11.11

Zaczął się listopad, a to oznacza, że zbliża się kolejna rocznica odzyskania niepodległości. Niektórzy twierdzą, że nic tego dnia nie wydarzyło się. Może i nie, ale 11 listopada zapisany cyfrowo – 11.11, skłania do zastanowienia się. Po tym „2020”, to już nie jestem taki pewien, że to zbieg okoliczności. Święto to zostało ustanowione ustawą z dnia 23 kwietna 1937 roku. Dlaczego akurat wtedy, na krótko przed wojną, uznano, że jest to właściwa data? Piłsudski przyjechał do Warszawy 10 listopada. 11 listopada podpisano rozejm kończący wojnę pomiędzy Ententą a Cesarstwem Niemieckim, a Rada Regencyjna przekazała władzę Piłsudskiemu. Nadal jednak wojska niemieckie stały daleko na wschodzie. Nowe państwo czekały jeszcze plebiscyty. Wschodnią granicę ustalono dopiero w 1921 roku. Traktat wersalski, kończący I wojnę światową, został podpisany 28 czerwca 1919 roku. I znowu to „1919”. Tak więc w listopadzie 1918 jeszcze nikt nie myślał w kategoriach odzyskania niepodległości. Wprost przeciwnie! Wśród ludzi, jak pisał Józef Mackiewicz, reakcję na pojawienie się nowego państwa najlepiej streszczało powiedzenie: „Ni z tego, ni z owego, mamy Polskę od pierwszego”.

Tak to wyglądało z punktu widzenia przeciętnego człowieka. Jednak Niemcy budowali to nowe państwo, na ziemiach im podległym, już od 1916 roku. To nowe państwo miało być od nich całkowicie zależne i było takim w listopadzie 1918 roku. Nie ma więc żadnej racjonalnej przesłanki, by tę datę uznawać za dzień odzyskania niepodległości. Dzień 11 listopada był dniem, w którym pojawiło się to państwo i sąsiednie państwa zostały o tym fakcie poinformowane. Od tego momentu rozpoczęła się walka o jego kształt i ustrój, o miejsce, jakie miały w nim zajmować mniejszości narodowe, a w szczególności mniejszość żydowska, która dążyła do stworzenia państwa żydowskiego w państwie polskim i uzyskania szczególnych praw. W sumie więc zaczęła się walka o niepodległość tego państwa, o to, by było ono polskie, a nie żydowskie czy żydowsko-ukraińskie. Ta walka trwała do 1926 roku. W dniach 12-15 maja ta walka została przerwana. Skończyły się marzenia Polaków o niepodległości. Polską zaczęła rządzić masoneria. Może właśnie dlatego wybrano na święto narodowe taką datę. Te środowiska od zawsze były zafascynowane numerologią.

Dziś, gdy decyzją Trybunału Konstytucyjnego uruchomiono procedurę wychodzenia Polski z unii w celu dokonania jej kolejnego rozbioru, organizowanie Marszu Niepodległości zakrawa na kpinę. I jeszcze ten szum medialny, jeden Żyd – Trzaskowski, spiera się z drugim Żydem – Bąkiewiczem, twarzą Marszu, no bo przecież „przedstawienie musi trwać”.

Tak więc Żydzi nam mówią, co to znaczy być patriotą, że patriotą jest ten, kto idzie w Marszu i wymachuje flagą i krzyczy, że kocha Polskę. Tylko czy to cokolwiek zmieni? Na bieg wydarzeń nie ma to najmniejszego znaczenia, tylko czy aby na pewno? Przekaz pójdzie na cały świat za sprawą żydowskich mediów. To, że w tym Marszu będą spokojnie szły rodziny z dziećmi nie będzie miało najmniejszego znaczenia. Marsz jest uznawany za faszystowski i słusznie, bo jego symbolika jest faszystowska, a ściślej ujmując – nazistowska. I nie ma to najmniejszego znaczenia, że faszyzm nie jest niczym gorszym od innych propozycji ustrojowych, o czym pisałem w blogu „Faszyzm”. Marsze z pochodniami o zmroku czy wieczorem kojarzą się z marszami nazistowskimi z okresu III Rzeszy. I nie ma to najmniejszego znaczenia, że race czy tym podobne wynalazki, to nie pochodnie. Odbiór tego obrazu będzie budził podobne skojarzenia. I o to chodzi.

