15 lipca 1410

Bitwa pod Grunwaldem uważana jest chyba za największy triumf polskiego oręża. Czy rzeczywiście tak należy patrzeć na tę bitwę? Być może w sensie militarnym był to sukces, ale w politycznym – klęska. O tym aspekcie politycznym i braku wymiernych korzyści z tej wojny nie mówi się. Warto więc z okazji kolejnej rocznicy powrócić do tamtych wydarzeń, zwłaszcza że mają one wiele wspólnego, z tym, co dzieje się obecnie, czyli bezinteresownym wspieraniem Ukrainy. Zdaje się to być niezmienna cecha „polskiej” polityki od Grunwaldu. Choć z drugiej strony, gdy zagłębimy się w temat, to okazuje się, że było zupełnie inaczej. Poniżej wybrane fragmenty z Wikipedii:

Bitwa pod Grunwaldem (zwana w języku niemieckim pierwszą bitwą pod Tannenbergiem „Schlacht bei Tannenberg”, a w języku litewskim bitwą pod Żalgirisem „Žalgirio mūšis”) – jedna z największych bitew w historii średniowiecznej Europy (pod względem liczby uczestników), stoczona na polach pod Grunwaldem 15 lipca 1410 roku, w czasie trwania wielkiej wojny między siłami zakonu krzyżackiego, wspomaganego przez rycerstwo zachodnioeuropejskie (głównie z Czech, z wielu księstw śląskich, z Pomorza Zachodniego i z pozostałych państw Świętego Cesarstwa Rzymskiego) oraz Prusów pod dowództwem wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena, a połączonymi siłami polskimi i litewskimi (złożonymi głównie z Polaków, Litwinów i Rusinów) oraz niewielkich wojsk tatarskich wspieranymi lennikami obu tych krajów (Hospodarstwo Mołdawskie, księstwo mazowieckie, księstwo płockie, księstwo bełskie, Podole i litewskie lenna na Rusi) oraz najemnikami z Czech, Moraw i z księstw Śląska oraz uciekinierami ze Złotej Ordy i chorągwiami prywatnymi (między innymi chorągiew z Nowogrodu Wielkiego księcia Lingwena Semena), pod dowództwem króla Polski Władysława II Jagiełły i wielkiego księcia litewskiego Witolda.

Bitwa ta zakończyła się zwycięstwem wojsk polsko-litewskich i pogromem sił krzyżackich, nie została jednak wykorzystana do całkowitego zniszczenia zakonu. Nie zdobyto Malborka – stolicy Zakonu – ponieważ wygasał rozejm Witolda z inflancką gałęzią Zakonu na północy (korzystny w czasie bitwy) i wojska litewskie rozpoczęły odwrót, niepewna była także sytuacja na południowych granicach Królestwa, zagrożonych atakiem przez ówczesnego sojusznika Zakonu, węgierskiego króla Zygmunta Luksemburczyka. Pomimo poddawania się wojskom królewskim przez pruskie miasta (Olsztynek, Morąg, Dzierzgoń, Główne Miasto Gdańsk, Stare Miasto Toruń, Chełmno, Elbląg), obrońca Malborka, komtur Świecia Henryk von Plauen, miał w dyspozycji jeszcze ponad 200 czynnych braci rycerzy oraz 362 komturie zakonne rozsiane po całej Europie, do których słał listy o pomoc. Marsz wojska dowodzonego przez Jagiełłę na Malbork był powolny. Do 22 lipca 1410 roku – kiedy to pod Malbork dotarły pierwsze oddziały armii polsko-litewskiej – zamek w Malborku był już gotowy do obrony, a jego oblężenie okazało się nieskuteczne. Okres ten kończy zwycięska bitwa rycerstwa polskiego pod Koronowem i I pokój toruński.

Podłoże

W XIII wieku stosunki polsko-krzyżackie były dobre, lecz wiek XIV – wraz ze wzrostem potęgi zakonu – przyniósł zmianę. Będąc królem Polski, Wacław II Czeski zawarł z Brandenburczykami umowę, na mocy której miał oddać Pomorze Gdańskie w zamian za Nową Marchię. Ostatecznie do zamiany nie doszło z powodu śmierci króla, jednak w 1308 Brandenburgia postanowiła skorzystać ze słabości państwa Władysława Łokietka i zajęła Pomorze. Książę zmuszony był zwrócić się o pomoc do Krzyżaków, którzy wyparli najeźdźców. Za swoją pomoc zażądali jednak wysokiej zapłaty, przewyższającej wartość odbitych ziem. Wobec odmowy zapłaty przez Władysława zagarnęli całe Pomorze Gdańskie w 1309 roku. Osłabiona w tym czasie Polska, podzielona wciąż na dzielnice, nie była w stanie natychmiast przeciwstawić się agresji, co spowodowało utratę tych ziem na długie lata.

