Ostatnio dużo się dzieje w polityce. Zaczęło się od szczytu w Paryżu, po którym Donald Tusk powiedział: wiem, ale nie powiem. W piątek 28 lutego mieliśmy okazję oglądać marną sztukę w wykonaniu dwóch aktorów amatorów i jednego zawodowego. Wszyscy wypadli beznadziejnie i sztucznie, co nie dziwi w przypadku aktorów amatorów, ale w przypadku zawodowego – już tak. Kiedyś, w stanie wojennym, komuniści, chcąc ośmieszyć Ronalda Reagana, przypomnieli film z jego udziałem. W mojej ocenie był on dobrym aktorem, ale w tym wypadku chodziło o to, by przekonać ludzi, że aktor nie może być dobrym politykiem. Problem jednak polega na tym, że Reagan, zanim został prezydentem, był przez osiem lat gubernatorem Kalifornii. Tu jednak nie chodziło sztukę aktorską, tylko o jasny przekaz: Ameryka wycofuje się z Europy, która musi sobie o tego momentu sama radzić. Zełeński jest słabym aktorem, ale jest to Nikodem Dyzma światowej polityki, z aktorstwa trafił do niej bezpośrednio. I jakoś tak nie wiem dlaczego, ale przypomniał mi się Żorż Ponimirski z filmu Kariera Nikodema Dyzmy.
Mamy więc taką sekwencję: Paryż – wiem, ale nie powiem – wszystko za zamkniętymi drzwiami; Waszyngton – sztukę w jednym akcie transmitowaną na żywo na cały świat; spotkanie przywódców europejskich w Londynie, również za zamkniętymi drzwiami, ale po jego zakończeniu Tusk powiedział: silni, zwarci, gotowi i Ucrania o muerte, no pasarán.
A więc Świat jest teatrem, aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają. – To William Szekspir (1564-1616), o którym w The New Lexicon Webster’s Encyclopedic Dictionary of the English Language Canadian Edition 1988 można przeczytać, że urodził się w Stratford-upon-Avon i tam zmarł. W Londynie przebywał w latach 1592-1616, ale przed 1592 jest w jego życiorysie luka około 8-10 lat i nie wiadomo, co się wtedy z nim działo. Niektórzy uważają, ale to już informacja nie z tego Leksykonu, że autorem tych szekspirowskich sztuk był Francis Bacon.
Europa w Londynie stanęła murem za Ukrainą, ale co się stanie, gdy Francuzi powiedzą: nous ne voulons pas mourir pour l’Ukraine? Czy inni też się wyłamią? I czy zostanie tylko Polska, czyli Rzeczpospolita Ukraińska? Ustawa o powszechnym obowiązku obrony została znowelizowana z końcem stycznia. Tak więc przygotowania do wysłania polskiego wojska na Ukrainę trwają. Już nawet toczy się na ten temat dyskusja w mediach: czy polskie wojsko powinno zostać wysłane na Ukrainę? Nikt już nie owija w bawełnę, trwa powolne przygotowywanie opinii publicznej przed ostatecznym… podjęciem decyzji. Z drugiej strony są tacy komentatorzy, jak choćby Tomasz Piekielnik, który twierdzi, że całe to zamieszanie jest po to, by Ameryka mogła skoncentrować się na konflikcie na Bliskim Wschodzie. Ja jednak dalej będę się upierał przy tym, że tu chodzi przede wszystkim o stworzenie wspólnego państwa polsko-ukraińskiego, a raczej ukraińsko-ukraińskiego, w którego skład wejdą ziemie obecnej RU bez ziem poniemieckich i zachodnia Ukraina, zwana kiedyś Galicją Wschodnią. No bo jak wytłumaczyć przesiedlenie na teren RU kilku milionów Ukraińców z terenów, na których nie ma działań wojennych? Jak wytłumaczyć te wszystkie przywileje, którymi zostali obdarzeni ci przesiedleńcy? Jak wytłumaczyć to, że pojawiają się książki dla dzieci w wersji polsko-ukraińskiej czy ukraińsko polskiej? Gdyby to dotyczyło języka angielskiego, to bym rozumiał, ale w przypadku ukraińskiego, a więc języka chyba nie do końca wykształconego, skoro żołnierze ukraińscy na froncie muszą posiłkować się językiem rosyjskim, bo w ukraińskim brak terminologii wojskowej. Jak wytłumaczyć takie kwiatki? Na ten temat cisza, no bo przecież w domu powieszonego nie mówi się o sznurku.
x
Na temat Iranu, którym nas straszą pisałem w blogach Purim, Iran i Iran c.d.
W świątyni Salomona raz w roku miała miejsce pewna ceremonia.
