Westerplatte

Coraz bardziej przekonuję się do tego, że nic na świecie nie dzieje się normalnie. Mam tu oczywiście na myśli wszelkiego rodzaju konflikty, szczególnie te zbrojne, czyli wojny, choć nie tylko one są reżyserowane. Przykładem takiego wyreżyserowanego starcia była obrona Westerplatte. W naszej historii urosła ona do rangi symbolu. Już we wrześniu 1939 roku Gałczyński napisał słynny wiersz o żołnierzach z Westerplatte, którzy czwórkami do nieba szli. Nie było tak źle, bo były zaledwie cztery takie czwórki. Straty ludzkie po obu stronach nie były duże. Rodzi się jednak pytanie: po co to wszystko było? Jak zwykle w takich wypadkach, trzeba zacząć od początku, czyli od historii.

Wolne Miasto Gdańsk istniało w latach 1907-1814. Powstało na mocy traktatu tylżyckiego, a po klęsce Napoleona weszło ono w skład Prus. Po raz drugi istniało ono w latach 1920-1939. Powstało ono na mocy traktatu wersalskiego i pozostawało pod ochroną Ligi Narodów.


Wolne Miasto Gdańsk (fr. Ville libre de Dantzig) – autonomiczne terytorium, obejmujące miasto Gdańsk i okolice, istniejące w latach 1807–1814. Wolne Miasto Gdańsk znajdowało się pod protektoratem Prus i Saksonii, choć faktyczny protektorat sprawowała nad nim Francja. O jego utworzeniu zdecydował podpisany 9 lipca 1807 r. pokój w Tylży. Powstanie Wolnego Miasta poprzedziło długotrwałe oblężenie Gdańska przez wojska napoleońskie. W 1813 miasto zostało ponownie oblężone, tym razem przez wojska pruskie i rosyjskie. Niemal roczne oblężenie miasta doprowadziło do ogromnych strat. 2 stycznia 1814 Francuzi poddali miasto, co de facto oznaczało koniec istnienia wolnego miasta. Na kongresie wiedeńskim w 1815 zdecydowano o likwidacji Wolnego Miasta Gdańska. – Zdjęcie i tekst – Wikipedia.


Wolne Miasto Gdańsk (niem. Freie Stadt Danzig) – istniejące w okresie międzywojennym autonomiczne miasto-państwo, pod ochroną Ligi Narodów. Jego powstanie było wynikiem przegranej Cesarstwa Niemieckiego w I wojnie światowej i jednym z rozstrzygnięć traktatu wersalskiego (1919) w kwestii ustalenia granicy polsko-niemieckiej. Utworzenie Wolnego Miasta Gdańska było kompromisem, który nie zadowolił ani Polaków, ani Niemców. Pomimo nazwy terytorium, Wolne Miasto Gdańsk nie było ściśle rozumianym miastem-państwem, gdyż oprócz Gdańska położone były tam także inne ośrodki miejskie: Nowy Dwór Gdański, Nowy Staw, Oliwa (po 1926 włączona do Gdańska), Sopot (który stał się po 1920 samodzielnym powiatem miejskim), a ponadto niebędący jeszcze wówczas miastem Pruszcz Gdański. – Zdjęcie i tekst – Wikipedia.

Z powyższych zdjęć wynika, że Westerplatte było częścią Wolnego Miasta Gdańska i nie łączyło się z terytorium Polski. O ile w początkowym okresie istnienia państwa polskiego mogło ono mieć dla niego znaczenie, to później utrzymywanie tego skrawka terytorium wydaje się zastanawiające. W 1934 roku Gdynia była największym portem na Bałtyku pod względem wielkości przeładunków, a także najnowocześniejszym portem w Europie. Gdańsk już nie był potrzebny.

O Westerplatte Wikipedia tak m.in. pisze:

Westerplatte – uformowany w latach 1845–1847 półwysep (wcześniej wyspa) w Gdańsku, przy ujściu Martwej Wisły do Zatoki Gdańskiej. W latach 1926–1939 eksklawa Rzeczypospolitej Polskiej wewnątrz terytorium Wolnego Miasta Gdańska, symbol wybuchu II wojny światowej. W okresie międzywojennym na terenie Westerplatte funkcjonowała Wojskowa Składnica Tranzytowa, której obrona we wrześniu 1939 stała się symbolicznym początkiem II wojny światowej oraz polskiego oporu przeciw agresji III Rzeszy. Miejsca związane z polem bitwy o Westerplatte zostały wpisane 1 września 2003 na listę Pomników historii.

