Pokój ryski

W poniedziałek 7 czerwca Aleksander Łukaszenka podpisał dekret wprowadzający nowe święto – Dzień Jedności Narodowej. Od tego roku będzie on obchodzony w dniu 17 września. W komunikacie podano, że pokój ryski z 1921 roku rozdzielił naród białoruski wbrew jego woli.

W Polsce dzień ten kojarzy się zupełnie inaczej. Dla wielu osób był to początek represji, masowych zsyłek w głąb Rosji. W znacznym stopniu dotknęły one polską inteligencję, choć nie tylko. Wydaje się, że taka decyzja, w okresie i tak złych relacji polsko-białoruskich, jest świadomym posunięciem Łukaszenki, co potwierdzałoby podejrzenia, że jest on marionetką w rękach możnych tego świata, których celem jest ciągłe skłócanie Polski z jej wschodnimi sąsiadami.

Na Białorusi w wielu miastach są ulice o nazwie „17 września”, więc nie dziwi, że w końcu zdecydowano się na święto. Zapewne w tych białoruskich głowach utrwaliło się przekonanie, że to Polacy byli sprawcami tego podziału. Ale my wiemy, że do tanga trzeba dwojga. A działo się tam wtedy dużo i dziwnie. Dobrze opisał to Józef Mackiewicz w swojej powieści „Lewa wolna”. Poniżej końcowy fragment z blogu „Wojna 1920 roku”:

»W dniu 21 września zbiera się w Moskwie na tajnej konferencji kilku członków CK partii. Są tam m.in. Lenin, Trocki, Stalin. W jej wyniku zapada uchwała o utworzeniu nowego „Południowego Frontu”, skierowanego wyłącznie przeciwko wojskom generała Wrangla, liczącym około 40 tysięcy żołnierzy. Na drugi dzień po tym postanowieniu, 22 września, czyli w dniu rozpoczęcia „niemeńskiej” ofensywy polskiej, Lenin przemawia na IX Konferencji RKP (bolszewików) i proponuje zawarcie pokoju z Polską. W rezultacie uchwalono rezolucję o konkretnych warunkach zawarcia pokoju, które osobiście sporządza i redaguje Lenin.

Klęska na froncie polskim nie zmieniła decyzji zapadłych na tajnej konferencji z dnia 21 września o skierowaniu wszystkich sił przeciwko Wranglowi. Z trudem udaje się ściągnąć z fińskiej i estońskiej granicy 6-tą armię czerwoną. Ale armia ta nie zostaje rozwinięta na Białorusi jako ostatnia zapora, zamykająca drogę na Moskwę. Przechodzi, niezatrzymywana, przed frontem polskim i kieruje się na front krymski. A tam napierał, powstrzymywany ostatkiem sił, Wrangel. Przed prawie milionowym wojskiem polskim droga na stolicę rewolucji wolna. Tylko ruszyć!

Dnia 8 października wojska polskie dotarły o 16 wiorst na zachód od Mińska. Władze bolszewickie uciekły z miasta. Mińsk pozostawiony sam sobie, leży przez kilka dni na ziemi niczyjej. A wojska polskie stoją, nie posuwają się naprzód, jakby zamieniły się w słup soli. Bolszewicy wracają. Ludzie głupieją. Lenin mówi o klęsce w wojnie z Polską, a wszystkie siły kieruje przeciwko Wranglowi. I deklaruje: „Zwycięstwo nad Wranglem jest obecnie naszym głównym i podstawowym celem”… O co w tym wszystkim chodzi? Polska dysponuje siłą dwudziestokrotnie większą niż Wrangel.

12 października został zawarty rozejm wojskowy i wstępny traktat pokojowy pomiędzy Polską i bolszewikami. W dniu 16 listopada 4-ta armia czerwona, ta rozbita pod Ciechanowem i później powtórnie pod Grodnem, ta armia wkracza do Teodozji. 18-go zajęła Jałtę. Niedobitki armii Wrangla i cywile, zapakowani na statki, odpływali do Konstantynopola.«

W Wikipedii można przeczytać, że rokowania polsko-sowieckie rozpoczęły się w sierpniu 1920 roku w Mińsku, w sytuacji zagrożenia przez wojska sowieckie niepodległości Polski. Delegacji polskiej przewodniczył wiceminister spraw zagranicznych, Jan Dąbski, a delegacji sowieckiej Karl Daniszewski. 21 września negocjacje zostały przeniesione na grunt neutralny do Rygi, a Daniszewskiego zastąpił Adolf Joffe. Po zwycięstwie w Bitwie Warszawskiej i kampanii niemeńskiej polska delegacja miała znacznie korzystniejsze karty w swych rękach. Jako przedstawicieli RP do Rygi wysłano Jana Dąbskiego, Henryka Strasburgera i Leona Wasilewskiego (ojciec Wandy Wasilewskiej – przyp. W.L.).

