Statystyka

Kto jak kto, ale nikt nie dysponuje taką wiedzą o zdrowiu ludzi i wszelkich trendach z nim związanych, jak firmy ubezpieczające ich na życie. Tu chodzi o biznes i takie firmy minimalizują swoje ryzyko, starając się ubezpieczać tylko zdrowych. Może to brzmi brutalnie, ale instytucja, która ma zarabiać, nie może sobie pozwolić na działalność charytatywną i miękkie serce. W przeciwnym razie szybko znikłaby z rynku. Ale są też tego brutalnego faktu dobre strony. Nikt, poza tymi firmami, nie dysponuje takimi dokładnymi danymi i do tego danymi z wielu lat. – „Bezcenne, za wszystko inne zapłacisz kartą Visa/Mastercard”.

Na portalu ZeroHedge pojawił się artykuł What If The Largest Experiment On Human Beings In History Is A Failure? (Co się stanie, jeśli największy w historii eksperyment na ludziach zakończy się niepowodzeniem?). Jego autorem jest Robert Malone. Link do oryginalnego tekstu tu: https://www.zerohedge.com/medical/what-if-largest-experiment-human-beings-history-failure.

Doświadczony kolega analityk giełdowy wysłał mi dzisiaj link, a kiedy go otworzyłem, ledwo mogłem uwierzyć w to, co czytałem. Co za nagłówek. „Dyrektor ds. ubezpieczeń na życie w firmie Indiana twierdzi, że liczba zgonów wśród osób w wieku 18-64 lat wzrosła o 40%”.

To zdanie powyżej, będące tytułem artykułu, jest też linkiem do pełnego tekstu, omawianego w tym artykule. Jednak o po jego kliknięciu pojawia się taki komunikat:

451: Unavailable due to legal reasons

We recognize you are attempting to access this website from a country belonging to the European Economic Area (EEA) including the EU which enforces the General Data Protection Regulation (GDPR) and therefore access cannot be granted at this time. For any issues, contact info@franklinnews.org or call (847) 497-5230.

Tytuł artykułu dotyczy prawdziwych informacji, skrywanych w szarej, wypłowiałej kopercie agenta ubezpieczeniowego, pełnej tabel aktuarialnych.

Ludzie często piszą do Jill i do mnie. Ludzie, których nigdy nie spotkaliśmy. Dzwonią, przyjeżdżają na farmę po wcześniejszym umówieniu lub niezapowiedziani, zapychają nasz e-mail swoimi pytaniami. Wszyscy czegoś chcą; czasu, uwagi, wywiadu. Wielu chce nam opowiedzieć o swoim strachu, chorobie, koszmarach lub o czymś, co często wydaje się być wręcz paranoidalnym spiskiem. A potem, z biegiem czasu, te obawy i „spiski” się potwierdzają. Jak powiedział mi niedawno Jan Jekielek (starszy redaktor „The Epoch Times”), coraz trudniej jest powiedzieć, które z nich to tylko teorie spiskowe, a które są prawdziwą rzeczywistością.

Jeden z gości na farmie powiedział mi, że przewidział ogromną liczbę zgonów w ciągu trzech lat w następstwie szczepionek genetycznych i że chodzi o „Wielki Reset” i program Światowego Forum Ekonomicznego (WEF), dotyczący wyludniania. Próbowałem go uspokoić, twierdząc, że moim zdaniem jest to wysoce nieprawdopodobne, podczas gdy sam myślałem o tym, jak łatwo ludzie wpadają w tego rodzaju konspiracyjne teorie i jak muszę uważać, aby nie podążać tym tokiem myślenia, zwłaszcza że stykam się z tak wieloma osobami podejmującymi głupie i cyniczne decyzje w dziedzinie zdrowia publicznego. W tamtym czasie znałem WEF tylko jako gospodarza dużej corocznej imprezy w Davos w Szwajcarii, gdzie super bogaci z krajów zachodnich brali udział w różnych prezentacjach, pili najlepsze wino i brylowali w najlepszym towarzystwie. Jaki byłem głupi! Cóż to była za długa, dziwna podróż. Wątpię, czy nawet Hunter S. Thompson mógł to sobie wyobrazić w stanie swojego największego narkotykowego i alkoholowego upojenia. Wystarczy powiedzieć, że nominuję Ralpha Steadmana na oficjalnego ilustratora pandemii SARS-CoV-2 albo zmartwychwstałego Hieronima Boscha.

