Wenezuela

3 stycznia 2026 roku Stany Zjednoczone zaatakowały Wenezuelę. W blogu Peru pisałem o historii Ameryki Południowej, m.in. również Wenezueli. Kolonie hiszpańskie to było Wicekrólestwo Peru, a Brazylia była kolonią portugalską. Okres wojen napoleońskich to w Ameryce Południowej okres „wybijania się” na niepodległość poszczególnych prowincji, które stawały się niezależne od Hiszpanii. W praktyce oznaczało to tylko zmianę suwerena. Te wszystkie „niezależne” państwa były całkowicie podległe Stanom Zjednoczonym. Stało się to w niecałe czterdzieści lat po ich powstaniu. Czy zatem jakieś państwo, w tym wypadu Wenezuela, mogło wybić się na niepodległość? Nie ma takiej opcji. Co więc dzieje się w Wenezueli? Na swoim kanale Leszek Sykulski skomentował to wydarzenie. Poniżej fragment jego wypowiedzi.

O co w tym wszystkim chodzi? Tu nie chodzi o wspieranie demokracji ani o terroryzm czy narkotyki. O co chodzi? Chodzi o system petrodolara, który przez dziesiątki lat utrzymywał dominująca pozycję Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej. Tu jest istota rzeczy. Wenezuela posiada potwierdzone, największe na świecie rezerwy ropy naftowej, większe niż Arabia Saudyjska. I tu Wenezuela zagroziła systemowi petrodolara. W jaki sposób?

  • w 2018 roku władze Wenezueli ogłosiły, że chcą odejść od rozliczeń w amerykańskim dolarze, jeżeli chodzi o sprzedaż ropy naftowej
  • zaczęły rozliczać się w juanach, akceptować euro i rosyjskiego rubla
  • złożyły wniosek o przystąpienie do grupy BRICS plus
  • Wenezuela ma tyle ropy, że może sfinansować dedolaryzację, co wywróciłoby cały system finansowy na świecie

15 sierpnia podczas spotkania w Anchorage na Alasce pomiędzy Trumpem a Putinem mogło dojść nie tylko do rozmów na temat Ukrainy, ale także nowego podziału stref wpływów. Aktualne jest zatem pytanie czy Donald Trump nie odpuścił Ukrainy i Europy Wschodniej w zamian za wolną rękę w zachodniej hemisferze?

Co to tak naprawdę oznacza dla bezpieczeństwa państwa polskiego? Bo jeżeli rzeczywiście doszło do porozumienia mocarstw ponad głowami państw małych i średnich, jeżeli dochodzi do nowego podziału stref wpływów – to jest pytanie: po której stronie znajdzie się państwo polskie? Czy dziś Stany Zjednoczone byłyby tym krajem – który np. w sytuacji rozszerzenia się wojny na Ukrainie, rozszerzenia o inne państwa – chciałyby interweniować? Krótko mówiąc, bezpośrednio używać własnych żołnierzy do tego, by ginęli za Tallin, za Rygę, za Wilno czy inne stolice państw regionu. Wiele wskazuje na to, że Amerykanie ograniczają swą obecność w Europie. Widać, że obok zachodniej hemisfery, dla Stanów Zjednoczonych kluczowy jest Indo-Pacyfik oraz interesy Izraela. No i to jest moim zdaniem klucz do zrozumienia sytuacji Polski.

Establishment III RP nie ma żadnego planu B, poza tym, że powiesił bezpieczeństwo państwa polskiego na klamce w Waszyngtonie, że włożył wszystkie jajka do jednego koszyka, który został umieszczony nad Potomakiem. I to jest poważny problem dla państwa polskiego, skłóconego z sąsiadami, państwa mającego zdewastowane relacje z Federacją Rosyjską i Republika Białoruś, a to niestety jest zalążek problemów na przyszłość. To czas by w Polsce powstała realna odpowiedź w postaci dokumentów doktrynalnych na zmieniający się system bezpieczeństwa globalnego czy też niebezpieczeństwa globalnego, no i warto jak najszybciej zaimplementować zasadę strategii wielowektorowej, bo w przeciwnym razie, niestety, państwu polskiemu grożą potężne turbulencje geostrategiczne i to mówię bez cienia przesady.