W 1320 roku królem Polski został Władysław I Łokietek, który wygrał proces z Krzyżakami przed sądem papieskim w Inowrocławiu. Wyrok z 1321 roku nakazał im zwrot Pomorza Gdańskiego Polsce, ale zakon, mimo polskich akcji dyplomatycznych i orzeczeń sądów papieskich, nie zamierzał zwrócić tych ziem.

W 1331 doszło do zawarcia groźnego dla Polski sojuszu Jana Luksemburskiego z Krzyżakami. Ci ostatni, licząc na wspólną akcję pod Kaliszem, najechali kraj od północy. Łokietek postanowił zaatakować część ich sił. 27 września 1331 roku doszło do starcia pod Płowcami na Kujawach. Bitwa nie została jednoznacznie rozstrzygnięta, lecz to strona polska zrealizowała swój cel – kampania Krzyżaków na ziemiach polskich została przerwana. Jednak już 9 kwietnia 1332 roku zakon ponownie napadł na Polskę, zagarniając Kujawy i ziemię dobrzyńską.

25 kwietnia 1333 na tronie polskim zasiadł syn poprzedniego króla, Kazimierz. Okazał się władcą niezwykle sprawnie poruszającym się w świecie dyplomacji. W 1335 doprowadził do I Zjazdu Wyszehradzkiego, na którym za cenę 20 tysięcy kop groszy praskich oraz uznanie zwierzchności Jana Luksemburskiego nad Śląskiem, król Czech zrzekł się wszelkich praw do korony polskiej. Oznaczało to ostateczne przekreślenie sojuszu czesko-krzyżackiego. Ponadto usiłowano rozstrzygnąć sprawę utraconych przez Polskę ziem – jednak ponieważ rezultaty nie zadowalały króla polskiego, zdecydował się on na oddanie sprawy pod sąd papieski. Wyrok z 16 września 1339 nakazywał zwrot Kujaw, ziemi dobrzyńskiej i Pomorza Gdańskiego. Był to już drugi wygrany przez stronę polską proces, ale Krzyżacy ponownie nie zgodzili się na oddanie zagrabionych ziem.

Tymczasem zmarł książę Rusi Halickiej Bolesław Jerzy II, który przed śmiercią uczynił swym sukcesorem Kazimierza, co postawiło przed polską polityką zagraniczną nowe wyzwanie. Król musiał dokonać wyboru, gdyż Polska nie była wówczas na tyle silna, by podjąć się walki na dwóch frontach.

Kazimierz Wielki uznał, że lepszym nabytkiem dla Korony byłoby uzyskanie terenów księstwa ruskiego, w związku z czym spór z zakonem należało załagodzić. W tych warunkach doszło w roku 1343 do zawarcia pokoju w Kaliszu, dzięki któremu zapewniony został rozejm, a Polska odzyskała Kujawy i ziemię dobrzyńską. Poza tym Kazimierz Wielki zachował tytuł władcy Pomorza Gdańskiego, co w przyszłości mogło stanowić podstawę do ewentualnych roszczeń ze strony polskiej.

Kolejny kryzys we wzajemnych stosunkach nastąpił w 1401, tuż po zawarciu przez Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie unii wileńsko-radomskiej. Młodszy brat króla Władysława Jagiełły, Świdrygiełło, przeciwnik porozumienia polsko-litewskiego, stanął na czele buntu przeciw Witoldowi. Postanowił także poszukać wsparcia u Krzyżaków, którzy byli zainteresowani osłabieniem Litwy – jednak znów udało się zapobiec wojnie i w 1404 roku strony zawarły pokój w Raciążku (niedaleko Ciechocinka – przyp. W.L.), gdzie Witold przedstawił także polskie postulaty dotyczące kwestii utraconych ziem. Polska odkupiła ziemię dobrzyńską.