Westerplatte położone jest w północno-wschodniej części Gdańska, na Wyspie Portowej. Jest to niezamieszkany, zalesiony półwysep pomiędzy Zatoką Gdańską i zakolem Martwej Wisły, tzw. Zakrętem Pięciu Gwizdków. Szerokość półwyspu waha się od ok. 200 do ok. 500 metrów, długość wynosi ok. 2 kilometrów.

Nazwa Westerplatte (dawniej West Platte) pochodzi z języka niemieckiego. West to „zachodnia”, a platte – „płyta” (w znaczeniu: „wyspa”). Westerplatte oznacza więc „zachodnią wyspę”. Zgodnie z nazwą Westerplatte w XIX wieku było jeszcze wyspą, a określenie „zachodnia” służyło do odróżnienia wyspy od istniejącej wtedy również Ost Platte („wyspy wschodniej”), która z czasem połączyła się z lądem. Nazwę zachowano, gdyż stała się symbolem walki o wolność.

14 marca 1924 Rada Ligi Narodów przyznała Polsce teren na półwyspie Westerplatte, u ujścia kanału portowego do morza, naprzeciw przedmieścia Nowy Port. 31 października 1925 obszar na terenie Wolnego Miasta Gdańska na półwyspie Westerplatte został przekazany w bezterminowe i bezpłatne użytkowanie Polsce.

7 grudnia 1925 Liga Narodów przyznała Polsce prawo do utrzymania straży wojskowej na Westerplatte. Już 18 stycznia 1926 o godz. 14.00 przybył na trałowcu ORP Mewa pierwszy oddział i rozpoczął pełnienie służby wartowniczej. W latach 1926–1939 na terenie półwyspu funkcjonowała Wojskowa Składnica Tranzytowa.

Zatoka Pięciu Gwizdków (w kółku) na planie z 1734 roku. 1 – Kanał Portowy, 2 – stare ujście Wisły, 3 – Westerplatte (jeszcze jako wyspa), 4 – Twierdza Wisłoujście. Źródło: Wikipedia.

Sytuacja na Westerplatte pod koniec sierpnia i rankiem 1 września

18 sierpnia pancernik „Schleswig-Holstein” wypłynął z Kilonii, opuszczając terytorium III Rzeszy 23 sierpnia (po krótkich postojach w Zatoce Strand i Świnoujściu), wpływając do Gdańska 25 sierpnia z „wizytą kurtuazyjną”, zacumował w kanale portowym 150 m od Westerplatte, jednak w rzeczywistości pancernik miał rozkaz tam być w momencie wybuchu wojny w dniu 26 sierpnia. Z powodu przesunięcia daty ataku na Polskę z 26 sierpnia na 1 września (w rezultacie podpisania przez Wielką Brytanię i Polskę umowy o układzie sojuszy w dniu 25 sierpnia 1939 roku i także z powodu poinformowania Hitlera, iż Włochy wahały się co do wypełnienia zobowiązań w ramach paktu stalowego), pancernik był zmuszony pozostać tam przez kolejne sześć dni, zanim hasło „Fiske” zostało wysłane i zajęcie Gdańska mogło się rozpocząć.

Źródło: Wikipedia.

W dniu 26 sierpnia kmdr Gustav Kleikamp przesunął „Schleswiga-Holsteina” w górę kanału pomiędzy Gdańskiem a Westerplatte. Major Henryk Sucharski postawił swój garnizon w stan najwyższej gotowości. W nocy z 31 sierpnia na 1 września żołnierze polscy broniący Westerplatte czuwali – na stanowiskach znajdowała się ⅓ załogi. Reszta spała, gotowa do akcji w przeciągu kilku minut od ogłoszenia alarmu. Tymczasem ok. 400 m od polskiej placówki, przy twierdzy Wisłoujście, pod osłoną nocy zeszła na ląd z pokładu „Schleswiga-Holsteina” kompania szturmowa Kriegsmarine. Potężne działa pancernika były wymierzone w Westerplatte. Dowódca okrętu kmdr Kleikamp znał datę ataku – 1 września, godz. 4:45. Wyokrętowani żołnierze zajęli pozycje wyjściowe do ataku przy murze okalającym składnicę od południowego wschodu. Niemieccy saperzy w kilku miejscach podłożyli ładunki wybuchowe, aby tuż przed rozpoczęciem ataku wykonać wyłomy w ogrodzeniu.

