Polexit

Na stronie internetowej Myśli Polskiej znajduje się wywiad z Tomaszem Cukiernikiem Jedynym wyjściem jest Polexit. Autor przekonuje w nim, że po 20-tu latach pobytu w unii, bilans dla Polski jest bardzo niekorzystny. Wprawdzie twierdzi, że unia już w 2004 roku była biurokratycznym molochem, ale dopiero wprowadzenie Europejskiego Zielonego Ładu spowoduje, że zyski z członkostwa będą mniejsze niż korzyści. Poniżej fragment tego wywiadu:

Skąd, według pana, bierze się skrajny dogmatyzm Brukseli w kwestii tzw. zielonej rewolucji. Przecież już na pierwszy rzut oka jest to szaleństwo. Jeśli tak, to skąd ta determinacja?

Trzeba sobie zdać sprawę z faktu, że politycy, którzy są na świeczniku – i ci w Unii Europejskiej, i ci w krajach członkowskich – to zwykłe kukiełki. Robią to, co im suflują – poprzez lobbystów i korupcję – prawdziwi władcy. W mojej książce wyróżniłem cztery grupy, które naprawdę rządzą Unią Europejską. Po pierwsze, koncerny międzynarodowe, farmaceutyczne, chemiczne czy przemysłu spożywczego itd. Po drugie, międzynarodowe instytucje finansowe, które pod pretekstem walki z terroryzmem doprowadzają do coraz większej inwigilacji praworządnych obywateli czy do ograniczenia wolności dysponowania gotówką. Po trzecie, są to służby specjalne poważnych państw unijnych, jak Niemcy czy Francja, działające konkretnie na korzyść swoich krajów. Po czwarte, służby specjalne poważnych państw pozaunijnych, jak Rosja, USA, Chiny, Izrael, a nawet państwa arabskie. W efekcie wewnątrz Unii Europejskiej dochodzi do kotłowania się lobbystów z eurokratami – każdy przeciąga linę na swoją stronę i próbuje coś ugrać dla swoich mocodawców. Jesteśmy świadkami przepychanek i bezpardonowej walki pomiędzy tymi grupami interesu. Działania tych wszystkich sił przenikają się w unijnej polityce, a ponieważ ich interesy niejednokrotnie są sprzeczne, to często unijne regulacje również są ze sobą sprzeczne. Na przykład najpierw jednym przepisem zmusza się ludzi do instalacji pomp ciepła, a zaraz potem drugim przepisem chce się zakazać gazów fluorowanych, bez których pompa ciepła nie może działać. I tu nie chodzi o żaden dogmatyzm, tylko o grube interesy, takie jak handel dwutlenkiem węgla w atmosferze, które załatwiane są pod wygodnym pretekstem klimatyzmu, co udało się ludziom wmówić wieloletnią propagandą i ci w końcu w to uwierzyli.

Obecnie ok. 20 proc. Polaków byłoby skłonne uznać wyjście z UE za dobre dla Polski. Czy to dużo, czy mało?

Moim zdaniem to bardzo mało, ale jest to efekt tej właśnie wieloletniej propagandy wtłaczanej w mózgi ludzi dzień w dzień przez już jakieś 30 lat. Jeszcze w latach 90. przepaść w dobrobycie pomiędzy Europą Zachodnią a Polską była tak wielka, że niemal wszyscy chcieli, żeby i u nas było jak na Zachodzie. Propaganda przedreferendalna utwierdziła Polaków w przekonaniu, że wkrótce – za 10, a maksymalnie za 15 lat – po tym jak wejdziemy do Unii, będziemy tak bogaci jak oni. (…)

Natomiast odtrutką na te wszystkie „działania informacyjne” i inne kłamstwa ze strony polskich i unijnych polityków i urzędników oraz jej apologetów ma być kampania AkcjaEwakuacjaZeu, której celem jest doprowadzenie w ciągu pięciu lat do zmniejszenia poparcia Polaków dla Unii z ok. 80 proc. do nie więcej niż 50 proc. A moja książka daje konkretne argumenty, by móc przekonać niezdecydowanych do tego, że Unia Europejska prowadzi nas na skraj przepaści finansowej, odbierze nam wolność i jakiś tam dobrobyt, który sami wypracowaliśmy przez te trzy i pół dekady, które minęły od tzw. transformacji ustrojowej. (…)

Czy według pana zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego mogą być przełomowe, czy jest szansa na odsunięcie ekipy Ursuli von der Leyen i zmianę polityki Komisji Europejskiej? I co może się stać, jeśli do tego nie dojdzie?