Pokój w Raciążku – porozumienie polsko-litewsko-krzyżackie z 22 maja 1404 roku dotyczące wykupu przez Królestwo Polskie ziemi dobrzyńskiej i zamku w Złotorii oraz potwierdzenia praw Krzyżaków do Żmudzi.

Przyczyny

Wiosną 1409, dzięki zabiegom wielkiego księcia litewskiego Witolda, wybuchło antykrzyżackie powstanie na Żmudzi. Wielki mistrz zakonu, Ulrich von Jungingen, wystąpił do króla Polski, Władysława Jagiełły, o zachowanie neutralności Polski w konflikcie Zakonu z Litwą popierającą Żmudź. Król odmówił. W konsekwencji wielki mistrz zmienił kierunek ataku i w pierwszych dniach sierpnia 1409 roku oddziały zakonne przekroczyły granice Polski, zajęły ziemię dobrzyńską i najechały Kujawy i Wielkopolskę. Jagiełło szybko odzyskał Kujawy i odbił Bydgoszcz, ale działania militarne kampanii 1409 roku na tym zakończono. 8 października 1409 roku pod zamkiem bydgoskim zawarto rozejm, który miał obowiązywać „do dnia św. Jana” – 24 czerwca 1410 roku.

Znaczenie bitwy

Wynik bitwy miał istotny wpływ na ówczesne stosunki polityczne, ponieważ wyniósł dynastię jagiellońską do rangi najważniejszych w Europie. Według niektórych badaczy (np. Stefan Maria Kuczyński, Paweł Jasienica), zwycięstwo odniesione głównie siłami polskimi, spowodowało pewien kryzys w stosunkach polsko-litewskich i miało wpływ na postawę króla, który obawiając się dalszego wzrostu znaczenia Korony w Unii miał opóźniać pościg za niedobitkami wojsk zakonu krzyżackiego i nie zdobył Malborka.

xxx

Dla pełnego zrozumienia, o co w tym wszystkim chodziło, wypada wspomnieć jeszcze o paru faktach.

Bitwa nad Strawą

Bitwa nad Strawą (Strewą) – bitwa pomiędzy Wielkim Księstwem Litewskim a zakonem krzyżackim, która miała miejsce 2 lutego 1348 roku nad rzeką Strawą na Litwie. Bitwa okazała się klęską wojsk litewskich.

Zimą 1348 roku oddziały krzyżackie i sojusznicze w liczbie około 4000 zbrojnych pod dowództwem wielkiego komtura Winrycha von Kniprode (późniejszego wielkiego mistrza) wkroczyły na teren Litwy właściwej. Po przekroczeniu Niemna napotkały idące im naprzeciw wojska litewskie w liczbie około 9000 ludzi. Do starcia doszło nad rzeką Strawą, dopływem Niemna, w pobliżu dzisiejszych Żyżmorów, mniej więcej w połowie drogi między Kownem a Trokami.

Straty strony litewskiej wyniosły 6000 zabitych, czyli 2/3 całego stanu wojska. Śmierć w bitwie ponieśli m.in. książęta Narymunt i Monwid. Natomiast wojska krzyżackie straciły tylko 60 ludzi, w tym 8 rycerzy zakonnych.

Historycy uważają, że bitwa nad Strawą miała charakter przełomowy. Henryk Łowmiański podnosi, że od tego czasu Litwa nie mogła Krzyżakom stawić czoła o własnych siłach w polu. W latach 1300-1315 Krzyżacy byli skutecznie odpierani przez wojska litewskie pod wodzą Witenesa, a później przez Giedymina. Potem jednakże siła litewskiego oporu osłabła i Litwini nie byli w stanie dopowiadać na wciąż organizowane rejzy krzyżackie. Nieudaną próbą odwrócenia skutków klęski nad Strawą był najazd Litwinów na Prusy w 1370 roku i bitwa pod Rudawą, która również okazała się klęską. Przełom nastąpił dopiero po zawarciu unii z Polską.

Bitwa pod Rudawą

Bitwa pod Rudawą (bitwa nad Rudawą, Rudną) – bitwa pomiędzy Wielkim Księstwem Litewskim a zakonem krzyżackim, która miała miejsce 17 lutego 1370 w pobliżu zamku Rudawa (niem. Rudau, lit. Rūdava, dziś wieś Mielnikowo) nad rzeką Rudawą (Rudną, Rudą, dziś Sławnaja) na terenie Sambii. Starcie okazało się klęską wojsk litewskich.