Ale odbiegam od tematu, o którym aż się boję mówić.

Dochodzę do wniosku, że największy w historii eksperyment na ludziach nie powiódł się. Ale, jeśli ten raczej zwięzły raport starszego dyrektora ds. ubezpieczeń na życie w firmie Indiana jest prawdziwy, to „Zbrodnie przeciwko ludzkości” Reinera Fuellmicha, nawołujące do zorganizowania nowych procesów norymberskich, ukazują wszystko w zupełnie nowym świetle i pobrzmiewają o wiele bardziej proroczo.

Oto, co w tym raporcie Margaret Menge, współpracownika The Center Square, oświeciło mnie.

»Szef firmy ubezpieczeniowej OneAmerica z siedzibą w Indianapolis powiedział, że śmiertelność wśród osób w wieku produkcyjnym wzrosła aż o 40% w porównaniu z poziomem sprzed pandemii.

„W tej chwili odnotowujemy najwyższy wskaźnik zgonów, jaki zaobserwowaliśmy w historii tego biznesu – nie tylko w OneAmerica” – powiedział dyrektor generalny firmy Scott Davison podczas konferencji prasowej online w tym tygodniu. „Dane są spójne dla każdego, kto działa w tej branży”.

OneAmerica to firma ubezpieczeniowa o wartości 100 miliardów dolarów, która od 1877 roku ma swoją siedzibę w Indianapolis. Firma zatrudnia około 2400 pracowników i sprzedaje ubezpieczenia na życie, w tym grupowe ubezpieczenia na życie firmom w tym stanie.

Davison powiedział, że wzrost liczby zgonów oznacza „trudny do wyobrażenia trend”, ale to nie osoby starsze umierają, a „przede wszystkim osoby w wieku produkcyjnym od 18 do 64 lat”, które są pracownikami firm, które mają grupowe ubezpieczenia na życie w firmie OneAmerica.

„I to, co widzieliśmy tylko w trzecim kwartale, widzimy też w czwartym, widzimy że śmiertelność wzrosła o 40% w stosunku do tego, co było przed pandemią” – powiedział.

„Aby uzmysłowić sobie skalę zjawiska, to jedna, zdarzająca się raz na 200 lat, katastrofa, oznaczałaby wzrost o 10% w porównaniu z sytuacją sprzed pandemii” – powiedział. „Więc 40% jest po prostu niewyobrażalne.”«

Więc co napędza ten bezprecedensowy wzrost śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny?

Większość składanych oświadczeń z tytułu zgonów nie jest klasyfikowana jako zgony związane z COVID-19,

Davison powiedział: „Dane pokazują nam, że zgony, które są zgłaszane jako zgony związane z COVID, znacznie zaniżają rzeczywistą liczbę zgonów wśród osób w wieku produkcyjnym w wyniku pandemii. Oczywiście nie wszystkie zgony w świadectwach zgonu są opisywane jako związane z COVID, ale i tak jest ich bardzo dużo”.

W dużym uproszczeniu, na podstawie mojej lektury, należy dojść do wniosku, że jeśli ten raport jest prawdziwy, a zgadzają się z nim aktuariusze ubezpieczeń na życie, to mamy do czynienia zarówno z ogromną ludzką tragedią, jak i z głęboką porażką polityki rządu USA i amerykańskiego systemu opieki zdrowotnej, służącym do obsługi i ochrony obywateli, którzy płacą za tę „usługę”.

Jeśli to prawda, to tak agresywnie promowane szczepionki genetyczne zawiodły, i tak nachalna kampania federalna, mająca na celu zapobieganie wczesnemu leczeniu lekami ratującymi życie, przyczyniła się do masowych, możliwych do uniknięcia zgonów.

Co gorsze, raport ten sugeruje, że federalne nakazy szczepień w miejscu pracy doprowadziły do czegoś, co wydaje się być prawdziwą zbrodnią przeciwko ludzkości. To prawdopodobnie częstsze zgony pracowników, którzy zostali zmuszeni do przyjęcia toksycznej szczepionki, w porównaniu z ogólną populacją stanu Indiana.