Uważam, że wybory do Parlamentu Europejskiego nic zasadniczego nie zmienią. Tak jak powiedziałem, eurokraci są wyłącznie kukiełkami. Unia Europejska konsekwentnie i metodycznie idzie w kierunku budowy scentralizowanego superpaństwa i żadne wybory nie spowodują, że coś się w tej kwestii zmieni. Nie będzie Ursuli von der Leyen, to będzie inny Timmermans, Van Rompuy albo jeszcze ktoś inny, kto konsekwentnie będzie wdrażał tę samą politykę niemieckiego walca. Według wyliczeń francuskiego Institutu Rousseau na osiągnięcie tzw. neutralności klimatycznej Polska do 2050 roku ma marnować 13,6 proc. PKB rocznie. To 2,4 biliona euro, czyli ponad 10 bilionów złotych. Kwota ta jest niemal dziesięć razy wyższa niż wartość wszystkich unijnych dotacji dla Polski, które przez całe 20 lat wyniosły nieco ponad 1 bilion złotych! Polska nie może nie wdrażać Zielonego Ładu, a za nieposłuszeństwo w tej kwestii grożą olbrzymie kary finansowe od TSUE. Dlatego jeśli mielibyśmy przestać marnować gigantyczne zasoby na Europejski Zielony Ład, doprowadzając do likwidacji wielu firm, a całe rzesze Polaków do ubóstwa, o zamachu na naszą wolność nie wspominając, jedynym rozwiązaniem jest Polexit.

x

Coraz częściej pojawiają się głosy, że Polska powinna wyjść z unii. Problem polega na tym, że nikt nie mówi, co potem. Czy ma być ona wolnym elektronem pomiędzy unią a Rosją? Czy ma stać się państwem podległym Rosji? Czy może ma nastąpić odtworzenie I RP? Bez tych odpowiedzi taka propozycja jest niepoważna. Trzeba wiedzieć, czego się chce. Czy zatem ci wszyscy, którzy proponują takie rozwiązanie, nie mówiąc, co dalej, są tak głupi? Nie sądzę. Jakiś cel musi być. Trudno oczywiście przekonać ludzi do zmiany stosunku do unii w sytuacji, gdy wielu z nich już się przyzwyczaiło, że może pracować za granicą, jeździć po Europie bez wiz itp. Można jednak wprowadzić takie rozwiązania, jak Zielony Ład, które zniechęcą pewne grupy obywateli Polski, jak choćby rolników, którzy już dziś są nastawieni sceptycznie do unii. Można tak pogarszać sytuację ekonomiczną w kraju, że ludzie będą już mieli wszystkiego dość.

Ten sam schemat zastosowano w latach 80-tych, gdy sztucznie tworzono kryzys gospodarczy w PRL-u, by ludzi jak najbardziej zniechęcić do ustroju, w którym żyli. I w końcu uwierzyli oni, że socjalizm jest niereformowalny. Zrobiono to w całej Europie wschodniej. Problem jednak polegał na tym, o czym wówczas nikt nie wiedział, że jednak socjalizm był reformowalny, czego dowodem są Chiny.

Po co więc Polska ma wyjść z unii? Bo w ramach unii nie można połączyć Polski z Ukrainą, a właściwie części Polski z częścią Ukrainy, w sytuacji, gdy nie jest ona członkiem unii. Z drugiej strony przyłączenie tzw. Ziem Odzyskanych do Niemiec może nastąpić, bo one są w unii. Ktoś może mi w tym momencie zarzucić, że są to rojenia jakiegoś chorego umysłu. No cóż, może być w tym sporo racji, ale ja chyba mam coś na swoją obronę.

x

Wolfgang Münchau zamieścił 10 października 2021 roku na stronie internetowej Euro Intelligence artykuł Ultra Vires poświęcony orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego i dotyczącego niezgodności prawa unijnego z polską konstytucją. Ultra vires oznacza po angielsku przekraczać kompetencje, wykraczać poza cele określone w statucie. Jest też zwrot łaciński i oznacza ponad siły. Poniżej fragment tego artykułu:

Orzeczenia niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego nie były tak ekstremalne, jak to, co wydarzyło się w Polsce w zeszłym tygodniu. Ale lata antyeuropejskiej retoryki prawnej w Niemczech stworzyły podatny grunt dla secesjonistycznych decyzji prawnych gdzie indziej.

