Wygląda na to, że Stany Zjednoczone nie będą angażować się militarnie w Europie. Oficjalne oświadczenie rządu amerykańskiego nie pozostawia złudzeń, jedynie w przypadku groźby konfliktu nuklearnego mogłaby ona liczyć na amerykańską pomoc. Ponieważ taki konflikt jest niemożliwy – bo nie byłoby zwycięzców, tylko sami pokonani – to głównymi rozgrywającymi będą Niemcy i Rosja. A gdy tak się dzieje, to znaczy, że główne zmiany dokonają się w strefie zgniotu pomiędzy tymi dwoma państwami. Na to wskazuje również zachowanie się władz tego Bzikolandu, zwanego III RP, które robą wszystko, by ten polityczny byt zlikwidować.
Niemcy są państwem położonym w środku Europy i z racji tego położenia, jak również z racji swego potencjału gospodarczego i kulturowego, zawsze oddziaływały na pozostałe państwa europejskiego kontynentu. Warto zatem zastanowić się nad tym czy zwrot „Deutschland über alles” jest tylko i wyłącznie wynikiem niemieckiej buty, czy może też – historii i kiedy pojawił się w niemieckiej przestrzeni publicznej. A zaczęło się od tego, że zapytałem AI, jak przetłumaczyć ten zwrot na angielski i francuski.
x
Jak przetłumaczyć niemieckie “Deutschland über alles” na angielski i francuski?
Zwrot „Deutschland über alles” pochodzi z pierwszej zwrotki pieśni Deutschlandlied, której autorem był August Heinrich Hoffmann von Fallersleben.
Dosłowne tłumaczenie:
Angielski: Germany above all
Francuski: L’Allemagne au-dessus de tout
Uwaga o znaczeniu:
W kontekście historycznym (XIX w.) wyrażenie miało oznaczać, że jedność Niemiec powinna być ważniejsza niż podziały między księstwami i państwami niemieckimi. Jednak w XX wieku, szczególnie w okresie III Rzeszy, zwrot ten został silnie skojarzony z nacjonalizmem i ekspansjonizmem, dlatego dziś bywa odbierany kontrowersyjnie.
Ale tłumaczenie dosłowne nie zawsze musi być najlepsze.
Masz rację — tłumaczenie dosłowne i najlepsze znaczeniowo to nie zawsze to samo.
Zwrot „Deutschland über alles” z pieśni Deutschlandlied w XIX-wiecznym kontekście nie oznaczał „Niemcy ponad wszystkimi innymi narodami”, lecz raczej:
że sprawa zjednoczenia Niemiec powinna być ważniejsza niż lojalność wobec poszczególnych księstw i dynastii.
Dlatego możliwe są różne przekłady — w zależności od tego, co chcemy oddać:
Tłumaczenie dosłowne
Angielski: Germany above all
Francuski: L’Allemagne au-dessus de tout
To jest wierne językowo, ale dziś brzmi bardzo nacjonalistycznie.
Tłumaczenie bliższe pierwotnemu sensowi (XIX w.)
Angielski: Germany above all else
(czyli: Niemcy ponad wszystko inne — np. ponad podziały regionalne)
Francuski: L’Allemagne avant tout
(„Niemcy przede wszystkim” — mniej militarne w brzmieniu)
Tłumaczenie interpretacyjne (oddające ideę jedności)
Angielski: Germany first and foremost
Francuski: L’unité de l’Allemagne avant tout
To już nie jest dosłowne, ale lepiej oddaje historyczne znaczenie z czasów autora tekstu, August Heinrich Hoffmann von Fallersleben.
Jeśli chcesz, mogę też wyjaśnić, dlaczego słowo „über” w niemieckim XIX-wiecznym użyciu miało nieco inne konotacje niż dzisiaj.
Tak.
Świetnie — to właśnie tu leży klucz.
Co znaczyło „über” w XIX wieku?
W niemieckim „über” oznacza oczywiście „nad / ponad”, ale w XIX-wiecznym języku politycznym i poetyckim miało też silne znaczenie:
„ponad czymś” w sensie nadrzędności priorytetu,
„ważniejsze niż”,
„ponad podziałami”.
Nie musiało oznaczać dominacji nad innymi narodami. Często chodziło o hierarchię wartości.
Przykłady podobnych konstrukcji:
Pflicht über alles → „obowiązek ponad wszystko”
Liebe über alles → „miłość nade wszystko”
To nie znaczy „miłość ponad innymi ludźmi”, tylko „miłość jest najwyższą wartością”.