Co więcej, przeżywamy również najbardziej masową, globalnie skoordynowaną kampanię propagandową i cenzurę w historii ludzkości. Wszystkie główne środki masowego przekazu i firmy zajmujące się technologiami mediów społecznościowych zsynchronizowały działania, aby stłumić i powstrzymywać wszelkie dyskusje na temat zagrożeń związanych z genetycznymi szczepionkami i/lub alternatywnymi wczesnymi metodami leczenia.

Jeśli ten raport jest prawdziwy, to ktoś powinien być pociągnięty do odpowiedzialności. Nie mówimy tu tylko o zignorowaniu pierwszej poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych i zmieszaniem jej z błotem, posługując się przy tym armią pancernej piechoty wspomaganej sztuczną inteligencją. Ten artykuł brzmi tylko jak zdawkowy opis masowego zdarzenia, możliwego do uniknięcia, spowodowanego nakazem eksperymentalnej procedury medycznej. Takiego, w którym wszystkie możliwości, by ofiary same poinformowały się o potencjalnych zagrożeniach, zostały metodycznie wyeliminowane zarówno z internetu, jak i ze świadomości społecznej przez międzynarodową skorumpowaną klikę działającą pod flagą „Inicjatywy Zaufanych Wiadomości”. George Orwell przekręca się w grobie.

Mam nadzieję, że się mylę. Obawiam się, że mam rację.

Szczepienia

Żyjemy w czasach ostatecznych, choć trudno w to uwierzyć. Jednak obserwacja tego, co działo się od początku tej „pandemii” i zachowanie rządu, wymyślanie kolejnych fal i wariantów wirusa, bezsensowne obostrzenia – nie pozostawia już chyba najmniejszych złudzeń, co intencji tego rządu i rządów w innych krajach. Wszelkie protesty nie mają sensu. Rządy nie przejmują się nimi, a ich uzbrojone policje rozpędzają je jak stada baranów. To już nie jest żadna demokracja. Pozostaje jedynie niewyrażanie zgody na szczepienie i nadzieja, że ci którzy mają broń, zrobią z niej właściwy użytek. Jedyne społeczeństwo na świecie, które posiada broń, to społeczeństwo amerykańskie. Ameryka jako państwo uczyniło światu wiele zła i przekonało się, że walka na obcym terenie z dobrze zorganizowaną partyzantką jest bardzo trudna. To jest lekcja, którą przerobili Amerykanie jako państwo i jako społeczeństwo. I teraz to społeczeństwo, uzbrojone społeczeństwo, wyciąga wnioski z tamtych porażek. Na portalu ZeroHedge ukazał się ciekawy artykuł Why are globalists and governments so desperate for 100% vaccination rates?, warty, moim zdaniem, przybliżenia. Jego autorem jest Brandon Smith. Link do oryginalnego tekstu tu: https://www.zerohedge.com/geopolitical/brandon-smith-why-are-globalists-and-governments-so-desperate-100-vaccination-rates.

Nie sądzę, że jestem jedyną osobą, która zauważyła, że w ciągu ostatniego miesiąca nastąpił nagły wzrost propagandy szczepień i propagandy paszportów szczepionkowych, większy, jak sądzę, niż widzieliśmy to od początku tego roku. Mówię w szczególności o Stanach Zjednoczonych, ale ważne jest podkreślenia to, że w Stanach Zjednoczonych establishment wciąż desperacko domaga się znacznie wyższego wskaźnika szczepień. W miejscach takich jak Europa, Wielka Brytania i Australia wskaźniki szczepień są wyższe, a rządy przeszły do fazy paszportu szczepionkowego, będącego kolejnym etapem wprowadzania nowego porządku.

Niektórzy mogą się dziwić, że większość państw postępuje podobnie w kwestiach dotyczących ograniczeń związanych z koronawirusem. Jak to możliwe, że prawie wszystkie rządy na świecie zgadzają się w sprawie totalitaryzmu medycznego? Cóż, dość łatwo to zrozumieć, gdy zdamy sobie sprawę z tego, że większość z nich jest połączona ze sobą za pośrednictwem globalistycznych instytucji, takich jak Światowe Forum Ekonomiczne (WEF), które wielokrotnie nazywało pandemię „doskonałą okazją” do przeforsowania swoich planów „Wielkiego resetu”.