W swoim orzeczeniu z zeszłego tygodnia polski Trybunał Konstytucyjny wykroczył poza wszystko, co kiedykolwiek zrobił niemiecki trybunał konstytucyjny. Zadeklarował, że art. 1 Traktatu o Unii Europejskiej, klauzula ustanawiająca UE, jest niezgodna z niektórymi rozdziałami polskiej konstytucji. Ten sam argument padł odnośnie art. 19 TUE, który ustanawia TSUE. Gdyby to orzeczenie utrzymało się w mocy, stanowiłoby to legalny Polexit. Jeśli państwo członkowskie uważa, że traktaty UE naruszają jego konstytucję narodową, muszą albo zmienić konstytucję, nakłonić innych członków do wyrażenia zgody na zmianę traktatów, albo opuścić UE. UE mogłaby, gdyby chciała, nawet argumentować na gruncie prawa międzynarodowego, że orzeczenie to automatycznie unieważnia traktat akcesyjny Polski, a tym samym jej członkostwo w UE.

Niektóre z argumentów użytych podczas polskich rozpraw były prostymi kopiami argumentów niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego. Na przykład Karlsruhe spopularyzowało koncepcje prawne, takie jak ultra vires i zasada demokracji. Brzmią bardziej niewinnie niż są. Karlsruhe twierdzi, że suwerenność można przyznać, ale nie można się nią dzielić. Oznacza to, że TSUE nie może być arbitrem we własnej sprawie. Oznacza to również, że prawo UE nie jest nadrzędne wobec prawa krajowego na obszarach poza uzgodnionym obszarem i że to sądy krajowe decydują o dokładnej lokalizacji tego obszaru. Karlsruhe akceptuje jednak prymat prawa UE wewnątrz jej granic, podobnie jak jednolity rynek czy politykę handlową. Polityka fiskalna i obronna nie wchodzą w zakres tej kompetencji. Tak więc, jeśli chcesz unii fiskalnej lub armii europejskiej, nie możesz tego zrobić w ramach istniejącego traktatu. Kolejny poziom integracji europejskiej nastąpi dopiero, gdy państwa członkowskie zgodzą się na zmianę traktatów UE, a w przypadku Polski i Niemiec także konstytucji krajowej.

Polskie orzeczenie prawie na pewno zakończy się ustąpieniem Polski. Postrzegam Polexit jako możliwy, ale mało prawdopodobny wynik. Należy jednak pamiętać, że Brexit również zaczął się w ten sposób.

x

Już na podstawie tego krótkiego cytatu można zorientować się, na jak różne sposoby można interpretować orzeczenia polskiego i niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego. Jeśli zajdzie taka potrzeba, by Polska wyszła z unii, to podstawa prawna zawsze się znajdzie. Natomiast jeszcze większy cyrk może nastąpić wówczas, gdy dojdzie do referendum i okaże się, że większość będzie chciała wyjścia z unii i że decydujący głos będzie należał do Ukraińców, których jest coraz więcej w Polsce. Tych Ukraińców, którzy na majdanie w Kijowie tak chcieli do unii. No cóż, pewnie filozofom takie rzeczy nie śniły się, ale taka jest ta coraz bardziej paranoiczna rzeczywistość.

18 thoughts on “Polexit

  1. Czytałam wypowiedz jednego ze znawców tematu że gdyby teraz któreś z państw postanowiło opuścić unię to pójdą w ich ślady inne państwa . Wszystko potoczyło by się lawinowo. Ten temat poruszany jest coraz częściej przez innych ,którzy są za wyjściem z eurokołchozu. Często porusza ten temat poseł Braun. Jedynym słusznym posunięciem może być tylko referendum. Jednak żądna władza na to nie pójdzie, ponieważ zdają sobie sprawę że niezadowolonych może dużo więcej niż im się wydaje. Mam czyste sumienie ponieważ zagłosowałam przeciw unii.

    Like

    • No dobrze! Wyjście z unii i co dalej? Ja też głosowałem przeciw wejściu do unii, ale to teraz nie ma znaczenia. Co dalej?

      Like

      • ” Co dalej? ”

        ( Tradycyjna ) zmiana szyldu i ” od nowa Polska Ludowa “.

        ” Jedynym słusznym posunięciem może być tylko referendum.* ” –

        • * – każde referendum, pod swoje potrzeby też można zrobić ( vide dwudniowe *, akcesyjne ).
        • – po pierwszym dniu, jak przekazał b. Premier, Miller frekwencja wynosiła ca. 17 % – by, w drugim dniu radośnie skoczyć na ponad wymagane 50 % ( do 58.85% ) … jajcarze.

