Ostatnie wydarzenia w Ceucie są okazją do tego, by przybliżyć sobie historię tego miasta i regionu. I być może po części wyjaśnić czy zrozumieć to, o co w tym wszystkim chodzi. Wypada zacząć, jak zwykle, od Wikipedii. Pisze ona:
Ceuta (wym. [‘θewta], hiszp. Ciudad Autónoma de Ceuta) – hiszpańska jednostka administracyjna − miasto i twierdza położone na afrykańskim cyplu tworzącym Cieśninę Gibraltarską, niemal naprzeciw Gibraltaru. Jest eksklawą na terytorium Maroka. Powierzchnia około 19,7 km². Liczba mieszkańców: 84 959 (2017). Pod względem administracyjnym Ceuta jest miastem autonomicznym, poprzednio należała do hiszpańskiej prowincji Kadyks. W Ceucie znajduje się najbliższy Europie port afrykański i baza marynarki wojennej. Podobnie jak Melilla, tworzy jednomandatowy okręg wyborczy do hiszpańskiego Kongresu Deputowanych, jednej z dwóch izb parlamentu (Kortezów Generalnych).

Ceuta posiada autonomię. Od wybrzeża Hiszpanii dzieli ją 12 mil (~22 km). Dwie główne grupy religijne to chrześcijanie i muzułmanie. W 2012 roku część ludności Ceuty, która utożsamiała się z wiarą rzymskokatolicką, wynosiła 68,0%, podczas gdy muzułmańska wynosiła 28,3%.
Ceuta założona została ok. 500 lat p.n.e. przez kupców fenickich z niedalekiej Kartaginy. Położona prawie na granicy znanego wówczas świata, była jednak punktem strategicznym, gdzie stykało się wiele kultur i rozwijał się handel. Początkowo w V wieku p.n.e. istniała tu miejscowość zwana przez Kartagińczyków Abyla lub Abila. Przybywający tu Grecy nazywali ją Heptadelfos – od siedmiu wzgórz wznoszących się nad miastem. Po upadku Kartaginy region ten znalazł się w sferze wpływów rzymskich. Od 45 r. istniała tu kolonia rzymska o nazwie Ad Septem Fratres (Siedmiu Braci), z czego po pewnym czasie zostało tylko Septem.
W 429 r. Wandalowie pod wodzą Genzeryka wypędzili Rzymian z miasta i przejęli nad nim kontrolę. Od 534 r. Ceutą władał cesarz bizantyński Justynian I, a około roku 616 została ona przyłączona do południowohiszpańskiego Królestwa Wizygotów.
Gdy w 710 roku armie Arabów dotarły do miasta, jego wizygocki namiestnik Julian nakłonił agresorów do opuszczenia tych terenów i inwazji na Półwysep Iberyjski (chodziło tu o prywatne porachunki wizygockiego króla Roderyka). Wkrótce Ceuta stała się głównym miejscem przerzutu wojsk do atakowanej Europy.
Po śmierci Juliana Arabowie przejęli całkowitą kontrolę nad miastem. Nazwali je po arabsku Sebtah, co przekształcono później w obecną Ceutę. Władał nim kalif Kordoby. Atakowane było ono często przez plemiona berberyjskie, najbardziej podczas buntu charydżytów. Po tej rewolcie dowodzonej przez Maysarę al-Haqira miasto zostało opuszczone. Zostało odbudowane w IX wieku przez Majakasa i jego plemię. Tak została zapoczątkowana dynastia Banu Isam. Po rozpadzie kordowiańskiego kalifatu w 1031 r. istniało tu jedno z niewielkich państw, zwanych taifa.
W 1309 r. Ceuta została zdobyta przez Fez z pomocą Aragończyków. W XII–XIV w. swe faktorie handlowe miały tu wszystkie ówczesne potęgi Morza Śródziemnego: Genua, Piza, Wenecja, Katalonia, Marsylia. 22 sierpnia 1415 miasto zostało zdobyte przez Portugalczyków pod wodzą Henryka Żeglarza. Sukces ten został okupiony stratą zaledwie 8 zabitych. Głównymi celami władcy Portugalii Jana I były przywrócenie chrześcijaństwa, zdobycie saharyjskiego złota, stworzenie szlaków handlowych dla niewolników i kości słoniowej.