„Wielki reset” to ideologia, której celem jest ograniczenie wolności jednostki i likwidacja gospodarki wolnorynkowej oraz narzucenie globalnej dyktatury socjalistyczno-komunistycznej. Globaliści nie mówią tego wprost, ale w gruncie rzeczy „Reset” dotyczy końca wolności, jaką znamy. To nie przesada, to jest rzeczywistość; to jest to, czego ci ludzie pragną przede wszystkim. Ale jak osiągnąć taki cel?

Cóż, co ciekawe, WEF i Fundacja Billa i Melindy Gatesów dokładnie opisali, jak planowali go osiągnąć, podczas „symulacji”, którą zorganizowali w październiku 2019 roku pod nazwą „Event 201”. Wyobrażali sobie potężną pandemię koronawirusa, rzekomo przenoszącego się ze zwierząt na ludzi, co ułatwiłoby konieczność wprowadzenia wszechobecnych ograniczeń dotyczących wolności jednostki, gospodarek narodowych, a także internetu i mediów społecznościowych. Jestem pewien, że to zwykły przypadek, ale dokładnie ten sam scenariusz, który globaliści z WEF przedstawili podczas Eventu 201, wydarzył się w prawdziwym świecie zaledwie dwa miesiące później.

W każdym razie sama pandemia była dobrodziejstwem dla globalistów. Od czasu powstania narodowych socjalistów w Europie i rozprzestrzenienia się komunizmu w Rosji i Chinach prawie sto lat temu, nie widzieliśmy tak daleko sięgającej władzy rządowej i władzy korporacji. W rzeczywistości powiedziałbym, że to, przed czym stoi dziś ludzkość jako całość, jest znacznie gorsze niż to, co te nędzne imperia mogły kiedykolwiek osiągnąć.

Nie ma wątpliwości; globalistyczne instytucje i ich rządowi „partnerzy” są największymi beneficjentami kryzysu wywołanego przez koronawirusa. Jeśli ich plan wykorzystania pandemii się powiedzie, mogą uzyskać pełnię władzy społecznej i politycznej.

W ich planie jest kilka słabych punktów i dlatego uważam, że w ostatnich tygodniach mamy do czynienia z nasileniem agresywnej propagandy. I tak, jak przedstawiłem z obszernymi dowodami w moim artykule „Biden’s Vaccine Strike Force Plan Stinks Of Desperation”, wydaje się, że wskaźnik szczepień, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, nie jest tak wysoki, jak by sobie tego życzyły elity.

Podczas gdy administracja Bidena i CDC twierdzą, że ogólny wskaźnik szczepień wynosi 67%, wiele innych statystyk, w tym dane Mayo Clinics, wskazują, że tylko cztery stany w USA mają faktycznie wskaźnik szczepień powyżej 65% (dla jednej dawki lub więcej). a większość stanów ma wskaźnik około 50% lub mniej. Nawet stany z dużym odsetkiem emigrantów, takie jak Kalifornia i Nowy Jork, nie przekraczają granicy 65% i szczerze mówiąc, te dane o niczym nie świadczą, ponieważ wskaźnik szczepień drastycznie spada.

Jeśli ktoś nie zgłosił się do tej pory, w warunkach zerowego czasu oczekiwania i wszędzie z dostateczną ilością dawek, to prawdopodobnie nigdy nie zostanie zaszczepiony.

Sprzeczne statystyki sugerują, że Biden i CDC zawyżają liczbę szczepień, aby stworzyć iluzję, że większość Amerykanów je popiera. A jeśli tak jest, to wyjaśnia, dlaczego Biden, Fauci i media głównego nurtu na siłę karmią opinię publiczną reklamą szczepionkową, która stoi w sprzeczności z prawdziwą nauką. Nie zadziałało zastraszanie, na które liczyli.

Ale dlaczego chcą 100% szczepień? Dlaczego są tak zdesperowani, aby każda osoba na świecie dostała szczepionkę mRNA?

Przecież średni wskaźnik zgonów z powodu koronawirusa to zaledwie 0,26% zarażonych (jest to statystyka, której media konsekwentnie i celowo odmawiają podawania opinii publicznej). Oznacza to, że 99,7% społeczeństwa NIE jest zagrożone tym wirusem, niezależnie od tego, czy ktoś jest zaszczepiony, czy nie.