Państwo zakonu krzyżackiego z zaznaczeniem miejsca bitwy pod Rudawą; źródło: Wikipedia.

Wojska litewskie w liczbie około 17 000 dowodzone przez wielkich książąt Olgierda i Kiejstuta wkroczyły od północy na teren Prus, kierując się w stronę Królewca i dalej Zalewu Wiślanego. Ich celem było złamanie potęgi państwa krzyżackiego, które od czasów bitwy nad Strawą w 1348 uzyskało znaczną przewagę w zmaganiach z Litwą, a pod rządami wielkiego mistrza Winrycha von Kniprode przeżywało rozkwit gospodarczy. Wielcy książęta z dynastii Giedymina uważali, że granicą ich wpływów jest rzeka Łyna, w związku z tym dążyli do włączenia wschodniej części Prus w obszar Wielkiego Księstwa Litewskiego. Wyprawa z lutego 1370 roku miała osiągnąć również ten cel.

Naprzeciw wojskom litewskim wyszły oddziały krzyżackie i sojusznicze w liczbie ok. 10 000 na czele z wielkim mistrzem Winrychem von Kniprode. Lewe skrzydło wojska litewskiego pod dowództwem wielkiego księcia Olgierda składało się głównie z Rusinów oraz Tatarów, zaś prawe, dowodzonego przez księcia trockiego Kiejstuta złożone było z Litwinów oraz Żmudzinów.

Starcie okazało się klęską wojsk litewskich. Według źródeł krzyżackich, w bitwie pod Rudawą zginęło 1000 lub 3500 Litwinów, jednak straty w czasie całej kampanii mogły wynieść ponad 5 tysięcy. Krzyżacy stracić mieli 26 rycerzy oraz 100 lub 300 innych zbrojnych. W bitwie zginął jednak wielki marszałek i komtur królewiecki Henning Schindekopf (zabity podobno przez litewskiego bojara Wojszwiłłę, gdy unosił przyłbicę swojego hełmu), oraz kilku innych dowódców, między innymi komtur brandenburski Kunon von Hattstein oraz radzyński Petzolt von Korwitz.

Wodzowie litewscy, Kiejstut i Olgierd, zdołali ujść z pola bitwy, podobnie jak towarzyszący im ich synowie Jagiełło i Witold oraz inni dowódcy. Niemal całkowicie jednak zostały rozbite oddziały ruskie, które podlegały Litwie.

Klęska pod Rudawą skłoniła wielkich książąt litewskich do szukania pomocy u sąsiadów, czego dalekosiężnym rezultatem była unia polsko-litewska w Krewie w 1385 roku.

Pokój toruński

Pokój toruński – traktat pokojowy zawarty 1 lutego 1411 na wiślanej wyspie Kępa Bazarowa w Toruniu, między Polską i Litwą a Krzyżakami, kończący tzw. wielką wojnę z lat 1409–1411.

Postanowienia

  • Królestwo Polskie odzyskało ziemię dobrzyńską z zamkami w Złotorii i Bobrownikach.
  • Zakon krzyżacki zrezygnował ze Żmudzi na okres życia Władysława Jagiełły i Witolda.
  • Księstwo Mazowieckie odzyskało Zawkrze.
  • Toruń, po pięciomiesięcznej przynależności do Polski, na mocy traktatu przeszedł ponownie pod panowanie Krzyżaków, podobnie jak cała ziemia chełmińska.
  • Obie strony postanowiły też, że kupcy obu państw mogą swobodnie i bez przeszkód, według dawnych zwyczajów, używać dróg wodnych i lądowych.
  • Zakon krzyżacki jako odszkodowanie i za wykup jeńców zobowiązał się zapłacić 10 milionów groszy czeskich.
  • Kwestia Santoka i Drezdenka miały być poddane sądowi arbitrażowemu.
  • Ziemie, miasta i zamki zdobyte przez obie strony wrócą pod poprzednią władzę, a poddani zakonu, składający w czasie wojny przysięgę na wierność królowi polskiemu, zostali z niej zwolnieni.

xxx

Jak widać w wyniku tej bitwy, jednej z największych bitew średniowiecza, Korona odzyskała ziemię dobrzyńską, czyli prawie nic, Litwa natomiast odzyskała Żmudź. Tak naprawdę, to z tych postanowień wynika, że żadna strona praktycznie nic nie straciła i nic nie zyskała. Coś tam trochę pozmieniano, by stworzyć pozory prawdziwego traktatu.

