Żydzi – sami o sobie

Żeby zrozumieć istotę żydostwa, to trzeba poznać Żydów. Nie ma lepszego źródła wiedzy o nich niż oni sami. Warto więc czytać to, co pisali, czy to, co piszą o sobie, zwłaszcza gdy robią to wybitni Żydzi. Jednym z nich był Benjamin d’Izraeli Beaconsfield, pierwszy i, jak do tej pory, jedyny premier Wielkiej Brytanii pochodzenia żydowskiego. A pisał w 1847 roku tak:

Nie można natrafić w Europie na żaden wielki kierunek duchowy, w którym żydzi nie odegrali pierwszej roli. Pierwsi Jezuici byli przeważnie przechrztami. Tajemnicza rosyjska dyplomacja, która ciągle szachuje zachodnie państwa, jest zorganizowana przez żydów i przez nich prowadzona. Potężna rewolucja, która się teraz przygotowuje w świecie, rozwija się głównie pod auspicjami żydowskimi, którzy zmonopolizowali dla siebie wszystkie katedry profesorskie.”

Jeśli więc nic nie może obyć się bez Żydów, to i oni wszystkiemu są winni. Taki wniosek można wyciągnąć z tego, co powiedział d’Izraeli. Był wybitnym Żydem, więc pewnie wiedział, co mówi. Już nawet nie ma potrzeby wplątywać w to masonów i cyklistów. Rewolucja, o której mówi, to Wiosna Ludów z 1848 roku.

„Jeśli twierdzę, że Napoleon był pochodzenia żydowskiego, to opieram to twierdzenie swoje na tym, ze wiele rodzin żydów hiszpańskich i włoskich osiadło na Korsyce, gdzie zarazem przyjęli chrześcijaństwo, a wraz z nim i nazwiska rodzin, które ich do chrztu trzymały (tak jak u nas w przypadku frankistów – przyp. mój). Korsyka przy tym zamieszkiwana była przez semitów afrykańskich.”

„Celem Związku Izraelitów jest zbudowanie Nowej Jerozolimy na tronie papieży i panujących czyli doprowadzenie do skutku dwóch pragnień, tj. ustanowienia powszechnej rzeczypospolitej i poddania jej pod panowanie żyda.”

Bój to jest nasz ostatni, krwawy skończy się trud, gdy związek nasz bartni ogarnie ludzki ród – to słowa Międzynarodówki śpiewane podczas zjazdów PZPR (Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej) w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki.

Z kolei Gustaw Ratzenhofer, austriacki wojskowy i socjolog, w swoim dziele „Socjologia” z 1907 roku pisał:

„Zaznaczyliśmy już przedtem, że związek społeczny, polegający jedynie na wspólności krwi przez pochodzenie, nie może się utrzymać w wypadku rozproszenia i grożącego przez to przemieszania. Z pewnością wyznanie żydowskie posiada potężne środki, aby przez swego narodowego Boga, który prozelitów nie znosi, przez obietnicę przyszłego panowania nad całym światem, przez swój głęboko wkorzeniony rytuał, który wszystko obce wyklucza – utrzymać żydów w chaosie ludów w stanie czystości rasy; wszystkie te jednak środki prędko by zawiodły, gdyby ten związek społeczny nie zapewnił gospodarczej przewagi i gdyby przez to nie został wciągnięty na usługi rasy i związku społecznego cały jego przyrodzony, a przede wszystkim gospodarczy interes. Rasa i wyznanie to środki, gospodarczy rozkwit… to rdzeń żydostwa.

Dla żyda żydostwo nie jest interesem transcendentalnym, lecz tylko kwestią jego egzystencji, korzyści jego i jego potomków. Czas osłabia wyznania innych wiar, żydowskie objawienie o przyszłym panowaniu wybranego narodu nad światem zyskuje tylko na sile i dziś w czasie, gdy całe życie społeczne płynie pod znakiem przemiany, chwila spełnienia zda się nadeszła. Jezus Chrystus był dla żydów naprawdę tym Mesjaszem, którego przyjście prorocy przepowiadali, gdyż nauka jego o przebaczeniu wyrównała im drogę do władzy nad światem. Śmierć jego dla nikogo bardziej nie była owocną, on był im najpomyślniejszym narodowym Herosem. Gdyż nic nie jest tak ważne dla internacjonalnego narodu handlarzy, jak miłość bliźniego, zaparcie się siebie, sumienność – ale to wszystko u innych. Im jest to zbędne. I było to właściwie objawem najistotniejszego instynktu ich rasy, że takiego Mesjasza nie uznali. Gdyby zostali chrześcijanami, dawno by istnieć przestali.”