Czy szczepionki zapewniają większe bezpieczeństwo? Cóż, według ostatnich statystyk z Massachusetts niekoniecznie, bo mówią o ponad 5100 zakażeniach i 80 zgonach w pełni zaszczepionych pacjentów. Media ciągle nam mówią, że umierają tylko niezaszczepieni, ale to jest kłamstwo, jak wiele innych kłamstw, które nam sprzedawali we wszelkich sprawach dotyczących koronwirusa. Jaki jest więc sens przyjmowania eksperymentalnej szczepionki, jeśli śmiertelność wirusa jest tak niska, a szczepienie i tak niekoniecznie zapewnia ochronę?

Nie ma sensu. Nauka i statystyki tego nie potwierdzają. Szczepionkom nie można nawet przypisać spadku liczby infekcji i zgonów w tym roku; w styczniu nastąpił spadek – do lutego zaszczepiono tylko 5% populacji. Jedynym wyjaśnieniem tego jest fakt, że populacja osiągnęła odporność stadną wiele miesięcy temu. Warto pamiętać o tym, jak rządy mówiły, że potrzebują 70% odporności stada lub szczepień, aby powstrzymać obostrzenia? Granice przesuwano kilka razy, a rządowa „nauka” zmienia się co miesiąc. Teraz twierdzą, że odporność stada nie ma znaczenia i domagają się 100% szczepień.

Musimy ponownie zadać pytanie – dlaczego nieustępliwy rząd naciska na całkowite nasycenie szczepionkami? Nie ratują one życia, a nakazy i ograniczenia pozostają, więc dlaczego?

Mogę jedynie wysuwać teorie na podstawie dostępnych dowodów, ale myślę, że dla większości z nas jest jasne, że szczepionki NIE dotyczą zdrowia publicznego ani nie chodzi o ratowanie życia. Chodzi oczywiście o coś innego…

W ostatnim roku wielu ekspertów w dziedzinie wirusologii i szczepionek ostrzegało, że istnieje duże ryzyko szkodliwych skutków ubocznych dla zdrowia, jeśli chodzi o eksperymentalną technologię mRNA. Nawet jeden z twórców szczepionek mRNA zasugerował, że wprowadzanie, bez dalszych testów, tych koktajli manipulujących genami, wiąże się z niebezpieczeństwem. Na uwagę zasługują obawy dotyczące długotrwałych zaburzeń, takich jak zaburzenia autoimmunologiczne i niepłodność.

Media głównego nurtu i globaliści będą argumentować, że „nie ma dowodów”, że szczepionki mRNA spowodują śmiertelne skutki uboczne lub bezpłodność. Odparłbym, że NIE MA ŻADNYCH DOWODÓW, że są bezpieczne. Większość szczepionek jest testowana przez 10-15 lat, zanim zostaną dopuszczone do użytku publicznego. Szczepionki przeciw COVID-19 zostały wypuszczone na rynek w ciągu kilku miesięcy. Szczerze mówiąc, nie mam zamiaru stać się królikiem doświadczalnym dla nieprzetestowanej szczepionki.

Ale co, jeśli elity dokładnie wiedzą, jakie będą skutki uboczne? A co, jeśli szczepionki są kluczową częścią ich „Wielkiego Resetu”?

Kwestia niepłodności szczególnie irytuje osoby z establishmentu, i chciałbym zwrócić uwagę na wyjątkowo podstępną narrację zaszczepianą w mediach. Ilekroć ludzie poruszają problem bezpłodności spowodowanej szczepionkami, biurokraci i gadające głowy mediów przystępują do ataku, a następnie mówią: „Nie ma dowodów na to, że szczepionki powodują bezpłodność, ale Covid-19 może to spowodować…”. Wystarczy obejrzeć to ostatnie przemówienie gubernatora Arkansas, gdzie on i jego medyczny sługus omal nie zostali usunięci z podium przez rozgniewaną publiczność za rozpowszechnianie tej samej propagandy.

I tu tkwi istota problemu. Moim zdaniem, scena jest już przygotowywana na pojawienie się masowej bezpłodności, ale zamiast eksperymentalnych szczepionek będzie obwiniany covid. Dlatego rząd potrzebuje 100% szczepień; niezaszczepione osoby byłyby dowodem ich zbrodni. Niech wyjaśnię…

Obawiam się, że program resetu Klausa Schwaba jest niemożliwy do wyegzekwowania w sposób trwały, chyba że populacja ludzka zostanie znacznie zmniejszona w krótkim okresie czasu (pokolenie lub dwa). Globaliści nieustannie mówią o kontroli i redukcji populacji. Słyną z tego elity takie jak Bill Gates. Czy można się dziwić, że opracowali plan jej wprowadzenia?