Jednak co innego zwraca uwagę i wręcz zdumiewa. Nie przypadkiem przytoczyłem opis obu bitew: nad Strawą i pod Rudawą. Jeśli Litwini i Rusini ponieśli tak wielkie straty przy wręcz minimalnych zakonu krzyżackiego, to musiało to świadczyć o wielkiej przewadze w sposobie prowadzenia walki i być może uzbrojenia. Jeśli w bitwie pod Rudawą litewscy wodzowie zdołali uciec z pola walki wraz z synami, a jednym z nich był Jagiełło, to jak ten Jagiełło mógł pokonać Krzyżaków pod Grunwaldem? Nie miejmy złudzeń! Zakon krzyżacki dysponował nie tylko dobrze wyszkolonymi rycerzami, ale również doświadczeniem wyniesionym z wypraw krzyżowych. Jego starcie z tą wschodnią zbieraniną musiałoby się skończyć tak, jak podczas tych dwóch wcześniejszych bitew. A jednak skończyło się klęską. W związku z tym najprostszym wytłumaczeniem tego faktu jest po prostu to, że była to ustawka.

Dlaczego ustawka? Po prostu dlatego, że zakon krzyżacki swoją rolę już spełnił. Pogańskie ludy zostały nawrócone. W konfrontacji z prawosławiem nie było już argumentu, a do tego powoli szykowano się do reformacji. Jakoś trzeba było się z tego wywinąć i uznano, że najlepszym sposobem będzie upozorowanie klęski. I zrobiono to tak, by zakon nie ucierpiał i dlatego Jagiełło nie poszedł na Malbork, a jak poszedł to tak, by nic z tego nie wynikło.

Na tym jednak nie koniec. Bezpośrednią przyczyną wybuchu konfliktu było powstanie antykrzyżackie na Żmudzi. Wiosną 1409, dzięki zabiegom wielkiego księcia litewskiego Witolda, wybuchło antykrzyżackie powstanie na Żmudzi. Wielki mistrz zakonu, Ulrich von Jungingen, wystąpił do króla Polski, Władysława Jagiełły, o zachowanie neutralności Polski w konflikcie Zakonu z Litwą popierającą Żmudź. Król odmówił. W konsekwencji wielki mistrz zmienił kierunek ataku i w pierwszych dniach sierpnia 1409 roku oddziały zakonne przekroczyły granice Polski.

Nie zdobyto Malborka, ponieważ wygasał rozejm Witolda z inflancką gałęzią Zakonu na północy (korzystny w czasie bitwy) i wojska litewskie rozpoczęły odwrót. Oznacza to, że wojska krzyżackie z Inflant nie wzięły udziału w bitwie. Nie wzięły, bo miały pretekst w postaci powstania antykrzyżackiego. A jak wiadomo powstania nie wybuchają przypadkowo. A więc wielki książę litewski Witold działał na zlecenie Krzyżaków. I jakoś tak przypadkiem rozejm Witolda z inflancką gałęzią Zakonu wygasł zaraz po zakończeniu bitwy i on musiał wracać na Żmudź, a więc nie mógł brać udziału w zdobywaniu Malborka.

Wiadomo że Piastowie nie radzili sobie z Krzyżakami i nie radzili też sobie Litwini i Rusini. W takim razie unia mogła być dobrym rozwiązaniem w obronie przed nimi. I tak się stało. I okazało się, że to był strzał w dziesiątkę. Połączone siły polsko-litewskie pokonały największą potęgę w Europie. Teraz ta nowa „potęga” mogła przeciwstawić się rosnącej w siłę Moskwie i obronić ziemie WKL przed jej zakusami. Co tam Moskwa! Skoro wspólnym wysiłkiem pokonaliśmy największą potęgę w Europie, to nikt nam nie groźny. Szable w dłoń!