Kontekst historyczny (bardzo ważny)
Gdy August Heinrich Hoffmann von Fallersleben pisał tekst w 1841 r., Niemcy nie były jednym państwem. Istniało kilkadziesiąt księstw i królestw (Prusy, Bawaria, Saksonia itd.).
W tym kontekście:
„Deutschland über alles” = Niemcy (jako idea jedności narodowej) ponad partykularnymi interesami książąt i regionów.
To był postulat zjednoczenia, a nie ekspansji.
Dlaczego dziś brzmi inaczej?
W XX wieku, zwłaszcza w okresie III Rzeszy, pierwsza zwrotka pieśni Deutschlandlied została wykorzystana propagandowo i interpretowana jako:
„Niemcy ponad wszystkimi innymi narodami”.
To przesunęło znaczenie w stronę imperialną i supremacjonistyczną.
Jak więc najlepiej tłumaczyć?
Jeśli chcemy oddać XIX-wieczne znaczenie, lepsze byłyby:
Angielski
Germany above all else
Germany before all else
Germany above all (internal divisions) – z doprecyzowaniem
Francuski
L’Allemagne avant tout
L’Allemagne au-dessus des divisions
Podsumowanie językowe
Słowo „über” w tym przypadku wyrażało:
nadrzędność idei,
pierwszeństwo w hierarchii wartości,
apel o jedność,
a nie koniecznie dominację nad innymi państwami.
Jeśli chcesz, mogę też porównać to z hasłem „America First”, żeby pokazać różnicę w niuansach politycznych.
x
Nie odpowiedziałem AI na propozycję dalszego drążenia tematu, bo wiem do czego ona zmierza. Do pewnego momentu odpowiada, a później milknie i pojawia się propozycja zainstalowania wersji bardziej rozbudowanej, ale płatnej. I teraz rozumiem na czym ten biznes polega. Sztuczna inteligencja sztuczną inteligencją, a interes musi się kręcić.
Mamy tu do czynienia z dosyć pokrętnym tłumaczeniem, że w tym zwrocie, w jego XIX-wiecznym znaczeniu, chodzi o zjednoczenie Niemiec, a nie – o wywyższanie się. A skoro tak, to należałoby powiedzieć – zjednoczenie ponad wszystko. Problem jest jednak bardziej skomplikowany i wypada zacząć od tego, kim był autor tego zwrotu. Wikipedia tak m.in. pisze:
„Hoffmann von Fallersleben (właśc. August Heinrich Hoffmann, ur. 2 kwietnia 1798 w Fallersleben, zm. 19 stycznia 1874 w Corvey) – nauczyciel akademicki, germanista (językoznawca), poeta. W 1841 w proteście przeciwko rozbiciu Niemiec napisał późniejszy niemiecki hymn narodowy Pieśń Niemców (Das Lied der Deutschen – „Deutschland, Deutschland über alles”).
Był synem kupca, właściciela gospody i burmistrza miasta Fallersleben Heinricha Wilhelma i Dorothei z domu Balthasar. Uczęszczał do szkoły w Fallersleben, Helmstedt i w Brunszwiku (niem. Braunschweig). Od 1816 studiował teologię w Getyndze (niem. Göttingen) i od 1818 germanistykę w Bonn. Jego nauczycielami byli tu m.in. Jacob Grimm i Ernst Moritz Arndt. Ponieważ nosił bardzo popularne nazwisko oraz również popularne imiona, przybrał przydomek od miejscowości, z której pochodził.”
A o hymnie Wikipedia pisze tak:
Das Deutschlandlied (pol. Pieśń Niemiec), nazywany także Das Lied der Deutschen (pol. Pieśń Niemców) – pieśń będąca hymnem państwowym Republiki Weimarskiej (1918–1933), III Rzeszy (1933–1945) i Republiki Federalnej Niemiec (od r. 1952 do dziś).