Około godz. 4:00 „Schleswig-Holstein” podniósł cumy i przemieścił się do Zakrętu Pięciu Gwizdków, skąd miał lepsze pole ostrzału. O godz. 4:43 w dzienniku pokładowym zapisano: „Okręt idzie do ataku na Westerplatte”.

Siły polskie

Załoga Westerplatte przed 1939 rokiem składała się z 2 oficerów, 20 podoficerów i 66 żołnierzy (zatrudniono także ok. 20 pracowników cywilnych, m.in. obsługujących elektrownię, urządzenia kolejowe, portowe i magazyny). Wiosną i latem 1939 roku zwiększono stan załogi. We wrześniu 1939 roku składnicy strzegło 182 żołnierzy, w tym 5 oficerów i lekarz (inne źródła podają 205–210 żołnierzy, w tym ponad 70 podoficerów). Z drugiej strony Bogusław Kubisz określa siły polskie na Westerplatte w dniu 31 sierpnia 1939 roku na 205–225 ludzi, w tym 6 oficerów i 30 pracowników kontraktowych (w większości byłych wojskowych, którzy zostali zmobilizowani i wzięli potem udział w obronie). Załoga placówki uzbrojona była w broń ciężką – 4 moździerze 81 mm, 2 działka przeciwpancerne 37 mm i działo piechoty 75 mm. W wyposażeniu obrońców znajdowało się także 18 ckm, 17 rkm i 8 lkm. Żołnierze dysponowali ok. 160 karabinami, ok. 40 pistoletami i około tysiącem granatów.

Siły niemieckie

Okrętami Kriegsmarine biorącymi udział w ostrzeliwaniu Westerplatte były pancernik „Schleswig-Holstein” (dowódca kmdr Gustav Kleikamp) oraz torpedowce T-196 i trałowiec Von der Gronen (dawny M-107).

Wojska lądowe Niemców biorące udział w bitwie o Westerplatte składały się z 3. Kompanii Morskiej „Stoßtrupp” (niem. 3. Marine-Stoßtrupp-Kompanie), pod dowództwem por. Wilhelma Henningsena, mającej 229 żołnierzy, zaokrętowanych na pancerniku „Schleswig-Holstein” (była to elitarna kompania piechoty morskiej, później zmieniono jej nazwę na 531. Batalion Artylerii Morskiej, niem. Marine-Artillerie-Abteilung 531), plutonu pionierów z Dessau-Roßlau, samodzielnego batalionu moździerzy (niem. Haubitzen-Abteilung), jednostki obrony wybrzeża należącej do policji gdańskiej (niem. Küstenschutz der Danziger Polizei), jednego pułku Ordnungspolizei oraz lokalnych oddziałów milicji SS (SS-„Heimwehr Danzig”, składającej się z 1500 żołnierzy, dowodzonej przez generalleutnanta Friedricha Eberhardta), w tym oddziału SS Wachsturmbann „Eimann” (już jako część formującej się 3. Dywizji Pancernej SS „Totenkopf”). W szturmie na Westerplatte brały udział także inne mniejsze niemieckie oddziały. Całkowite dowództwo nad atakiem na Westerplatte spoczywało w rękach kmdr. Gustava Kleikampa, znajdującego się na pancerniku „Schleswig-Holstein”.

Niemieckie wojska lądowe były też wyposażone w dużą liczbę ciężkich samochodów pancernych ADGZ, 65 dział artyleryjskich (20 mm działa przeciwlotnicze FlaK 30, 37 mm armaty przeciwpancerne PaK 36, 105 mm lekkie haubice polowe Feldhaubitze18 oraz 211 mm ciężkie haubice holowane Mörser 18), ponad 100 karabinów maszynowych oraz nieznaną liczbę średnich moździerzy i miotaczy ognia Flammenwerfer 35.