        Like

  2. Unijne referendum - na własny użytek, z ciekawości zrobiłem prywatną ankietę, sondaż wśród rodziny, sąsiadów, przyjaciół, znajomych ( ca. setka osób ) … nikt z nich ( dosłownie NIKT ) nie postawił “ptaszka” na “tak” dla Unii.

    Chyba koresponduje w jakiś sposób z tymi 17 %%.

    Like

    • Przypomina to trochę to słynne 3 x tak. Zresztą w czasie ostatnich wyborów też były machlojki, chociażby te lokale otwarte do 2-drugiej czy 3-ciej w nocy.

      Like

  3. Viktor Orbán: “Polska znalazła się w rękach Imperium Sorosa”

    opinię tę wyraził premier Węgier Viktor Orban podczas ceremonii wręczenia Nagrody im. Jánosa Hunyadiego. W tym roku nagrodę otrzymał prof. Ryszard Legutko.

    Like

    • Węgry też są w rękach tego imperium. Orban zaczynał swoją karierę polityczną od stypendium w Anglii, które mu sfinansował właśnie Soros. Od tego czasu Orban jest na pasku Sorosa.

      Like

  4. Co dalej? . Z każdej sytuacji jest wyjście jeżeli tylko się chce. Są kraje ,które nie są w unii in radzą sobie. Nie miałabym nic przeciw Rosji. Jak w moim zwyczaju zmienię temat chociaż jest ważnym. Nurtuje mnie problem zabitych z premedytacją wolontariuszy przez żydowskie komanda. Raban zrobił się z tego powodu duży.

    Like

    • Polska przed unią personalną z Litwą, a właściwie z Wielkim Księstwem Litewskim, bo to jest właściwa proporcja, była krajem peryferyjnym Europy, ale jednak Europy. Po unii z WKL stała się krajem wschodniej Europy, bo stała się domeną Jagiellonów. Czechy stały się domeną Habsburgów. Dziś widać różnicę. Czechy to inny poziom rozwoju i cywilizacji. Rosja i WKL to ten sam syf. Wschód to syf.

      Co do wolontariuszy, to ich problem. Po co się tam pchają? Wiadomo, że gdzie konflikt, to niebezpieczeństwo.

      Like

  5. Ale było to działanie świadome z premedytacją. Wolontariat istniał i będzie nadal pomagał tym w potrzebie. To sami można by powiedzieć o tych co pracują za granicą a były przypadki śmiertelne. Można by też powiedzieć po co tam pojechali. Mnie jest szkoda każdego, który w sposób bezsensowny traci życie. Bulwersuje fakt że Żydzi uważają pretensje pod ich adresem jako antysemityzm. To jest jedyna ich broń.

    Like

    • Nie rozumiem tej argumentacji. Żydzi nienawidzą innych nacji. Po co tam się pchać? Gdy wybuchła II wojna światowa i ginęli Polacy, to świat miał to w dupie. I mnie również nie interesuje, co dzieje się w Izraelu i w strefie Gazy. My tu niedługo możemy mieć podobne problemy.

      Like

  6. Żydzi nienawidzą innej nacji ale ich również nienawidzą. Jasno i pokazują to Niemcy .W przypadku II Wojny ma Pan rację, że wszyscy mieli Polaków w dupie. Mimo to wszędzie ich było pełno , Na niemal każdej ziemi stopy Polaków stawały. Za to wszystko ,, przyjaciele,, sprzedali nas sowietom na długie lata. Dlatego nie wierzę teraz nikomu a szczególnie tym co przyklejają się do Polski, udając przyjaciół. Ukraina i Litwa jest tego żywym przykładem. Mówi się ,, umiesz liczyć, licz na siebie,,. Co będzie czas pokaże. Uważam że dobrze to już było. Walka rolników z rządem trwa i nie widać końca. W lipcu będzie zacznie się dziać ,gdy zostaną uwolnione ceny prądu. A miała być ,, uśmiechnięta Polska a będzie ,, płacz i zgrzytanie zębów,,

    Like

    • “W lipcu będzie zacznie się dziać ,gdy zostaną uwolnione ceny prądu.” – Tylko czy z powodu uwolnionych cen prądu, czy może raczej z powodu wojny na Ukrainie?

      Like

Leave a comment