Autorem tekstu był niemiecki poeta, językoznawca i historyk literatury August Heinrich Hoffmann von Fallersleben. Pieśń powstała w 1841 na wyspie Helgoland. Składała się z trzech zwrotek, z których pierwsza zaczynała się od słów Deutschland, Deutschland über alles. Zapożyczono melodię z ówczesnego hymnu austriackiego Kaiserlied, którą skomponował Joseph Haydn. Pieśń ta pisana była w czasie rozbicia Niemiec i pierwsza zwrotka wzywała do porzucenia partykularyzmów w dążeniu do jedności. W 1922 za hymn oficjalnie uznał ją pierwszy prezydent Republiki Weimarskiej, Friedrich Ebert – wcześniej, w czasach Cesarstwa Niemieckiego, była popularna, uznawano ją jednak za zbyt demokratyczną i egalitarną. Narodowosocjalistyczna propaganda wykorzystywała wymowę słów pierwszej zwrotki i dlatego po II wojnie światowej zrezygnowano z jej publicznego wykonywania (obecnie żaden z punktów geograficznych wymienionych w pierwszej zwrotce nie znajduje się na terenie Niemiec).
Próba wprowadzenia nowego hymnu w 1950 zakończyła się fiaskiem, przez jakiś czas wykonywano jako hymn m.in. Odę do radości Beethovena. Później został na długie lata hymnem, mimo niecałkowicie jasnego statusu prawnego. Jeszcze w roku 1952 kanclerz Konrad Adenauer zaproponował w liście do prezydenta Theodora Heussa, aby hymnem Niemiec był dawny hymn autorstwa Fallerslebena i Haydna, lecz by przy oficjalnych okazjach śpiewano jedynie trzecią strofę (druga strofa miała zbyt prozaiczny wydźwięk), rozpoczynającą się słowami Einigkeit und Recht und Freiheit (Jedność, prawo i wolność). Odpowiedź Heussa nie zawierała sprzeciwu. Listy zostały opublikowane w Dzienniku Urzędowym (Amtsblatt), co nadawało decyzji pozory oficjalności. Hymn pozostał w oficjalnym użyciu po zjednoczeniu Niemiec, kiedy to wobec licznych wątpliwości i propozycji jego zmiany (m.in. zaproponowano Kinderhymne Brechta) Federalny Trybunał Konstytucyjny orzekł w wyroku z 7 marca 1990 (publikacja w zbiorze wyroków nr 81, strona 298 i kolejne), że hymn stanowi jedynie trzecia strofa Lied der Deutschen. Potwierdzili to w opublikowanej w rok później wymianie listów prezydent Richard von Weizsäcker i kanclerz Helmut Kohl.
Wbrew obiegowym opiniom, wykonywanie pierwszej strofy pieśni nie jest obecnie w Niemczech zabronione. Pierwsza i druga strofa nie stanowią części hymnu, omawia się je jednak w niektórych szkołach jako część utworu literackiego.
W 1991, po listownym uzgodnieniu między prezydentem Republiki Federalnej Niemiec a jej kanclerzem, trzecia zwrotka pieśni stała się hymnem państwowym Niemiec.
Pieśń Niemiec (Pieśń Niemców)
Niemcy, Niemcy ponad wszystko,
Ponad wszystko na świecie,
Jeśli zawsze dla obrony
Po bratersku są złączone
Od Mozy aż po Niemen
Od Adygi aż po Bełt
Niemcy, Niemcy ponad wszystko,
Ponad wszystko na świecie!
Niemieckie kobiety, niemiecka wierność
Niemieckie wino i niemiecka pieśń
Niech na świecie utrzymują
Swe dawne piękne brzmienie,
Niech nas natchną do szlachetnych czynów
Przez całe nasze życie.
Niemieckie kobiety, niemiecka wierność
Niemieckie wino i niemiecka pieśń!
Jedność i prawo, i wolność
Dla niemieckiej ojczyzny,
Do tego wszyscy dążmy
Po bratersku, sercem i czynem.
Jedność i prawo i wolność
Są gwarancją szczęścia.
Kwitnij w blasku tego szczęścia
Kwitnij, niemiecka ojczyzno!