Niemieckie wojska lądowo-morskie w szturmie na Westerplatte wspierały także dwa dywizjony Luftwaffe, a były to StG 2 „Immelmann” i 4.(St)/TrGr 186, które to posiadały od 40 do 60 bombowców nurkujących Ju 87 Stuka oraz 7 innych samolotów (Heinkel He 51 i Junkers Ju 52).

Bilans

Straty niemieckie w bitwie o Westerplatte według oryginalnych szacunków polskich wynoszą ok. 300 zabitych i 700–1000 rannych, jednak według nowszych danych wynoszą one około 30–50 zabitych i co najmniej 120 rannych, wobec ok. 15 poległych i ok. 50 rannych po stronie polskiej. Krzysztof Komorowski podaje 50 zabitych i 150 rannych po stronie niemieckiej.

x

Mamy więc wszystkie fakty niezbędne do wyciągnięcia wniosku, podobnego do tych, które pojawiały się w innych blogach, a mianowicie takich, że ta rzeczywistość, w której żyjemy to jakieś wariatkowo. Westerplatte to skrawek ziemi, półwysep, o długości dwóch kilometrów i szerokości poniżej 500 metrów. Tylko w jednym miejscu ta szerokość ma 500 metrów. W związku z tym na podstawie bardzo „skomplikowanej” rachuby, zwanej „pi razy drzwi” wychodzi, że powierzchnia Westerplatte to mniej niż 1 kilometr kwadratowy. Jak napisała Wikipedia, była to eksklawa, czyli terytorium w obrębie Wolnego Miasta Gdańska i nie połączone z terytorium państwa polskiego.

Podstawowe pytanie brzmi zatem: czy to terytorium miało jakieś znaczenie strategiczne dla obronności państwa zwanego II RP? Dnia 1 września Niemcy zaatakowali z trzech stron: od zachodu, od południa i z północy, czyli od strony Prus. Jaki więc sens miała obrona tego nic nie znaczącego skrawka ziemi w sytuacji, gdy Niemcy mieli druzgocącą przewagę? A jeśli jakiś miała to wypada zadać kolejne pytanie: A gdzie był ORP Orzeł – torpedowy okręt podwodny? A ORP Błyskawica – niszczyciel, kontrtorpedowiec? A były też i inne. Przecież w ostrzeliwaniu Westerplatte brały też udział dwa niemieckie torpedowce. Pochowały się gdzieś, a później wypłynęły i służyły aliantom. Zawsze w interesie innych. I obecnie interes Ukrainy jest ważniejszy niż państwa zwanego Polską.

Cały problem zaczął się jeszcze w okresie wojny trzynastoletniej (1454-1466). Związek Pruski zwrócił się do króla polskiego o przyłączenie Prus do Korony. Doszło więc do wojny, która nie zakończyła się zwycięstwem żadnej ze stron. W otoczeniu króla Kazimierza IV (Jagiellona) przewagę zyskiwał pogląd, że inkorporacja całego państwa pruskiego przekracza możliwości Korony, która składała się wówczas z Wielkopolski i Małopolski, a wpływy Związku Pruskiego we wschodniej części kraju były znacznie słabsze niż na Pomorzu. I tak powstał ten słynny Korytarz, który stał się takim problemem przed wybuchem drugiej wojny światowej. Postanowienia II pokoju toruńskiego z 1466 roku odbiły się czkawką w 1939 roku. Królestwo Polskie nic na tym nie zyskało, bo Gdańsk został niezależnym portem i nie mogło ono czerpać zysków z handlu. O tym więcej w blogu Prusy.

Tak więc w 1466 roku Korona była zbyt słaba, by przyłączyć do siebie całe Prusy, a sto lat później już nie była taka słaba. Stać ją było na przyłączenie Mazowsza, Podlasia i całej południowej części Wielkiego Księstwa Litewskiego. Dziś Polska jest również „potężna”, bo stać ją na włączenie się do wojny na Ukrainie przeciw mocarstwu.

Po co więc była ta cała hucpa z obroną Westerplatte? Żeby podtrzymać i utrwalić mit Polaka walczącego w beznadziejnych i bezsensownych bitwach i wmawiać potomnym, że to bohaterstwo? Po co ten coroczny cyrk, jaki odstawiają władze tego śmiesznego państwa na Westerplatte 1 września o 4.45?