Werner Sombart, żydowski ekonomista, w artykule „Żydzi i społeczne życie gospodarcze” z 1909 roku pisze:

„Nie potrzebuję już chyba dodawać, że przy tym określeniu pojęcia (jakkolwiek wyłączam z niego wszelkie cechy rasowe) pozostaje żydem nawet ten, kto opuszcza religijną gminę żydowską. Pozostaje żydowskim i jego potomstwo tak daleko, jak sięga działanie wspomnienia historycznego…

Przy ustalaniu rzeczywistego udziału żydów w życiu gospodarczym z konieczności napotykamy fakt, który jest najtrudniejszą w tym względzie przeszkodą, że wielu bardzo żydów ukrywa się pod postacią chrześcijan jedynie dlatego, że albo sami, albo też ich przodkowie kiedyś się wychrzcili…

O żydach portugalsko-hiszpańskiego pochodzenia, zamieszkujących południową Francję w 15 i 16 stuleciu i później, dowiadujemy się np., co następuje: Wykonywali wszystkie obrzędy zewnętrzne religii katolickiej, ich narodziny, śluby, zgony zapisywane były do ksiąg kościoła, który udzielał im sakramentów chrześcijańskich chrztu, małżeństwa i ostatniego namaszczenia. Niektórzy z nich nawet wstąpili do klasztoru i zostali kapłanami…

Nie należy nigdy zapominać, że tego samego dnia, kiedy Kolumb rozwinął żagle, aby odkryć Amerykę (8 sierpnia 1492 r.), około 300.000 żydów, jak mówią, wywędrowało z Hiszpanii do Nawarry, Francji, Portugalii i na Wschód, a w tych latach, kiedy Vasco da Gama odkrywał drogę morską do Indii Wschodnich, zostali żydzi wygnani i z innych części półwyspu Pirenejskiego. Dziwny traf połączył czasowo te dwa równoznaczne w swoim rodzaju zdarzenia: odkrycie nowych części świata i potężną wędrówkę ludności żydowskiej…

W początku osiemnastego stulecia liczba wygnańców dochodzi w samym Amsterdamie do 2400. Już w połowie siedemnastego stulecia moralny ich wpływ jest bardzo znaczny: teoretycy i filozofowie państwowi wskazują na staro-hebrajskie państwo, jako na wzór, według którego powinien się ukształtować ustrój Holandii. Amsterdam z tej epoki, został przez samych żydów nazwany nową, wielką Jerozolimą…

Wiemy, że zarządca generalny holenderskiej kompanii wschodnio-indyjskiej , który jeśli nawet nie był założycielem panowania holenderskiego na Jawie, to na pewno był tym, który panowanie to najbardziej umocnił, nazywał się Cohn (Caen). Przeglądając portrety tych urzędników holenderskiej kompanii wschodnio-indyjskiej, z łatwością możemy się przekonać, że ów Cohn nie był jedynym zarządcą – żydem. Spotykamy żydów również na urzędach dyrektorów kompanii wschodnio-indyjskiej, krótko mówiąc, we wszystkich przedsiębiorstwach kolonialnych…

Zapewniają dalej, że podkład materialny dla ekspedycji Kolumba dany był przez żydów: żydowskie pieniądze umożliwiły Kolumbowi odbycie dwóch pierwszych jego podróży. Pierwszą odbył za pożyczone pieniądze od Ludwika de Santangel, radcy królewskiego. Do Santangela, właściwego protektora ekspedycji Kolumba, adresowane są też pierwszy i drugi list jego; do niego i do skarbnika Aragonii, Gabriela Sanchez, maronity…

Lecz dalej: na okręcie Kolumba znajdowało się kilku żydów i pierwszym Europejczykiem, jaki wstąpił na ziemię amerykańską, był żyd, Ludwik de Torres. Tak wskazują najnowsze dokumenty i badania…

W r. 1655 odebrali Anglicy Hiszpanom Jamajkę; posiadała wówczas zaledwie trzy niewielkie przedsiębiorstwa cukrowe, gdy w r. 1670 było w ruchu 75 młynów, z których niejedne produkowały do 2000 centnarów cukru, a w 1700 roku cukier stał się głównym produktem Jamajki i źródłem jej dobrobytu. Jak znaczny w tym rozwoju był udział żydów, możemy sądzić choćby z tego faktu, że już w 1671 r. kupcy chrześcijańscy podali do rządu petycję, żądającą usunięcia żydów. Skutek tych starań atoli był wprost odwrotny, gdyż rząd starał się osiedlanie żydów wzmocnić jeszcze bardziej…

