Mięso armatnie

Na portalu ZeroHedge ukazał się 1 marca wywiad, jakiego udzielił Troy Offenbecker stacji ABC News, zatytułowany Most Ukrainian Soldiers On Bakhmut Front-Line Killed ‘Within 4 Hours’ – Większość ukraińskich żołnierzy na froncie w Bachmucie ginie w ciągu 4 godzin (https://www.zerohedge.com/geopolitical/most-bakhmut-front-line-ukrainian-soldiers-killed-within-4-hours). Poniżej jego treść:

Emerytowany amerykański żołnierz piechoty morskiej walczący na Ukrainie powiedział ABC News, że linia frontu to „maszynka do mięsa”, na której żołnierze przeżywają średnio „cztery godziny”.

Troy Offenbecker walczy u boku sił ukraińskich w rejonie Donbasu. Od kilku miesięcy Moskwa i Kijów toczą walki wokół Bachmutu, a w tym czasie wojska rosyjskie powoli zdobywają teren wokół miasta.

W styczniu Niemcy oszacowały, że Kijów codziennie w tej walce traci „trzycyfrową liczbę” żołnierzy. Biały Dom uważał wówczas, że prezydent Wołodymyr Zełenski poświęca zbyt wiele istnień ludzkich i zasobów, aby bronić miasta.

Komentarz Offenbeckera sugeruje, że sytuacja ukraińskich żołnierzy może się pogarszać. „Na froncie było bardzo źle. Wiele ofiar”. Ocenił, że „przewidywana długość życia na linii frontu wynosi około czterech godzin”.

Powiedział, że rosyjski atak na miasto nie słabnie i zamienił się w „maszynkę do mięsa”. „Artyleria działa bez przerwy”. Offenbecker wyjaśnił, że wojska rosyjskie walczą przez całą dobę. „Rosjanom być może zaczyna brakować pocisków, ale w ciągu ostatnich kilku tygodni był to ciągły atak. Cały dzień i całą noc” – powiedział ABC.

Tymczasem zachodni sojusznicy Kijowa powiedzieli ostatnio Zełenskiemu, że kraje NATO szukają pocisków artyleryjskich do wysłania na Ukrainę. Sekretarz obrony Lloyd Austin powiedział, że Stany Zjednoczone będą szkolić siły ukraińskie w zakresie metod walki wykorzystujących mniej amunicji.

Kreml ogłosił z zeszłym roku mobilizację 300 tys. żołnierzy. Zachodni przywódcy przewidywali, że tej zimy Moskwa zarządzi ofensywę. Ukraińscy urzędnicy twierdzą, że rosyjska ofensywa jest już w toku, a Offenbecker się z tym zgadza. „Sadząc po intensywności ostrzału i ilości sprzętu, który przywieźli, myślę, że to się zaczęło” – wyjaśnił ABC.

Ze względu na ścisłą kontrolę Moskwy i Kijowa nad prasą w obu krajach, nie jest jasne, jak duża jest liczba ofiar śmiertelnych w każdym z nich. Od początku wojny Zełenski znacjonalizował ukraińskie media, zdelegalizował swoją opozycję polityczną i uwięził obywateli, którzy sprzeciwiali się jego administracji.

Komentując stan dziennikarstwa na Ukrainie, lider związku prasowego Serhij Guz wyjaśnił: „Nigdy nie wiemy, co jest podstawą tych oskarżeń, jaki jest prorosyjski związek… Zaczyna to wyglądać raczej na oskarżenie polityczne niż na prawdziwe przestępstwo”. „Wielu dziennikarzy dokonuje teraz autocenzury” – dodał.

xxxxxxxx

Widać wyraźnie, że w tej wojnie chodzi o to, by zginęło jak najwięcej żołnierzy. Nikt tu nie próbuje prowadzić jakichkolwiek negocjacji. Nikt nie jest skłonny do ustępstw. Tylko że ci „twardziele” nie są na froncie, tylko gdzieś daleko w ciepłych biurach. Natomiast „polski” rząd usilnie dąży do tego, by również polski żołnierz ginął co 4 godziny na froncie ukraińsko-rosyjskim, przekonując naiwnych, że to nasza wojna i że Rosja zaatakuje Polskę, jeśli nie pomożemy Ukrainie. Przekaz w polskich mediach jest zapewne podobny do tego w tych ukraińskich. Z nich możemy się dowiedzieć, że Rosja cały czas ponosi straty i lada moment przegra tę wojnę, a Ukraińcy cały czas odnoszą sukcesy i nie mają żadnych strat. Ja już pamiętam taki podobny, jednostronny przekaz. Propaganda gierkowska może była nawet lepsza od tej obecnej. Wtedy żyliśmy w kraju, który nieustannie rozwijał się, był 10-tą potęgą gospodarczą świata, a na zgniłym Zachodzie recesja i bezrobocie. Wtedy można było wcisnąć ten kit, bo nie było internetu i przytłaczająca większość ludzi nie miała szans, by przekonać się na własnej skórze, jak zgniły był ten Zachód.