20 thoughts on “Westerplatte

  1. ,, Kiedy się wypełniły dni i przyszło zginąć latem prosto do nieba czwórkami szli żołnierze z Westerplatte a lato było piękne tego roku i tak śpiewali że tak bolały rany…….dalej nie pamiętam . W tamtych minionych czasach uczyliśmy się wszystkich wierszy na pamięć. Niestety czas zrobił swoje, zacierając to wszystko co dawniej było nam dane.

    Like

    • Może i czas zrobił swoje, ale od czego jest internet?

      Kiedy się wypełniły dni
      i przyszło zginąć latem,
      prosto do nieba czwórkami szli
      żołnierze z Westerplatte.

      I tak śpiewali: Ach, to nic,
      że tak bolały rany,
      bo jakże słodko teraz iść
      na te niebiańskie polany.

      W Gdańsku staliśmy tak jak mur,
      gwiżdżąc na szwabską armatę,
      teraz wznosimy się wśród chmur,
      żołnierze z Westerplatte.

      I ci, co dobry mają wzrok
      i słuch, słyszeli pono,
      jak dudni w chmurach równy krok
      Morskiego Batalionu.

      I śpiew słyszano taki: – By
      słoneczny czas wyzyskać,
      będziemy grzać się w ciepłe dni
      na rajskich wrzosowiskach.

      Lecz gdy wiatr zimny będzie dął,
      i smutek krążył światem,
      w środek Warszawy spłyniemy w dół,
      żołnierze z Westerplatte.

      Like

  2. Chwilę po tym sobie przypomniałam ciąg dalszy. Nie mam w zwyczaju zaglądać w internet. Nie wiem dlaczego przeinaczana jest historia i czemu ma to służyć?

    Like

    • Komu to służy i kto za tym stoi? – Tak brzmi pytanie minionej epoki. To jest tak jak z tą chwilą zapomnienia babki. Niewygodne zdarzenia w rodzinie stara się przemilczeć i tak samo jest w przypadku historii państw.

      Like

  3. Komu to służy i kto za tym stoi?

    Każda rocznica wybuchu II WŚ rozpoczynała się 1 września na Westerplatte. Tak było, jeszcze jest, ale czy będzie ? Wściekła rusofobia doprowadza do tego, że rocznica ta będzie obchodzona 17 września. I może to wydarzenie obchodzić będziemy w Brześciu.

    A Westerplatte zostawimy sobie na inną okazję. Na 8 maja. Kiedyś, 9 maja 1945 roku zdrajcy i kolaboranci sowieccy nazywający się I Armią Wojska Polskiego, ośmielili się zawiesić na kolumnie zwycięstwa w Berlinie biało-czerwoną flagę. Na pamiątkę tego w całym okresie PRL-u hucznie obchodzono ta rocznicę paradami wojskowymi, piknikami, spotkaniami kombatantów, akademiami. Nawet dzień ten był wolny od pracy. W 2010 roku w 65 rocznicę zakończenia wojny oddział Wojska Polskiego paradował w Moskwie, z innymi oddziałami Koalicji antyhitlerowskiej z całej Europy.

    I na tym skończyło się babci sranie. Już nie 9 maja tylko 8 maja. I nie Moskwa, Warszawa, czy Berlin. Westerplatte !!! Tam obchodzi się zakończenie działań wojennych 45 roku. W jakże znakomitym towarzystwie : przedstawiciele Łotwy, Estonii, Litwy, Ukrainy, Węgier, Rumunii, Bułgarii, do tego ambasador Niemiec…. Brakuje tylko przedstawiciela Japonii, i wszystkie Państwa Osi w jednym miejscu… Zaiste, Dzień Zwycięstwa…

    Komu to służy ? Na pewno nie Polakom, a zaciekłym wrogom naszego Państwa.

    A kto za tym stoi ? Debile z wrytą w łeb histeryczną rusofobią.

    Like

    • Emocje nigdy nie są dobrym doradcą. Najsilniejsza rusofobia występuje u tych, którzy mają korzenie w Wielkim Księstwie Litewskim. To oni opierali się wejściu w skład Wielkiego Księstwa Moskiewskiego. Korona Królestwa Polskiego nie graniczyła z Księstwem Moskiewskim i nie miała z nim spornych kwestii. Dopiero unia polsko-litewska i zdominowanie Korony przez WKL spowodowało skierowanie na wschód. I tam jezuici tworzyli nowy naród polski, składający się z ludności WKL i dziś ich potomkowie, już jako Polacy, nadal zachowali w sobie tę nienawiść do Rosji. Starzy Polacy z korzeniami z Polski piastowskiej nie mają w sobie tego genu. Polecam blog Jezuici i blog Rosja.