Uczestnicy marszu narodowców odpalają race.
Autor: Aleksander Świeszewski/Polityka

I taki przekaz pójdzie w świat i trwa to od wielu lat. Ten obraz Polski i polskiego społeczeństwa jest konsekwentnie utrwalany. Kiedy więc będą decydować się losy Polski w unii europejskiej, to społeczeństwa europejskie będą już miały wyrobione zdanie, bo już od lat ten przekaz do nich dociera. Celem „Marszu Niepodległości” jest więc przyklejanie polskiemu społeczeństwu łatki faszystów, nazistów, nacjonalistów i wszystkiego tego, co najgorsze. Łatwiej będzie takie „brzydkie kaczątko” wypchnąć z unii i wymazać z mapy Europy.

Tak się zastanawiam, czy ci ludzie, którzy uważają się za patriotów i będą iść w Marszu, wiedzą coś na temat naszej flagi narodowej, skąd jej barwy, i naszego godła? Wikipedia pisze:

„Barwy flagi, złożone są z dwóch poziomych pasów: białego oraz czerwonego, są odwzorowaniem godła państwowego, którym jest orzeł biały na czerwonym polu. Zgodnie z zasadami heraldyki pas górny reprezentuje białego orła, a dolny czerwone pole tarczy herbowej. Kolory te według symboliki używanej w heraldyce mają następujące znaczenie:

  • koloru białego używa się jako reprezentację srebra; oznacza on także wodę, a w zakresie wartości duchowych czystość i niepokalanie.
  • kolor czerwony jest symbolem ognia i krwi, a z cnót oznacza odwagę i waleczność.

Barwy biała i czerwona zostały uznane za narodowe po raz pierwszy 3 maja 1792 roku. Podczas obchodów pierwszej rocznicy uchwalenia Ustawy Rządowej damy wystąpiły wówczas w białych sukniach przepasanych czerwoną wstęgą, a panowie nałożyli na siebie szarfy biało-czerwone. Nawiązano tą manifestacją do heraldyki Królestwa Polskiego – białego orła na czerwonej tarczy herbowej.”

Z kolei na stronie orzełbiały.org można przeczytać:

„W 1295 roku, gdy Przemysław II koronował się na króla, jego osobisty znak – Orzeł Biały stał się godłem Królestwa Polskiego: Orzeł Biały na czerwonym polu, ze złotą koroną na głowie i złotymi szponami oraz dziobem.

W bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku rycerstwu polskiemu przewodziła Wielka Chorągiew Królestwa Polskiego, mająca w herbie Orła Białego. Jan Długosz tak ją opisywał: na czerwonym tle wyszyty był misternie Orzeł Biały z rozciągniętymi skrzydłami, dziobem rozwartym i koroną na głowie, jako herb i godło całego Królestwa Polskiego.

W XIX wieku obok haseł niepodległościowych działacze różnych organizacji politycznych wysuwali programy reform ustrojowych i społecznych. Koronę orła kojarzyli z monarchią i przywilejami stanów, dlatego domagali się jej usunięcia. Jednak odrodzone w 1918 roku państwo polskie przyjęło za swe godło orła w koronie. Korona ta miała symbolizować niepodległy naród, a nie – monarchię (była to korona z krzyżem – przyp. W.L.).”

Natomiast Sandra Janikowska w artykule „GODŁO POLSKI. Jak powstało? Co się na nim znajduje? Czego symbolem jest polskie godło państwowe?”, zamieszczonym w Dzienniku Bałtyckim z dnia 29 kwietnia 2020, m.in. pisze:

„Po przewrocie majowym rząd Mościckiego usunął z korony na głowie orła krzyż i dodał na skrzydłach orła pięcioramienne gwiazdy. Konkretne i potwierdzone powody tej zmiany nie są znane. Istnieją opinie wskazujące na powiązania ówczesnej władzy ze środowiskiem masońskim, których rozpoznawalnym symbolem była właśnie gwiazda, symbolizująca światłość, wiedzę i doskonałość. Pogłoski te jednak nie znalazły dotychczas potwierdzenia.”

Ilustracja
Źródło: Wikipedia

Po wojnie, za PRL-u, orzeł stracił koronę, czyli mówiąc wprost – swoje dostojeństwo, ale zachował gwiazdki. Po 1989 roku przywrócono mu koronę i pozostawiono gwiazdki. No i wszystko jasne! Towarzysz Ziuk umieścił gwiazdki na skrzydłach orła i tak zostało do dziś. Nic się nie zmieniło. Nie było, nie ma i nie będzie prawdziwej niepodległości.