A co jeśli, jak sugerowało wielu ekspertów, skutki uboczne szczepionek doprowadzą do zmniejszania się populacji? A jeśli te szczepionki są do tego przeznaczone? Przez kilka lat nie będziemy mieć pewności, ponieważ zaburzenia autoimmunologiczne i niepłodność potrzebują czasu, aby stać się widoczne w populacji. Średni czas na faktyczne zdiagnozowanie choroby autoimmunologicznej wynosi 4,5 roku. Zdiagnozowanie niepłodności może zająć od sześciu miesięcy do roku.

Jeśli duża populacja wielu milionów ludzi nie zostanie zaszczepiona, to po kilku następnych latach będą stanowić sporą i niekwestionowaną grupę kontrolną. Grupa kontrolna to grupa osób, które działają jak czysta próbka niezainfekowana eksperymentalnym lekiem lub szczepionką. Jeśli zaszczepiona grupa zachoruje lub umrze na określone schorzenia, a grupa kontrolna nie będzie miała tych samych schorzeń, to będzie to całkiem dobry dowód na to, że ta szczepionka lub lek są trucizną.

50% Amerykanów i mniejsza część populacji w innych krajach stanowią grupę kontrolną dla eksperymentalnych szczepionek. Jeśli coś pójdzie nie tak ze szczepionkami, to będziemy dowodem. Podejrzewam, że tego właśnie boją się elity.

Nas również muszą zmusić do zaszczepienia – nas WSZYSTKICH, aby nie było grupy kontrolnej, a tym samym dowodów na to, co zrobili. Będą mogli po prostu zrzucić winę na masowe zaburzenia zdrowia z powodu samego covida lub na inną fałszywą przyczynę.

Jeśli szczepionki staną się koniem trojańskim, który spowoduje powszechną chorobę lub bezpłodność, to globaliści zostaną złapani na gorącym uczynku, ponieważ istnieje grupa kontrolna i będzie to oznaczać otwarty bunt wraz z wieszaniem ich na przydrożnych latarniach. Ich „Wielki Reset” nie uda się im.

Z pewnością może tak się stać. Paszporty szczepionkowe są dla większości ludzi nie do zaakceptowania. Widzimy masowe protesty i zamieszki z powodu drakońskiego programu paszportowego w takich krajach jak Włochy, Francja, Wielka Brytania i Australia. Jednak, moim zdaniem, Stany Zjednoczone to miejsce, w którym dojdzie do największego sprzeciwu. Mamy uzbrojoną populację, miliony wyszkolonych weteranów bojowych i cywilów, wojsko składające się z około 70% konserwatystów i niezależnych oraz historyczne rozumienie wojny asymetrycznej. Jak widzieliśmy w miejscach takich jak Afganistan, czołgi, odrzutowce, pociski i drony nie są gwarancją zwycięstwa nad siłami partyzanckimi.

Paszporty szczepionkowe tutaj nie przejdą. Po prostu nie pozwolimy na to.

Globaliści postawili wszystko na jedną kartę – dla nas może to być gra ostateczna, ale dla nich też może to być gra ostateczna. Czasu nie mają zbyt wiele. W ciągu najbliższych kilku lat lub wcześniej muszą uzyskać prawie 100% szczepień. Muszą wprowadzić paszporty szczepionkowe w ciągu najbliższych kilku lat lub nawet wcześniej. I muszą w najbliższym czasie ustalić trwałe warunki zamknięcia, aby stłumić rosnący sprzeciw. Jesteśmy teraz w trakcie swego rodzaju wyścigu, w którym globaliści muszą realizować swój program tak szybko, jak to możliwe, podczas gdy my musimy wytrzymać i powstrzymywać ich, aż prawda stanie się oczywista dla mas; prawda, że blokady, mandaty i szczepionki nigdy nie dotyczyły bezpieczeństwa, a zawsze dotyczyły kontroli – od kontroli społecznej po kontrolę populacji.