Ostatnio głośno zrobiło się po zabójstwie jedenastolatki przez dwunastolatkę w Jeleniej Górze. Po kraju rozeszła się informacja, że ta dziewczynka jest Ukrainką. W związku z tym MSWiA w swoim oświadczeniu zdementowało tę plotkę. Na Interii pojawił się artykuł “Stop dezinformacji”. Minister dementuje plotkę ws. zabójstwa 11-latki.
„12-latka zatrzymana w związku z zabójstwem 11-latki z Jeleniej Góry nie jest Ukrainką – potwierdziło MSWiA. To reakcja resortu na plotki pojawiające się w przestrzeni publicznej. Rzeczniczka resortu nazwała rozpowszechnianie tej wersji “świadomą dezinformacją, która żeruje na tragedii” i podsyca wrogie nastawienie między narodami.”
Co to jest dementi? Sztuczna inteligencja tak je definiuje:
Dementi (z fr. démenti) to oficjalne zaprzeczenie lub sprostowanie upublicznionych wcześniej informacji, najczęściej o charakterze politycznym, wydawane zazwyczaj przez organy państwowe, rządy lub instytucje, mające na celu zdementowanie plotek, pogłosek lub fałszywych doniesień. Słowo to oznacza też akcentowanie nieprawdziwości czegoś i bywa używane w kontekście dziennikarskim, gdzie jest oczekiwaniem na zaprzeczenie, które potwierdzi (lub obali) sensację.
Swego czasu Stanisław Michalkiewicz często cytował sentencję: „Nie wierzę w niezdementowane informacje”. Jej autorem był rosyjski polityk, książę Aleksander Gorczakow (1798-1883), minister spraw zagranicznych Imperium Rosyjskiego (1856-1882), ambasador Imperium Rosyjskiego w Cesarstwie Austriackim (1854-1855).
Jeśli zatem informacja ta została zdementowana, to znaczy, że dwunastolatka jest Ukrainką. A czy przypadkiem zamordowana 11-latka nie miała ukraińskich korzeni, czy może raczej kresowych? Czy nie zaczyna się tu wojna ukraińsko-polska? Wszak Jelenia Góra to tzw. Ziemie Odzyskane, na które przesiedlano głównie ludność z Kresów. W większości były to zapewne mniejszości kresowe i Polacy stamtąd. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że Szczecin jest największym ośrodkiem kultury ukraińskiej w Polsce, a o Wrocławiu to nawet nie warto wspominać.

Historia zaczyna się powoli powtarzać. Gdy na krótko przed unią lubelską włączono do Korony, czyli do Królestwa Polskiego, południową część Wielkiego Księstwa Litewskiego, czyli województwo podlaskie, wołyńskie, bracławskie i Kijowszczyznę, co w praktyce oznaczało powstanie wspólnego państwa polsko-ukraińskiego, to, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zaczęły wybuchać tam antypolskie powstania. Obecnie również już mamy, choć nieoficjalnie i jeszcze nie nazwane, wspólne państwo polsko-ukraińskie, w którym dominują Ukraińcy, nadzorowani przez ukraińskich Żydów.
Problem polega na tym, że nazwanie kogoś Ukraińcem, kto czuje się Polakiem, może, w odczuciu wielu ludzi z kresowymi korzeniami, być krzywdzące. Kim zatem są Polacy? Polacy, jako naród, zostali stworzeni na Kresach w XIX wieku i tam też powstało coś, co w większości nazywamy literaturą polską, bo ona została właśnie stworzona na potrzeby tych ludzi. Wcześniej nie było narodu polskiego. Była szlachta, która wywodziła swoje pochodzenie od jakichś tam Sarmatów. Natomiast chłopi z terenów dawnej piastowskiej Polski byli niewolnikami, nie tworzyli wiec żadnego narodu. Mamy zatem ciekawy przypadek. Nie było narodu polskiego, ale był język polski. Język, który w okresie reformacji, jako język ludowy, został udoskonalony i awansował do rangi języka literackiego, a co Mikołaj Rej ogłosił Urbi et Orbi, że Polacy nie gęsi i swój język mają. Dlaczego tak późno, czyli w XVI wieku, skoro, według niektórych, Polska istnieje od tysiąca lat? To jaki język dominował przez pierwsze 500 lat istnienia państwa polskiego?
Tworzenie narodu polskiego na Kresach musiało wiązać się z jakimiś preferencjami dla tych ludzi, którzy już od pokoleń byli katolikami, a teraz trzeba było ich nauczyć języka polskiego. Jakoś należało ich zachęcić. Przywileje dla jednych oznaczały dyskryminację dla drugich. Do tego dochodziły podziały na tle wyznaniowym. I to, jak sądzę, jest przyczyną tych wszystkich antagonizmów czy wręcz nienawiści. I to jest beczka prochu, na której siedzi to niby państwo, zwane jeszcze III RP.