7 thoughts on “11.11

  1. Podczas zjazdu gnieźnieńskiego pomiędzy 7-15 marca 1000 r. (tutaj były spory z datą 1001 r, ale po porównaniach kronik, tą datę się generalnie przyjmuje to i my ją przyjmiemy) w Gnieźnie, gdzie usankcjonowano pomiędzy dwoma stronami cesarstwem rzymskim (nie mylić z niemieckim), a państwem polskim podczas wizyty Ottona III – cesarza rzymskiego, a Bolesławem Wielkim ( bo taki przydomek powinien być używany, a nie Chrobry zmieniona w późniejszych czasach) – władcą ówczesnej Polski.

    W Rocznikach, czyli Kronikach sławnego Królestwa Polskiego w księdze II Ian Długosz pisze:

    „ Cesarz Otto zdjął wspaniały diadem, który wtedy miał na głowie i ozdobił nim, i uwieńczył skronie księcia Bolesława ustanawiając go (i wszystkich jego następców) królem Polski, sprzymierzeńcem i przyjacielem cesarstwa rzymskiego, podporządkowując mu wszystkie ziemie polskie i ludy, dając jemu i jego następcom – królom Polski – panowanie nad księstwami, ziemiami i okręgami zdobytymi w przyszłości na pagonach i schizmatykach. Jako godło nadaje jemu i całemu Królestwu Polskiemu po wieczne czasy białego orła. Podobnie jak cesarstwo rzymskie ma to samo godło koloru czarnego i podlegają mu wszystkie ludy niemieckie, tak samo on ma używać tego godła na czerwonym polu i nieustannie podporządkowywać sobie poszczególne ludy słowiańskie i pogańskie…………………….Aby to jego nadanie stało się trwalsze, umacnia je i utwierdza przywilejem cesarskim zaopatrzonym w złota pieczęć, obdarzając, zwalniając i wynosząc królów i Królestwo Polskie szczególnymi przywilejami, wolnościami i usprawnieniami i na zawsze wyswobadzając i uwalniając od posłuszeństwa i zależności od siebie i następców swoich, cesarzy rzymskich.”.

    Podsumowując, datę i miejsce znamy i resztę dokładnie też.

    GODŁEM, czyli symbolem został usankcjonowany ORZEŁ BIAŁY, który powinien być pisany dużą literą zawsze, zaś HERBEM, czyli nośnikiem dla godła – tarczy czy sztandaru jest zawsze POLE CZERWONE.

    Barwy biało czerwone wywodzą się bezpośrednio z kolorystyki herbowej biały orzeł na czerwonym polu.
    90% historyków to osły.

    Like

  2. “Barwy biało czerwone wywodzą się bezpośrednio z kolorystyki herbowej biały orzeł na czerwonym polu.”

    Co do tego, to nie ma wątpliwości. Czy stało się to wcześniej, czy później, też nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, co z tym godłem robiono później, bo to pokazuje, że Polska jest tylko z nazwy Polską, a “Marsz Niepodległości” jest już tylko gwoździem do trumny tego dziwnego tworu, którym zarządzają Żydzi.

    Like

  3. Na forach jest już odpowiednio sterowany, polityczny jazgot a przygrywką do inscenizowanych burd podczas tego Marszu było pobicie Włochów przez “polskich faszystów”.

    Pewnie takich jak ten, o charakterystycznej “fizjologii” :

    Like

  4. Sądzę, że te Marsze są po to właśnie robione, by były preteksty do prowokacji. Zgromadzenie takich tłumów w jednym miejscu, to idealna do tego okazja. Ci ludzie, którzy organizują te Marsze, robią to świadomie.

    Like

  5. “Nie tyko Polska jest krajem tylko z nazwy. Innych też to dotyczy.”

    Innych też dotyczy to, że jest rząd światowy, bo skoro książę Karol twierdzi, że wydadzą tryliony na ten nowy porządek, który on tu nazywa transformacją gospodarczą, to ma na myśli cały świat. Jednak istnienie rządu światowego nie musi oznaczać likwidacji państw, choć może on dokonywać zmian tak, jak państwo, które przeprowadza reformę administracyjną. W przypadku Polski będzie to prawdopodobnie oznaczać kolejny rozbiór kraju. A książę stoi obok brytyjskiej flagi i tylko brytyjskiej.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s