      Like

  4. Nie, nie wszyscy Polacy zachowali nienawiść do Rosji. Ja żadnej nienawiści do Rosji nie czuję . Sporo przykładów bym podała. Jak pisałam że gdybym miała wybierać między Rosją a Ukrainą , tą pierwszą wybieram. Cały czas słyszy się tą nienawiść do Rosji, te ich ciągłe ataki.

    Like

    • Korzenie mojej rodziny to okolice Opoczna. Gdy car uwłaszczył chłopów po powstaniu styczniowym, czyli z niewolników zrobił wolnych ludzi, to oni, w dowód wdzięczności, stawiali mu pomniki. Gdy nastała II RP, to sanacja wszystkie te pomniki zburzyła. Piłsudski i całe to sanacyjne bydło wywodziło się z Wielkiego Księstwa Litewskiego. Oni tam wszyscy mieli fobię na punkcie Rosji i do dziś tak zostało, a że po powojennych przesiedleniach ludność ze wschodu, czy z korzeniami stamtąd, stanowi prawdopodobnie większość obecnego społeczeństwa polskiego, to i uprzedzenia wobec Rosji nie zniknęły.

      Like

  5. …może zacznę od tego, co to jest RP – jest to polin einz od dn. zakończenia I w. św z lekką przerywką zwaną pryl, a teraz jest to polin zwei(: oznacza to, ze tutejsza ludność jest niewolnikami pracującymi na działanie i biznesy prawdziwych władców (kim oni są zaraz podam:) – vide uwaga Autora o kupie żelaznego szmalu, pochowanego gdzieś dla późniejszych akcji “aliantów”…

    …Autor może wierzyć lub nie, ale ustanowienie polin einz nie odbyło się dlatego, że Dmowski “porwał swą przemową” będących na pasku syjonistów “przywódców demokratycznych”, w szczególności jułesej… oj nie – powody są zupełnie inne, które za niedługo zostaną niewolnikom objawione:)

    …niemniej artykuł jako przyczynek do zawodowego historioznawstwa OK:) oby tak dalej!

    Like

    • Dziękuję za pozytywną opinię o blogu. Zgadzam się, z małą poprawką: polin einz to dla mnie Rzeczpospolita z lat 1569-1795. Później była polin zwei, następnie polin PRL, a teraz zdycha nam polin drei.

      Like

  6. Polecam blog Jezuici i blog Rosja

    Te zdarzenia – unia polsko-litewska, zwrot na wschód i związane z tym wojny, kontrreformacja i działalność Jezuitów pozwoliły mi lepiej zrozumieć historię Polski i jej upadek. Stało się to w dużej mierze dzięki temu blogowi, za co bardzo Panu dziękuję. Są pewne elementy tej historii o których pisze Pan mniej, np. rola dynastii Wazów i wywołanie przez nich wojny ze Szwecją. Wszystko to składa się w jeden obraz, który mało kto jest w stanie ogarnąć, stąd ciągłe dyskusje o przyczynach upadku I Rzeczpospolitej. Nauka historii w szkołach polega na tym, żeby podać uczniom dużo zdarzeń i dat ale pod żadnym pozorem nie uczyć łączenia tego w całość. Być może napisze Pan jeden, dłuższy tekst podsumowujący ten proces, bo odnalezienie wszystkich tekstów które o tym mówią jest pewną sztuką. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję za pańską pracę.

    Like

    • Bardzo Panu dziękuję za pozytywną opinię o moim blogu. Strona ta ma już 500 blogów, więc staram się w kolejnych zamieszczać linki, jeśli tematyka jest podobna lub zbliżona. Dziękuję również za sugestię. Skoro napisałem blog o Jagiellonach, to by być konsekwentnym, wypadałoby coś napisać o Wazach i Sasach. Czy się uda? Czas pokaże.
      Pozdrawiam serdecznie

      Like

Leave a reply to Cigib - Wygib Cancel reply