Doszliśmy w ten sposób do omawiania roli, jaką odegrali żydzi w rozwoju północno-amerykańskiej gospodarki społecznej, czyli mówiąc wyraźniej, przy powstawaniu Stanów Zjednoczonych Ameryki. Nawet ten kraj otrzymał ostatecznie swe kształty w gospodarczym znaczeniu w głównej mierze dzięki wpływowi żydowskich elementów…

Jeżeli stosunki w Ameryce w dalszym ciągu będą się rozwijały tak, jak w ostatnich trzydziestu latach, jeżeli pozostaną bez zmiany rozmiary emigracji i przyrost różnych narodowości, w tym stosunku, to naszej wyobraźni zupełnie wyraźnie ukazują się Stany Zjednoczone za jakie pięćdziesiąt lat lub sto lat w postaci kraju, zamieszkałego tylko przez Słowian, Negrów i Żydów, w którym rzecz prosta, zagarną sobie żydzi hegemonię gospodarczą…

Żydzi są twórcami większej części papierów wartościowych, które urzeczowiły (jakbym to nazwał) stosunki kredytowe; są ojcami giełdy, założycielami zawodowego wytwarzania papierów wartościowych itp…

Myślę, że to specyficzne żydowskie postępowanie wbrew prawu wyraża się przede wszystkim w tym, iż w wykroczeniach Żydów przeciwko prawom i obyczajom nie mamy do czynienia z odosobnionym zjawiskiem niemoralności pojedynczego grzesznika. Wykroczenia te wypływały raczej z całokształtu moralności kupieckiej, wyznawanej powszechnie przez żydów. Odbijały się w nich zasady handlowe, które ogół kupców żydowskich uznał dla siebie za miarodajne. Wobec powszechnego i systematycznego praktykowania pewnych zwyczajów, musimy dojść do wniosku, że żydzi w takim przeciwnym prawu postępowaniu nie widzieli nic nienormalnego lub zdrożnego. Mieli przeświadczenie, że postępując w ten sposób reprezentują właśnie istotną moralność, prawdziwe prawo wobec bezmyślnych norm prawnych i obyczajowych…

Wszystkie maksymy i praktyki handlowe, za które ganiono żydów, wyrastają zupełnie naturalnie z tej niepohamowanej już etycznie żądzy zysku. Właściwością żydów albo, jak mówili obrońcy starego stanowego systemu gospodarczego, nieprzyzwoitością ich było to, że nie zważali na żadną granicę, jaką pojedynczym gałęziom zawodu i rodzajom przemysłu stawia prawo oraz ustawy. Wiecznie i wszędzie, gdzie tylko rozgospodarowali się żydzi, słychać takie skargi chrześcijańskich kupców i wytwórców: żydzi nie zadowalają się jednym zajęciem, nieustannie chwytają się wszystkich innych fachów i tym sposobem rujnują system cechowy; najchętniej zagarnęliby w swe ręce cały handel i wytwórczość; są nieznośnie zachłanni i ekspansywni. Widzimy więc, że właśnie idee wolnego handlu, wolnej konkurencji, idee ekonomicznego racjonalizmu, czysty duch kapitalistyczny, jednym słowem współczesne poglądy gospodarcze, w utworzeniu których żydzi odegrali wielką, jeżeli nie rozstrzygającą rolę, odniosły ostateczne zwycięstwo. Żydzi nie tylko wytworzyli wszystkie nowe formy ustosunkowań praw handlowych, które cechują kapitalizm, ale i właściwą kapitalistyczną ideologię gospodarczą. Także duch rachunkowości i zawsze trzeźwa, celowa metoda życia pochodzi od nich. Już ich religia jest nimi przesiąknięta. Żydowskie tułactwo i włóczęgostwo, nomadyzm, spokrewnione najmocniej z kapitalizmem, niechętnym każdemu zasiedzeniu, doprowadziły do tego, że żydowski czyli kapitalistyczny duch rozszerzył się po całym świecie. Żydowska religia ma największe znaczenie w utworzeniu nowoczesnego kapitalizmu. W religii żydowskiej są już główne przewodnie idee dzisiejszego kapitalizmu dokładnie sprecyzowane…

W czasach, gdy istnienie żydów stawało się zagrożone, rabini stanowczo radzili im pozornie przyjmować religię narodu dającego im gościnę. I do tej rady stosowano się w szerokim zakresie przez udaną śmierć. Plemię żydowskie próbowało i potrafiło żyć dalej. Działo się to w Hiszpanii. Powstali wtedy tzw. krypto-żydzi, czyli żydzi utajeni. Wyznawali na zewnątrz religię obcą, a wewnątrz zakon Mojżeszowy.

