy’ego wyniósł ponad 116 miliardów dolarów – czytamy w raporcie kubańskiego rządu, przygotowanym dla ONZ. Mało kto wie, że zanim Kennedy podpisał sankcje, na dzień przed wprowadzeniem zakazu importu towarów z Kuby zażyczył sobie kupienia 1000 kubańskich cygar najwyższej jakości. Delikatną misję powierzył sekretarzowi prasowemu Białego Domu Pierre’owi Salingerowi. Salinger odwiedził niemal wszystkie sklepy z kubańskimi cygarami i przyniósł prezydentowi 1200 cygar Petit H. Upmann, ulubionej marki Kennedy’ego. JFK liczył, że ten zapas absolutnie wystarczy na czas, kiedy Fidel Castro ugnie się przez wielką Ameryką. Przeliczył się. Pomimo upływu ponad 50 lat embargo ciągle obowiązuje, komplikując w USA życie miłośnikom kubańskich cygar.«

Fortuna Kennedych, jak większość, a może nawet wszystkie wielkie fortuny, nie powstała w wyniku uczciwej pracy. Prohibicja pewnie dlatego została wprowadzona, by ktoś mógł się dorobić. Bo co innego, gdy alkohol można kupić w każdym sklepie, a co innego, gdy tylko nieliczni mogą go sprzedawać i to po cenie znacznie wyższej, niż gdyby był on dostępny powszechnie. Nie ulega też wątpliwości, że Joseph Kennedy musiał, działając w tym biznesie, współpracować z mafią. Później zaczął inwestować w szulerni zwanej giełdą i zapewne pomnożył tam pieniądze zarobione w okresie prohibicji. I jeszcze wiedział, kiedy wycofać się z giełdy. A poza tym ta przygoda z wytwórnią filmową. Takich „sukcesów” nie odnoszą przypadkowi ludzie i do tego w takich branżach.

Rodzina Kennedych ma irlandzko-katolickie korzenie. Nie udało mi się znaleźć żadnych informacji na temat żony Josepha Kennedy’ego Rose Fitzgerald, to znaczy takich, które usprawiedliwiałyby twierdzenie, że była ona Żydówką, ani też na temat jego matki Niemniej jednak kariera Josepha Kennedy’ego sugeruje, że tak mogło być. I jeszcze ta jego nominacja przez Roosevelta na prezesa Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Później już była pełna kultura. Został ambasadorem w Wielkiej Brytanii. Synowie już nie musieli angażować się w podejrzane interesy. Przeciwnie! Jeden jako prezydent, a drugi jako prokurator generalny, zwalczali mafię. Pewnie dlatego, że było w niej wielu ludzi, którzy pamiętali jeszcze machlojki ich ojca.

Nie wiem oczywiście, czy Jacqueline Kennedy była Żydówką, ale jak patrzę na jej niektóre zdjęcia z okresu późnego dzieciństwa czy wczesnej młodości, to tak jakoś mi się wydaje. John F. Kennedy, jak pisze Miszalski, był pierwszym, który korzystał z finansowej pomocy Żydów w kampanii prezydenckiej i niektórym z nich oferował państwowe stanowiska.

Jest jeden wspólny wątek, który łączy zabójstwo Lincolna (15 kwietnia 1865 roku) z zabójstwem Kennedy’ego. Obaj chcieli drukować pieniądze samodzielnie i w obu przypadkach ich zabójcy zostali szybko zgładzeni. Lincoln zniósł niewolnictwo w północnych stanach, a jego zabójca był zwolennikiem jego utrzymania. Kennedy opowiadał się za zniesieniem segregacji rasowej. Ale tak naprawdę, to w obu przypadkach przyczyną zabójstwa nie było niewolnictwo czy faktyczne zniesienie dyskryminacji rasowej. To był fałszywy trop. W blogu „Dawno temu w Ameryce” pisałem:

»Międzynarodowi bankierzy w pełni zrozumieli skalę czynu dokonanego przez Lincolna, a poniższe uwagi zostały opublikowane przez London Times (jako wyciąg z Journal of Finance) w marcu 1863 r.: „Jeśli polityka finansowa zapoczątkowana przez rząd w Waszyngtonie zostanie utrwalona, rząd będzie dostarczał swoich własnych pieniędzy bez żadnego kosztu, spłaci swój dług publiczny i nigdy więcej już go nie będzie posiadał. Będzie miał całą niezbędną do prowadzenia handlu walutę. Osiągnie dobrobyt bez precedensu w historii cywilizacji ludzkiej. Mózgi i bogactwo świata będą płynąc do Ameryki. Musimy zniszczyć ten rząd, zanim zniszczy on monarchię”.