Wygląda więc na to, że już wtedy najlepsi na świecie scenarzyści i reżyserzy działali i wprowadzali w życie swoje scenariusze. Scenariusze, które dziś odgrzewają: razem pokonamy Rosję, razem, znaczy – Polska i Ukraina. A wszystko zaczęło się od podłożenia się zakonu krzyżackiego niczego nieświadomej zbieraninie ze wschodu, bo taką ona była w porównaniu z tym Zakonem i jego wielowiekowym doświadczeniem. W końcu skoro zbudowało się wtedy największy na świecie zamek z cegły, to chyba o czymś to świadczy. W porównaniu z nimi Słowianie byli na innym etapie rozwoju i świadomości. I nie ma sensu się na to obrażać, tylko zastanowić się nad tym i wyciągnąć wnioski, bo mam wrażenie, że obecna intryga ukraińska może być podobnego kalibru.

I to by było na tyle na kolejną rocznicę bitwy pod Grunwaldem. Może zamiast wydurniać się na Polach Grunwaldzkich w każdą rocznicę tej bitwy, wziąć do ręki jakąś książkę albo poszukać w internecie informacji o niej.

2 thoughts on “15 lipca 1410

  1. Różnica technologiczna była taka, że litwini i tatarzy to lekka jazda, dobra do podjazdów i pościgów, zaś krzyżacy to ciężka jazda i piechota (kusznicy, artyleria, pikinierzy). W starciu z ciężką jazdą litwini mieli takie szanse jak w starciu z czołgami. Czynnikiem zmieniającym sytuację było przyłączenie się polskiego rycerstwa, które też bazowało na ciężkiej jeździe i stanowiło godną przeciwwagę dla krzyżaków. To było jeszcze zanim Polska dokonała zwrotu cywilizacyjnego na wschód, więc polskie rycerstwo nie różniło się od zachodniego. Drugim decydującym czynnikiem była przewaga liczebna. Wydaje mi się, że w przypadku tej bitwy szukanie przyczyn politycznych nie jest konieczne, da się to wyjaśnić prościej, czynnikami które wymieniłem powyżej.
    Natomiast nie mogę zrozumieć jednego – i tu wchodzą czynniki polityczne – jak doszło do tego, że na tronie polskim zasiedli Jagiellonowie? Po co to komu było i dlaczego?

    Like

    • Krzyżacy to był potężny zakon, który miał doświadczenia z wypraw krzyżowych. Jego przewaga była niewyobrażalna. Przecież zamek w Malborku to największa budowla ceglana na świecie. Można więc zadać sobie pytanie: po co Zakon stanął do walki w otwartym polu? Gdyby nie wychodził z Malborka i innych zamków, to Polacy z Litwinami i innymi nie byliby w stanie ich pokonać. A może mogliby ich pokonać w otwartym polu, gdyby chcieli? W sumie bitwa pod Grunwaldem niczego nie zmieniła w układzie sił, tylko pokazała światu, że Zakon jest “słaby” i chyli się ku upadkowi. To było działanie pod przyszłą reformację i to miało usprawiedliwić przejście większości rycerstwa na protestantyzm, co doprowadziło likwidacji Zakonu. Że z takim 100-letnim wyprzedzeniem? Tak działają Żydzi. Zakon podłożył się, tak jak Hiszpanie podłożyli się Anglikom w 1588 roku, gdy Armada przegrała najsłynniejszą bitwę morską u brzegów Anglii. O tym pisałem w blogu “Armada”.

      Kto tak naprawdę zdecydował, o tym, że na tronie polskim zasiedli Jagiellonowie? Niby panowie Małopolscy. Jagiellonowie zlikwidowali państwo Piastów, całkiem sprawne i o zrównoważonych stanach. Po prawie dwustu latach unii personalnej Korona nie różniła się niczym od Wielkiego Księstwa Litewskiego. Dominującą warstwą stała się szlachta, mieszczaństwo zmarginalizowano, chłopi stali się niewolnikami. Powstał idiotyczny twór, zwany Rzeczpospolitą, który całą swoją energię skierował na wschód. W ten sposób wschodnia granica I Rzeszy była bezpieczna i niezmienna do czasów rozbiorów. Państwo Piastów, szczególnie Zjednoczone Królestwo Polskie, dzieło Łokietka, mogło zagrozić I Rzeszy, która też była zlepkiem księstw, i mogło upomnieć się o Śląsk i Pomorze Zachodnie i ta I Rzesza mogłaby nie obronić Śląska, czy może raczej Śląsk był za słaby, by samodzielnie stawić czoła Królestwu Polskiemu. Zresztą już Kazimierza Wielkiego Żydzi skierowali na Ruś Halicką.

      Like

Leave a comment