Jeśli pomimo toczącej się wojny trwają negocjacje, to można sobie zadać pytanie: o co tu chodzi? Zwykle, tak przynajmniej wskazuje logika, że jak się toczy wojna, to nie ma negocjacji. A tu bolszewicy ogłaszają, że idą na podbój świata, a prowadzą negocjacje. A później, po wygranej pod Warszawą, Piłsudski wstrzymuje ofensywę na miesiąc, a jeszcze później zatrzymuje wojsko pod Mińskiem.

W końcowej części powieści powraca Mackiewicz jeszcze raz do tych wydarzeń i pisze m.in.:

„21 listopada Lenin wkroczył na trybunę, aby wygłosić przemówienie na Moskiewskiej Gubernialnej Konferencji Partyjnej. Było to zaraz po odniesionym zwycięstwie nad Wranglem. Zanim zaczął mówić, długotrwałe oklaski na sali, którymi został przywitany, nie dały mu przyjść do słowa. Kłaniał się kilka razy i dał wreszcie znak ręką.

Towarzysze! Nie ulega wątpliwości, że najbardziej nieznaczne wytężenie sił ze strony interwentów wystarczyłoby w pełni, ażeby w przeciągu kilku miesięcy, jeżeli nie w ciągu kilku tygodni, odnieść nad nami zwycięstwo!… – Na sali zapanowało poruszenie. – Tak jest. Jeżeli odnieśliśmy zwycięstwo my nad interwencją, to tylko dlatego, ze ich własne interesy powodowały wśród nich rozłam. Te właśnie rozbieżności interesów wykorzystywaliśmy przez cały czas!…

Towarzysze! Dopóki nie zdobędziemy całego świata, dopóki pod względem ekonomicznym i militarnym jesteśmy słabsi od pozostałego świata kapitalistycznego, dopóty należy trzymać się zasady: trzeba umieć wykorzystywać sprzeczności i przeciwieństwa między imperialistami. Gdybyśmy nie przestrzegali tej zasady, wisielibyśmy wszyscy od dawna, ku uciesze kapitalistów, na przydrożnych drzewach!!…

Wesołość i śmiechy wybuchły na sali. Słychać było jakieś głosy. Lenin powiódł rozbawionym spojrzeniem po obecnych, przeczekał aż umilkną, i mówił dalej:

Podstawowe doświadczenie w tym względzie mieliśmy, kiedy zwieraliśmy Traktat Brzeski… Polska wbrew naciskowi Francji, zawarła z nami teraz pokój. W najbliższym czasie podpisany zostanie ostateczny traktat. W ten sposób zadany zostanie jeszcze jeden niezwykle poważny cios sojuszowi sił kapitalistycznych, które w drodze wojny usiłowały wydrzeć nam władzę… Nie będę się dłużej zatrzymywał nad tą sprawą, nadmienię tylko, że na Kaukazie wytwarza się teraz bardzo skomplikowana sytuacja, przy czym wojna może nam zostać narzucona. Jednakże wojna ta, w warunkach gdy pokój z Polską jest zapewniony, a Wrangel całkowicie zlikwidowany, nie może stanowić dla nas groźby… Wojna z Polską była wojną na dwa fronty, przy istnieniu groźby ze strony Wrangla… A linia polska przebiegała w niezbyt wielkiej odległości od – Moskwy!”