Potem, 15 kwietnia, Louise zbudziła Anastasię, podając jej w milczeniu dziennik z czarną obwódką, obwieszczający wielkimi literami: LINCOLN ASSASINATED. Te dwa słowa zapełniały całą stronicę, w miejsce artykułu zaś widniała tylko krótka notka: „Oddajemy numer do druku i nie czujemy się na siłach skomentować wiadomości ani nie dysponujemy bliższymi szczegółami”. Następnego dnia pojawiły się jednak dokładne informacje i tam do licha! Lincolna zabił John Wilkes Booth, brat Juniusa i Edwina! Zrobił to w Ford’s Theater w Waszyngtonie, w loży prezydenckiej wychodzącej na samą sceną. Dzięki swej zawodowej sławie zdołał tam wejść niezatrzymywany przez nikogo, strzeliwszy prezydentowi w potylicę, skoczył pomiędzy aktorów sparaliżowanych w szoku, złamał sobie nogę, ale pomimo to zdążył krzyknąć sic-sempre-tirannis! i zbiec. Teraz polowano na niego w Wirginii, gdzie widziano go przejeżdżającego konno, a jednocześnie szukano jego wspólników.

W ostatnim tygodniu kwietnia zginął John Wilkes Booth, odszukany w spichlerzu w Wirginii i zastrzelony w tajemniczych okolicznościach przez sierżanta Thomasa „Bostona” Corbetta z 16 Regimentu Kawalerii. W maju i w czerwcu proces ośmiu wspólników Bootha.«

Wydaje się, że prawdziwym powodem zabójstwa Johna F. Kennedy’ego była decyzja o niezależnym od FED-u drukowaniu pieniędzy. Tylko czy to Żydzi z Żydami kłócili się o to, kto ma wyłączne prawo do druku pieniądza? Czy może było inaczej? W grę mogły jeszcze wchodzić te zadawnione porachunki mafijne, ale to mogło być tylko przy okazji tego najważniejszego powodu. Na pewno nie lobby zbrojeniowe. Wydatki na zbrojenia za jego kadencji były największe, a mówił o pokoju. Wiem, wiem! Zapewne znał on rzymskie przysłowie: jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny.

Kennedy narzucił Kubie blokadę ekonomiczną, ale z kubańskich cygar nie potrafił zrezygnować. Z drugiej strony Cuba Libre, to ulubiony drink Fidela Castro. Jego podstawowymi składnikami są rum i coca-cola. Zawsze tak samo: to inni mają cierpieć z takich, czy innych powodów.

Zapewne nigdy nie dowiemy się prawdy. Ale czy to jest takie istotne? To były ich mafijne porachunki. To zabójstwo i to, co się wokół niego działo, pokazuje coś innego, coś bardzo brutalnego – jak bardzo przenikają się te dwie sfery życia publicznego: świat polityki i świat przestępczy. Państwo, w pewnym sensie, jest też organizacją mafijną. Ludzie, którzy je reprezentują, wykorzystują jego instancje do realizacji własnych celów. Jest tylko jeden sposób na zmianę tego stanu, to znaczy na odejście od demokracji, czyli mafijnego ustroju – totalne zbojkotowanie wyborów. Jedyna rzecz, której boi się demokracja, to 0% frekwencja wyborcza. Tylko czy to coś zmieni? Nie, nie zmieni, ale przynajmniej pozbędziemy się złudzeń.

I tak na koniec pełna definicja demokracji:

“Demokracja jest najgorszym z ustrojów, bo przed wyborami trzeba płaszczyć się przed motłochem, ale nikt nie wymyślił lepszego ustroju, żeby wybrani nie odpowiadali za swe czyny. W ten sposób w demokracji mamy władzę zbliżoną do boskiej. Tylko Bóg nie odpowiada przed nikim za swoje czyny”. – Winston Churchill.

3 thoughts on “Zamach

  1. Czytając rzecz o mordestwie pp. Jaroszewiczów ( i dochodzeniu motywów ) trafiłem na komentarz dotyczący Kennedy’ego :

    “JFK był wyjątkowy – bruździł CIA, FED i Izraelowi.

    Byłby cud gdyby skończył inaczej.

    Aż nie mogłem uwierzyć, że ktoś taki mógł istnieć gdy się dowiedziałem o tym dla kogo był niewygodny. ”

    A’propos politycznych morderstw – one zdają się być immanentną cechą III RP. Nie wiem jak to było z tym w latach ’56 – ’80 – być może nie było ( przynajmniej na taką skalę ) bo sprawy załatwione zostały w stalinowskich czasach.

    Z niemieckiego podwórka : wg info od 1990 do 2019 r. było oficjalnie 85 zamordowanych polityków różnego szczebla, według dziennikarzy -169.

    Wygląda na to, że to normalne, że tak musi być – bez względu na ustrój, w walce o dostęp do szeroko rozumianego koryta sprawy reguluje amerykańska zasada : ” – catch as catch can “.

    Like

    • Kennedy nie działał w pojedynkę. Skoro został prezydentem i rzucił wyzwanie Fed, to musiał mieć poparcie pewnych środowisk w strukturach państwa i to wcale nie jakichś marginalnych. W mojej ocenie walczyły tam ze sobą dwa gangi, będące częścią aparatu władzy. Gang jego przeciwników okazał się silniejszym. A to znaczyło by, że państwo, jako szeroko pojętą instytucję, opanowały mafie czy gangi. Jak zwał, tak zwał. I tak jest nie tylko a USA, ale i w Polsce i w Niemczech, i w innych krajach. Dlatego ja już od wielu lat nie chodzę na wybory.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s