x

Tereny Wenezueli oddał augsburskim bankierom w 1529 roku, jako spłatę długów, Karol V Habsburg. Z kolei w XIX wieku rząd Portugalii zrzekł się swoich praw do kolonii i sprzedał Wielkiej Brytanii Brazylię za dwa miliony funtów. Do kogo więc należała Wenezuela i nadal należy? Była przecież własnością augsburskich bankierów. To tam, w Caracas, urodził się w 1783 roku Simon Bolivar. W 1811 roku został oficerem wojsk powstańczych walczących o niepodległość Wenezueli. I tak zaczęło się wyzwalanie poszczególnych prowincji, zwanych audiencjami, co doprowadziło do ich uniezależnienia się od Hiszpanii. Powstała „niepodległa” Wenezuela, która była własnością bankierów i prawdopodobnie nadal nią jest. A Brazylia i nie tylko ona?

Na trenie Wenezueli zalegają największe na świecie złoża ropy naftowej. Większość światowych złóż mineralnych została odkryta jeszcze przed końcem XIX wieku. To był okres największego rozkwitu państw kolonialnych. Zatem to one dokonały tych odkryć, a raczej przedsiębiorstwa, które te państwa zaangażowały w ten proces. O ile same odkrycie złóż nie wymaga wielkiego kapitału, poza niezbędną do tego wiedzą, czyli wskazaniem miejsca, gdzie należy wiercić, to już same wiercenia są niezwykle kosztowne i wymagają bardzo specjalistycznego i drogiego sprzętu. Dlatego ta wiedza jest tak bardzo ważna, by do minimum ograniczyć wiercenia poza miejscami prawdopodobnego występowania złóż. Wygląda więc na to, że niezbędną wiedzą i technologią, by wyszukiwać i wydobywać bogactwa naturalne, dysponują tylko nieliczne państwa. W praktyce sprowadza się to do Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, bo tylko w tych państwach rozwinęła się w XVIII i XIX wieku nauka zwana geologią, która dała teoretyczne podstawy pod praktyczne poszukiwania bogactw naturalnych. Na ziemiach polskich mapy geologiczne XIX wieku były dziełem Niemców i to oni budowali kopalnie węgla kamiennego, które wszystkie, poza Lubelskim Zagłębiem Węglowym, znajdują się na ziemiach poniemieckich. Te lubelskie złoża zostały odkryte w połowie lat 30-tych, co było ewenementem na skalę światową. Odkrył je Jan Samsonowicz, który pracował wówczas na Uniwersytecie Lwowskim.

Z racji tego, że poszukiwania i eksploatacja złóż naturalnych są bardzo drogie, to tylko nieliczne państwa stać na to. Z tych wyżej wymienionych dominacja zapewne należy do Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, a raczej firm z tych państw, które to firmy są własnością międzynarodowego kapitału. Jeśli więc któraś z tych firm zajmuje się eksploatacją złóż ropy, powiedzmy w Arabii Saudyjskiej czy Iranie, to kto tu od kogo zależy? Oba te państwa, tak jak większość państw na świecie, nie dysponuje takim kapitałem, technologią i wiedzą, by móc samodzielnie eksploatować te bogactwa i wykorzystywać je z korzyścią dla siebie. Owszem, te firmy podzielą się zyskiem, ale wtedy to rząd takiego państwa jest w kieszeni tych firm, a nie odwrotnie. – I to by było na tyle w kwestii czy Stany Zjednoczone zaatakowały Wenezuelę, bo chcą położyć łapę na jej złożach ropy. Te złoża od dawna mają swego właściciela i nie jest nim Wenezuela.

W ostatnim zdaniu swojego komentarza Leszek Sykulski powiedział: …no i warto jak najszybciej zaimplementować zasadę strategii wielowektorowej, bo w przeciwnym razie, niestety, państwu polskiemu grożą potężne turbulencje geostrategiczne i to mówię bez cienia przesady.