W Granadzie – w XI wieku żył Izrael Ibn Nagrel, który jako rabin Samuel miewał odczyty o Talmudzie, udzielał wyjaśnień w kwestiach religijnych, a jednocześnie, jako wezyr muzułmańskiego króla Habusa, napominał ludność, aby żyła podług przepisów islamu. Co za dziwny taniec ludzi łączących najwyższą wytrwałość z najwyższą giętkością!…

Żydowi w Anglii – udaje się być Anglikiem, we Francji Francuzem. Tam, gdzie chce być Niemcem, Włochem tam gdzie mu z tym lepiej. Jest pra-Madziarem na Węgrzech, irredentystą we Włoszech, antysemitą we Francji…

Na przekór wszelkiej przemocy, żydzi od wieków potrafili się utrzymać. To zadziwiające połączenie uporu i giętkości, które widzimy w żydach współczesnych, stanowi zasadniczy rys ich zachowania się podczas całego biegu historii. Istny skoczek przygięty do ziemi, a po chwili mocno na nogach stojący.”

Żydowski czyli kapitalistyczny duch rozszerzył się po całym świecie – tak pisze żydowski ekonomista. A więc jak to jest? Kapitał nie ma narodowości, jak to niektórzy utrzymują, czy może jednak ma? Z tego, co pisze Sombart, to ma!

Karol Marks w swoim tekście Die Faehigkeit der heutigen Juden und Christen frei zu werden z 1843 roku pisze:

“Jaką jest świecka istota żydostwa? Praktyczne potrzeby i samolubstwo. Co otoczone jest świeckim kultem żyda? Oszustwo. Kto jest jego doczesnym bogiem? – Pieniądz. Więc właśnie. Wyemancypowanie się z oszustwa i z kultu pieniądza, a więc z praktycznego, realnego żydostwa, to jest samo emancypacją naszych czasów. Taka organizacja społeczeństwa, która by warunki przydatne dla oszustwa, a więc możliwości oszustwa usunęła, taka organizacja uniemożliwiłaby też żydostwo. Wtedy jego religijna samowiedza rozwiałaby się w prawdziwym czystym powietrzu życia, jak mdły dym. Z drugiej strony znowu: gdyby żyd zaparł się tej swej praktycznej natury i sam zapracował nad swym wyzwoleniem, to zapracowałby też ewolucyjnie i nad ogólnoludzką emancypacją i wtedy sam zwróciłby się właśnie przeciw dalszemu praktycznemu zniekształcaniu jednostki ludzkiej…

Emancypacja Żydów w jej ostatecznym sensie jest to wyzwolenie się ludzkości od żydostwa. Żyd już się sam na swój sposób żydowski wyzwolił. Żyd, który w Wiedniu na przykład jest ledwo tolerowany, w gruncie rzeczy, dzięki potędze swego złota, decyduje o losach całego państwa. Żyd, który w najmniejszym państewku niemieckim jest poza prawem, w gruncie rzeczy decyduje też o losach Europy. Gdy cechy i korporacje średniowiecza zamknęły się przed Żydami, zuchwałość przemysłowej i handlowej inicjatywy kpiła sobie z samoobrony średniowiecznych instytucji. I to nie jest odosobnionym faktem. Żydostwo istotnie wyzwoliło się na swój sposób, nie tylko skupiwszy w swych rękach całą potęgę złota, ale w ten sposób, że przez żydostwo pieniądz stał się potęgą wszechświatową, a duch praktyczności żydowskiej stał się praktycznym duchem chrześcijańskich ludów. W tej mierze bowiem Żydzi się wyemancypowali, w jakiej chrześcijanie zżydzieli. Pobożny i politycznie wolny mieszkaniec nowej Anglii, mówi np. pułkownik Hamilton, jest odmianą Laokoona, który już nie robi nawet żadnego wysiłku, aby się uwolnić ze splotów wężów, które go oplatają. Mamon jest ich bożyszczem, do niego modlą się nie tylko wargami, ale wszystkimi siłami swego ciała i ducha. Dla Żydów jest glob ziemski tylko jedną wielką giełdą; stąd pochodzi ich przekonanie, że nie mają tu nic więcej na ziemi do spełnienia, jak tylko zostać bogatszymi od swych sąsiadów. Oszustwo opanowało wszystkie ich myśli, jedyne co ich podnosi wzwyż, to urozmaicanie sobie obiektów tego oszustwa…”

Cytaty pochodzą z książki Adolfa Nowaczyńskiego Mocarstwo anonimowe.