x
Dlaczego akurat w połowie XIX-tego wieku pojawiły się w Niemczech takie dążenia do zjednoczenia? I Rzesza trwała ponad 800 lat jako związek różnych księstw i księstewek i to nikomu nie przeszkadzało. Problem polega na tym, że I Rzesza została zlikwidowana w wyniku wojen napoleońskich, a po nich powstał Związek Niemiecki (1815-1866), który nie obejmował całości ziem I Rzeszy. Więcej informacji na ten temat w blogu Niemcy. Tam też zamieściłem mapy z różnych okresów w historii Niemiec. Żeby jednak zrozumieć, czym w istocie była I Rzesza, to trzeba odwołać się do pojęcia cesarstwa. Wielka Encyklopedia Powszechna PWN (1962-70) tak je opisuje:
Cesarstwo, łac. imperium, niem. Kaisertum, franc. empire. Termin cesarstwo przechodził w ciągu dziejów ewolucję znaczeniową i nie może być wskutek tego jednoznacznie zdefiniowany. W starożytności pojęcie cesarstwa w sensie współczesnym nie istniało, choć pierwotnym desygnatem tego pojęcia jest właśnie starożytne państwo rzymskie w okresie od objęcia rządów przez Oktawiana Augusta do schyłku starożytności: używany w Rzymie termin Imperium Romanum oznaczał jednak początkowo panowanie Rzymu, a dopiero od drugiego wieku n.e. wypierał stopniowo określenie res publica, stając się także synonimem państwa rzymskiego; we współczesnym słownictwie rozumiemy przez cesarstwo rzymskie zarówno państwo rzymskie w wymienionym okresie, jako formę jedynowładztwa, które utrwaliło się faktycznie w Rzymie po upadku republiki, mimo zmieniających się jeszcze kilkakrotnie form prawnych (pryncypat, dominat). W okresie podziału państwa rzymskiego na część zachodnią i wschodnią (395-476) rozróżnia się cesarstwo zachodniorzymskie i wschodniorzymskie.
W średniowieczu wykształciło się pojęcie cesarstwa jako nadrzędnej władzy świeckiej w świecie chrześcijańskim; ideę taką pielęgnował we wczesnym średniowieczu zwłaszcza kościół rzymski, który w okresie upadku starych form państwowych na zachodzie Europy i inwazji „barbarzyńców” chciał znaleźć w cesarstwie, tzn. konkretnie w cesarzach wschodnich z Konstantynopola, swoje ramię zbrojne; gdy jednak władanie z odległego Konstantynopola Europą Zachodnią nie dało się przekształcić z fikcji prawnej w rzeczywistość, a siły następców Justyniana Wielkiego okazały się zbyt skromne, by zapewnić chociaż bezpieczeństwo papieżowi w Rzymie, papiestwo zaczęło szukać oparcia w potężniejszych Karolingach i ich najwybitniejszemu przedstawicielowi Karolowi Wielkiemu ofiarowało godność cesarską na Zachodzie (800). Cesarstwo karolińskie nie było państwem o określonych granicach, lecz instytucją współrządzącą kościołem i zobowiązaną do udzielania mu ochrony oraz do rozszerzania wpływów chrześcijaństwa na nowe obszary; legitymacją prawną władzy cesarskiej była koronacja, mająca charakter sakralny i dopełniana przez papieża, faktycznie jednak rola cesarstwa zależała od znaczenia państwa, którym cesarz bezpośrednio władał; toteż po rozpadzie monarchii karolińskiej godność cesarska, dostawszy się w ręce drobnych władców północnowłoskich, stała się czczym tytułem.
Dawny blask przywróciło koronie cesarskiej przywdzianie jej przez Ottona I (962), króla niemieckiego, najsilniejszego spośród monarchów Zachodu; odtąd każdorazowy król niemiecki miał prawo do godności cesarskiej, ale uzyskiwał ją dopiero po koronacji w Rzymie. Cesarstwo nadal pozostawało instytucją, a nie państwem, rola zaś tej instytucji bywała rozmaicie rozumiana przez samych cesarzy, papiestwo oraz pozostałych monarchów. Gdy cesarze z pierwszych dynastii aż po Hohenstaufów interpretowali cesarstwo w sensie najwyższej władzy w zachodnim chrześcijaństwie, to monarchowie zachodnioeuropejscy byli skłonni przyznawać im co najwyżej pierwszeństwo honorowe wśród uprawnionych suwerenów; uznanie swej nadrzędnej władzy wymuszało cesarstwo w Burgundii, we Włoszech i w niektórych krajach leżących na wschód i północ od Niemiec, ale i tam – wszędzie gdzie układ sił na to pozwalał – miejscowe czynniki dążyły do niezależności, tak że spośród krajów słowiańskich tylko Czechy trwale uznawały zwierzchność cesarza.