Z kolei Tomasz Piekielnik w dzisiejszym komentarzu USA przejmują Wenezuelę i jej ropę. Szczegóły atakui konferencja Trumpa w Mar a Lago! powiedział:

„Pokusa powstaje, by upiec wiele pieczeni przy jednym ogniu. Przy jednym ogniu upiec tyle, co się da i przedstawiać różne argumenty, okoliczności jako zasłonę dymną, a zagarniać, co swoje. Widzimy, że świat dzieli się na strefy, a raczej jest dzielony i to bezpardonowo, bez miękkiej gry i bez znieczulenia. Dlatego jest też ważne, abyśmy rozumieli, że w Polsce sprawy mogą przybrać bieg taki, którego się nie spodziewamy – rozbiory na przykład. To, co robią Stany Zjednoczone, to zielone światło dla Berlina, dla Moskwy, dla Tel Awiwu, dla Pekinu, że koniec już miękkiej gry i uważam, że kolejne konflikty przed nami.”

Czy grożą nam rozbiory – jak powiedział Piekielnik, czy potężne turbulencje geostrategiczne – jak powiedział Sykulski? W sumie oznacza to to samo, ale takie wyraźne, bez owijania w bawełnę, stwierdzenie jest nowością. A ja od początku wojny na Ukrainie twierdzę, że w przypadku III RP chodzi o odtworzenie I RP, czyli połączenie z zachodnią Ukrainą, czyli Galicją Wschodnią, a później o przyłączenie zachodniej Białorusi i Litwy. Sytuacja bardzo przypomina tę sprzed II wojny światowej. Wtedy rząd II RP robił wszystko, by skłócić to państwo z sąsiadami i przystąpić do wojny z Niemcami, co w praktyce oznaczało jego likwidację. Obecnie jest podobnie; III RP ma złe stosunki dyplomatyczne z sąsiadami i dąży do wysłania wojska na Ukrainę. Skończy się tak, jak po wojnie – powstanie zupełnie inne państwo.

4 thoughts on “Wenezuela

  1. Obydwa kontynenty Ameryki USA uznają za swoją i tylko swoją strefę dominacji. Wenezuela miała służyć jako baza dla ekspansji Chińskiej, więc została wyprostowana.

    Oczywiście propaganda w Polsce tłumaczy, że to cios w Rosję. To 100 razy większy cios w Chiny niż Rosję, patrząc na skalę zaangażowanego kapitału.

    Jeszcze Niemcy w akcie desperacji praktycznie już przeforsowały umowę Mercosur. Wiadomo, że tam olbrzymie obszary rolne Ameryki Południowej też w rękach koszernych z Jew Yorku 🙂

    Tak, więc jednak USA wcale tak łatwo nie oddadzą hegemonii światowej Chinom, a jak doprowadzą do blokad dosłownie kilku szlaków handlowych to dla chińskiej ekonomii będzie to niczym zawał serca.

    Like

    • Tak, więc jednak USA wcale tak łatwo nie oddadzą hegemonii światowej Chinom,

      USA to mocarstwo morskie, a Chiny – lądowe, więc są one w trudniejszym położeniu.

      Liked by 1 person

      • Racja w gorszym. Dlatego musieli wyprostować sobie sytuację w Ameryce Południowej tym bardziej. Ale by wyskakiwać z narkotykami jako powód oficjalny to aż śmieszne jest. Widać za kogo władza USA swoich obywateli ma. Sami potem będą tymi prochami handlować.

        Teraz USA muszą chaos robić w rejonach Iranu. Jedynie ciekawe jak Rosja się zachowa? Dla niej zbyt mocne uzależnienie od Chin też zabójcze będzie i to już w najbliższych latach.

        Like

      • Ale by wyskakiwać z narkotykami jako powód oficjalny to aż śmieszne jest.

        To jest sytuacja typu: nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?

        Like

Leave a comment