Wszystkie grzechy Izraela były przekazywane arcykapłanowi który następnie kładł ręce na czarnego Kozła i przerzucał na niego grzechy, po czym wypędzali kozła na pustynie.
To stąd jest “kozioł ofiarny” na którego zrzuca się wszelkie winy
Mieliśmy właśnie do czynienia z taką ceremonią. Podsumujmy fakty. Trump się i USA wybielił, nawet bym rzekł że była tam lekka skrucha że Ameryka dała się w to wciągnąć, grał gołąbka i orędownika pokoju, oraz oficjalnie cała winę za wojnę zrzucił na Łrzeleńskiego.
Łrzleński jest już martwy.
LikeLike
Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść.
LikeLike
Po to był zatrudiony i WYKREOWANY. Wszystko było dla mnie czytelne od samego początku że koleś jest do odstrzału. Dał się złapać na marne paciorki, zwykły prymityw . Od samego początku mówiłem że ani sobie w tych willach nie pomieszka ani się nie zdąży nacieszyć jachtem.
Dobry przykład co się dzieje z ludźmi którzy złapią się na tą nędzna przynętę podaną im przez szatana i że na koniec kończą z gołą dupą na mrozie jest Mistrz i Małgorzata Bułhakowa.
LikeLike
Dał się złapać czy dostał propozycję nie do odrzucenia?
LikeLike
Nie mógł dostać propozycji nie do odrzucenia bo by nie był wiarygodny w swojej roli. Z niewolnika/zakładnika nie masz pracownika. Więc to wykluczam. Ale ciągle zakładam że czegoś nie wiem.
LikeLike
Całościowo i holistycznie widać jak na dłoni że mają menela który weźmie na siebie kredyt .Propozycje daje się komuś WŁADNEMU który coś może. Nawet propozycje w te “nie do odrzucenia”
LikeLike
Nawet błędem jest Pańskie stwierdzenie że “dał się złapać”. To nie jest polowanie na murzynów w Afryce aby zrobić z nich niewolników. Koleś został precyzyjnie wytypowany, podszkolony i użyty. Jak narzędzie. Jak ktoś chce coś zrobić to używa odpowiedniego narzędzia, a jak go nie ma to go stworzy.
No banał.
LikeLike
Ale ciągle zakładam błąd w moim rozumowaniu i czekam na jakąś Pana ewentualną kontr argumentację. Kontr teorie itp. Sprzeciw. Spór. Itp.
LikeLike
W moich wywodach jest mnóstwo błędów merytorycznych gdyż nie jestem człowiekiem wykształconym a dopiero się kształcę więc proszę mi wybaczyć pewne niezamierzone błędy mojej argumentacji i słownictwa jak np.
“Nawet błędem jest Pańskie stwierdzenie”
Kiedy to było Pana pytanie.
Przepraszam i staram się wychwytywać swoje błędy.
LikeLike
Dochodzenie do prawdy nie jest łatwe i wiele pułapek czeka tu na wścibskich.
LikeLike
Tuż po tym jak został namaszczony na kozła ofiarnego szuka ratunku u tych którzy byli narzędziem USA (międzylądowanie w GB). Z technicznego punktu widzenia USA nie wplywało bezpośrednio politycznie na decyzję błazna kijowskiego. USA robiło to poprzez swoich wasali jak Polska czy własnie UK. Więc łrzelenski ma kwity na polityków GB i Francji i Polski itd.USA technicznie dawało tylko kasę i broń. A to politycy europejscy torpedowali wszystkie plany pokojowe i podrzegali Ukrainę do wojny oraz robili dywersję (north stream).
Tak więc będą tego biedaka pocieszać i zapewniać o swoim wsparciu ale jest koleś ewidentnie do usunięcia.
LikeLike
“W moich wywodach jest mnóstwo błędów merytorycznych gdyż nie jestem człowiekiem wykształconym”.
Panie PlebanZenobiusz, proszę się nie przejmować, prawdopodobnie jest pan lepiej “wykształcony” niż miażdżąca większość elity-patoelity, nawet tych co to mają prawdziwe dyplomy z fabryk dyplomowanych idiotów zwanych dla niepoznaki systemem edukacyjnym.
LikeLike
Ukropol to mrzonka – nigdy się nie wydarzy. Błędne myślenie autora
LikeLike
Dlaczego błędne?
LikeLike
Nie rozumiem? Dlaczego się nie wydarzy? Przecież jesteśmy już w procesie tego “wydarzania się” a i prognozy na przyszłość sugerują dalszy proces prowadzący akurat w tym a nie innym kierunku. Do tego wszyscy poważni protagoniści na tym procesie zyskują więc conajmniej nie będą przeszkadzać. Inna para kaloszy jest taka że najpewniej jest już wszystko pomiędzy nimi UGADANE i jesteśmy w procesie REALIZACJI.