Już w 2 połowie XI wieku papiestwo po okresie uległości rozpoczęło walkę z cesarstwem (walka o inwestyturę), a u schyłku XII wieku przeciwstawiło uniwersalizmowi cesarskiemu uniwersalizm papieski (Innocenty III). Po upadku Hohenstaufów i „Bezkrólewiu Wielkim” w Niemczech (1254-73) królowie niemieccy przybierając tytuł cesarski zrezygnowali jednak z wiązania z nim dotychczasowej treści; cesarstwo stawało się faktycznie pojęciem terytorialno-ustrojowym, co podkreślało też zaniechanie przez cesarzy koronacji w Rzymie. Już wcześniej utraciło uniwersalistyczny charakter także cesarstwo wschodnie, zwane w historiografii cesarstwem bizantyjskim, zagrożone od schyłku XI wieku ekspansją Turków seldżuckich, niszczone potem także przez krzyżowców, zlikwidowane ostatecznie 1454 przez Turków osmańskich; do końca swego formalnego istnienia zachowało ono jednak duży wpływ na kościół wschodni.
Z upadkiem średniowiecznej instytucji cesarstwa nie wygasło jednak trwanie nazwy. Cesarstwo zachodnie, zwane oficjalnie Świętym Cesarstwem Rzymskim, potocznie coraz częściej cesarstwem rzymskim narodu niemieckiego, utrzymało się formalnie do XIX wieku i zostało zniesione dopiero w 1806 pod naciskiem Napoleona I. W epoce nowożytnej powstały też nowe cesarstwa; z nich tylko cesarstwo rosyjskie, powołane dożycia przez Piotra Wielkiego (1721), nawiązywało w pewien sposób do tradycji średniowiecznego Bizancjum, roszcząc sobie pretensje do opieki nad całym wschodnim chrześcijaństwem; nazwa cesarstwa francuskiego za Napoleona I (1804-15) i Napoleona III (1852-70), czy austriackiego (1804-1918), odzwierciedla jedynie formalny fakt, że monarchowie tych państw nosili tytuł cesarski; to samo dotyczy monarchii powstających w Ameryce Południowej (Brazylia, Meksyk, nawet Haiti). Uzasadnieniem nazwy cesarstwa niemieckiego 1871-1918 była jego struktura jako tworu nadrzędnego wobec odrębnych państewek niemieckich, których monarchowie zachowali tytuły królów i książąt. W historiografii europejskiej nazwą cesarza obdarza się też zwyczajowo niektóre większe i mające stare tradycje monarchie egzotyczne (Chiny, Japonia, Etiopia, Turcja).
x
Z powyższego opisu wynika, że cesarstwo jest czymś więcej, niż państwo. Jest ono strukturą ponadpaństwową. Jest więc cesarstwem unia europejska i jest nim Federacja Rosyjska. Jedno cesarstwo chce panować nad całym chrześcijaństwem zachodnim, drugie – wschodnim, a że w Polsce mieszkają jedni i drudzy, to oba mają tu swoje interesy. Można więc powiedzieć, że w Europie nie ma miejsca dla niepodległych państw, a wyjście z cesarstwa europejskiego oznacza wejście w strefę wpływów cesarstwa rosyjskiego, choć oczywiście nie można wykluczyć wariantu zastosowanego w przypadku I RP, czyli zależności od jednego i drugiego cesarstwa. II RP stworzyło cesarstwo niemieckie, PRL – cesarstwo rosyjskie, III RP – niemieckie. Mamy zatem cały czas do czynienia ze strefą zgniotu i zrozumiałe jest, że w takiej sytuacji nie mogło powstać niezależne państwo, nigdy takiego nie było i nie będzie.
Ciekawe jest to, że papiestwo zwróciło się o pomoc do potężnych Karolingów, a oni podporządkowali się tej prośbie, co może sugerować, że to nie oni byli tą prawdziwą władzą. A czy było nią samo papiestwo? Skoro cesarstwa trwają nadal, tylko pod zmienionymi nazwami, to to oznacza, że suwerenne państwa są fikcją, a te wszystkie spory, tarcia i wojny pomiędzy nimi, to nic innego jak teatr marionetek.
W niemieckim hymnie, w pierwszej zwrotce, jest mowa o tym, że państwo niemieckie rozciąga się od Mozy po Niemen i od Adygi po Bełt. Niemen był północną granicą Prus, Adyga to rzeka w północnych Włoszech, Bełt – cieśnina duńska. Wygląda więc na to, że Niemcy nie zrezygnowali z Królewca i zapewne, prędzej czy później, wróci on do macierzy, a to będzie oznaczać, że także całe Prusy Wschodnie. Ciekawe jest również to, że przez krótki okres Oda do młodości była wykonywana jako hymn niemiecki. Skoro jednak Niemcy pozostali przy dawnym hymnie, to znaczy, że zostaje zachowana pewna ciągłość i powrót do przeszłości jest jak najbardziej możliwy.