W końcu Mackiewicz stara się wyjaśnić cały problem w formie dialogu, w którym jeden dobrze poinformowany przekazuje swoją wiedzę drugiemu:

„A więc numer jeden: bolszewicy rozbici zostali istotnie na głowę. Numer dwa: prowadzenie dalszej ofensywy z naszej strony, mogłoby doprowadzić do unicestwienia bolszewizmu i zwycięstwa kontrrewolucji w Rosji; dlatego najważniejszą rzeczą były nie polityczne targi w Rydze, a śpieszny termin zawieszenia broni. Numer trzy: celem głównym całej afery było wykończenie kontrrewolucji rosyjskiej, czyli powtórzenie manewru w stosunku do Wrangla, który był zastosowany jesienią 1919 roku w stosunku do Denikina. Wszystkie inne numery, które nas obecnie interesują, są to numery tylko pochodne.”

Mackiewicz, tak jak wszyscy, używa błędnego określenia „kontrrewolucja” na to, co działo się po abdykacji cara w marcu 1917 roku. Później nastała w Rosji demokracja i większość zdobyli ci, których później nazwano „białymi”, w przeciwieństwie do bolszewików, czyli „czerwonych”. To, co zrobili w bolszewicy w październiku 1917 roku, to był zamach stanu, czyli obalenie legalnej władzy. Z polskiego punktu widzenia popieranie „białych” czy „czerwonych” nie miało żadnego sensu, bo jedni uznawali tylko Polskę, jak to oni określali, w granicach etnicznych, a drudzy – tylko bolszewicką. Piłsudski wybrał bolszewików, bo tak zapewne kazali mu jego mocodawcy.

Problem, który mnie nurtuje, a którego nie rozumiem, to to, dlaczego bolszewicy zaatakowali Polskę w momencie, gdy nie pokonali jeszcze swoich przeciwników politycznych, czyli „białych”. Przecież to urąga zdrowemu rozsądkowi, żeby „naprawiać” świat, gdy w domu bałagan, chyba że chodzi o wywoływanie wojen dla wojen i konfliktów dla konfliktów. Wtedy sprawy nabierają sensu: „Stanisławie Piotrowiczu bierz wszystkie pieniądze i jedź ze mną na wojnę turecką do Bułgarii”. Tak mówił moskiewski kupiec Suzin do Wokulskiego. Wokulski ożenił się z wdową po Minclu i stał się właścicielem dobrze prosperującego sklepu na Krakowskim Przedmieściu, ale to nie były pieniądze, które dawałyby tytuł do ubiegania się o względy arystokratki, wprawdzie zubożałej, ale arystokratki. Dopiero pieniądze zarobione na wojnie stwarzały taką możliwość. Ten, kto zarabia na wojnach, ten je wywołuje – dla zarobku. Tak sobie to tłumaczę. Czy dobrze?

8 thoughts on “Pokój ryski

    • Na dezinformację rosyjską będzie dezinformacja polsko-brytyjska. Jedynie prawda ucierpi w tym pojedynku.

      Like

  1. Kalksztajn Kaczyński ogłosił na antenie Radia Rzeszów, że „jeśli się nie wyszczepimy w odpowiednio wysokim procencie, to epidemia wróci z całą pewnością i może być jeszcze bardziej zjadliwa i bardziej groźna niż dotychczas”. Następnie zapewnił, że „szczepionki są skuteczne”. – To dzisiaj już widzimy. Zakażeń jest bardzo niewiele, 100 razy mniej niż u szczytu, ale ciągle to może wybuchnąć. Cały czas używam tego porównania – gasnące ognisko, ale co chwilę z niego jakiś płomień wybucha. Jak tak będzie, to wszystkie plany będą nierealne, będziemy się degradować, ale przede wszystkim będą umierać ludzie. Trzeba zrobić wszystko, żeby temu zapobiec – oświadczył Kaczyński. – Chciałbym wszystkim, którzy nie chcą się szczepić, którzy wierzą w tę rozpoczętą w latach 80. przez KGB operację, żeby się zastanowili, bo szczepienia są konieczne.
    Powody się znajdą już ma Pan teraz atak hakerów oczywiście rosyjskich, a ile trzeba by wywołać zamieszanie wysdzając coś w powietrze, ze Smoleńskiem już wychodza fakty, że to była duża ustawka.
    Zabrano kompetencje szefowi sztabu generalnego

    Ostatnio ktos wypadł z okna w ABW ile Panu trzeba………..

    Like

    • To znaczy, że już nie mamy wojska, albo powoli staje się ono podległe Amerykanom, tak jak kiedyś Rosjanom. Czyli wszystko wraca do normy.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s