Może jakieś argumenty?
LikeLike
Teatr to delikatne określenie. Według mnie to co się dzieje nazwać można cyrkiem. Prezydenta-komika w żadnej mierze nie można porównywać do Regana. Nie godzien był mu nawet butów czyścić. Pamiętam jego zdjęcie z czasów gdy zajmował się ,,aktorstwem,, w wyuzdanym kostiumie. Coś obrzydliwego.
LikeLike
Wcześniejszy blog ma tytuł “Cyrk”, więc nie mogłem użyć tego słowa, choć ono bardziej pasuje do tego, co działo się w Waszyngtonie.
LikeLike
Słychać już ze prezydent -komik spuszcza z tonu . Chce powrotu do rozmów z Trumpem . Można nazwać to jako psa z podkulonym ogonem . Wszyscy się na niego wypięli i dobrze. Powiem krótko ,,miałeś chamie złoty róg…………
LikeLike
No chyba nie wszyscy. Premier i prezydent Rzeczypospolitej Ukraińskiej – nie.
LikeLike
Przed chwilą przeczytałam że zostały przekazane czołgi. Tych dwóch to zdrajcy Polski. Najlepiej byłoby ,aby wynieśli się jeden na Ukrainę , drugi do Niemiec. Hańba im. Nie wiem już o co w tym wszystkim chodzi? Dudę mogę zrozumieć ,ale Tuska już nie.
LikeLike
A dlaczego Dudę może Pani zrozumieć?
LikeLike
Ponieważ Duda to jeden z wielu sługusów ukraińskich. Nie raz obściskiwał się z prezydentem- komikiem. Te ich czułe gesty mogły wskazywać na gorący romans. Natomiast Tusk to popychadło niemiecko-brukselskie. Tym jestem bardzo zdziwiona że tak chętnie godzi się na oddawanie sprzętu wojskowego.
LikeLike
Duda ma ukraińskie korzenie, więc nie dziwi jego zachowanie. Natomiast Tusk ma niemieckie korzenie. Obaj jednak wykonują polecenia swoich nieznanych przełożonych.
LikeLike
Banderyzm był wspomagany i w dużej mierze sterowaną dywersja niemieckiego wywiadu przeciw 2 RP. Geopolityka z grubsza się nie zmienia tak więc na 100 %jest ciągłość agenturalna do dnia dzisiejszego i Niemcy mają ogromny lewar na banderowców. Patrz przykład Timoszenko (niemiecki szpion).
LikeLike
O tym w blogu “Eksperyment wołyński”. W wyniku tego eksperymentu Piłsudski stworzył na Wołyniu oddziały paramilitarne, wyszkolił je i wyposażył w broń. UPA powstała w grudniu 1942 roku, a w lipcu 1943 roku dokonała rzezi na Wołyniu. W pól roku nikt nie byłby w stanie stworzyć takiej organizacji. Może i banderyzm był wspomagany przez Niemców, ale to przecież oni stworzyli Piłsudskiego. Najpierw, gdy siedział w Magdeburgu, stworzyli mu podwaliny pod nowe państwo polskie, a później zapakowali go do pociągu i wysłali do Warszawy.
LikeLike
Tak. Czytałem. Szczena mi opadła. Ale o wpływach niemieckich na banderyzm i tak wiedziałem dość dużo. Tak z czasów międzywojnia jak i teraz na Ukrainie. Obserwowałem kto szczeka z jakiego klucza i na co oraz gdzie np. kto leczy swoje schorowane ciało w niemieckich klinikach. Chyba dzieciaki kłyczki mieszkają bezpiecznie w Niemczech.
No ale Pan tym eksperymentem wołyńskim to mi rozje….. konstrukcję.
Aż nie mogłem uwierzyć i musiałem posprawdzac.
LikeLike
Wydaje mi się, że nawet najbrutalniejsza prawda jest lepsza od złudzeń, bo tylko wtedy można próbować coś naprawić, nawet jeśli dotyczy to tylko jednostki.
LikeLike
Błędna diagnoza błędne leczenie. Coś jak piłowanie silnika na luzie. Bez sensu.
albo inny percepcyjny grzech smiertelny to uważać swojego naturalnego sojusznika za wroga a wroga za sojusznika.
Z czym mamy do czynienia w warstwie politycznej w Polsce
LikeLiked by 1 person
Szanowny Panie plebaniezenobiuszu . Ja też wielu rzeczy o których nie miałam pojęcia dowiedziałam się z tego bloga. A wydawało mi się że posiadam dość sporą wiedzę. Prawda okazała się zupełnie inna . Teraz cieszy mnie że tutaj trafiłam. Warto tutaj bywać.
LikeLike