W 1580 r. Ceutę zajęli Hiszpanie. Pozostawała w ich władaniu aż do roku 1640, kiedy to w czasie wojny miasto zdobyła Portugalia. O przynależności Ceuty do Hiszpanii zadecydował ostatecznie traktat lizboński. 1 stycznia 1688 król Alfons VI Zwycięski oficjalnie oddał Ceutę Karolowi II. Pomimo to w herbie Ceuty nadal widnieje herb portugalski.
W czasie wojny hiszpańsko-marokańskiej w l. 1859-1860 przez Ceutę szły wojska hiszpańskie do Maroka. Tu również w 1920 r. powstała Hiszpańska Legia Cudzoziemska. 17 lipca 1936 r. Ceuta była jednym z pierwszych ośrodków frankistowskiego puczu, będącego początkiem hiszpańskiej wojny domowej.
Gdy w 1956 Hiszpania uznała niepodległość Maroka, Ceuta została przyłączona do Hiszpanii jako integralna część jej terytorium.
x
Wikipedia tak zagmatwała historię Ceuty, że trudno coś z tego zrozumieć. Prościej ujęła to PRL-owska Wielka Encyklopedia Powszechna (1962-70):
CEUTA, Sabta, miasto w północnej Afryce, naprzeciw Gibraltaru; 73,2 tys. mieszkańców (1960); port morski i rybacki; budowa statków rybackich; hiszpańska wojenna baza morska.
Historia. W starożytności kolonia kartagińska Abyla, później rzymska Ad Septem Fratres (nazwa od siedmiu wzgórz miasta), przechodziła kolejno pod władzę Wandalów, Bizancjum, Wizygotów i ok. 711 Arabów, którzy nadali miastu nazwę Sebtah; w XVI-XVIII wieku Ceuta była ważnym ośrodkiem handlu (m.in. niewolnikami, złotem i sprowadzanym z Chin papierem); powstała tu wówczas, zapewne pierwsza na Zachodzie, fabryka papieru, założona przez Araba przybyłego z Chin. W 1415 Ceuta została przyłączona do Portugalii i wraz z nią przeszła 1580 pod panowanie Hiszpanii.
x
Do pełnego obrazu wypada jeszcze dodać historię Gibraltaru. WEP pisze:

W starożytności Skała Gibraltarska była uważana za jeden ze Słupów Herkulesa (drugi – to Abyle przy Ceucie); Rzymianie założyli tu kolonię Julia Calpe; 711 Gibraltar zdobył wódz arabski Tarik (skąd nazwa Dżebel Tarik, „góra Tarika”), który zbudował tu twierdzę – punkt wypadowy przeciw Hiszpanii; 1462 twierdza została opanowana przez Hiszpanów. W XVII wieku Gibraltar stanowił ważny port w handlu niewolnikami murzyńskimi; podczas wojny o sukcesję hiszpańską Gibraltar został 1704 opanowany przez siły angielsko-holenderskie; 1704-05 był bezskutecznie oblegany przez Ludwika XIV i ostatecznie 1714 pokojem w Utrechcie przyznany Wielkiej Brytanii, która zamieniła go w potężną twierdzę i port wojenny kontrolujący wejście do basenu Morza Śródziemnego. Ogromne znaczenie strategiczne Gibraltaru uwidoczniło się w czasie wojen napoleońskich. Podczas II wojny światowej Gibraltar był bombardowany siłami lotniczymi włoskimi i niemieckimi; przejściowo był główną kwaterą gen. Eisenhowera. Gibraltar dotąd jest przedmiotem sporu pomiędzy Wielką Brytanią a Hiszpanią.
x
AI – „Wyrokiem z 8 lipca 2026 roku hiszpański Sąd Najwyższy orzekł, że natychmiastowe zawracanie migrantów na granicy (tzw. devolución en caliente czyli push-backi) nie może być automatycznie stosowane wobec osób, które przedostają się do hiszpańskich eksklaw w Afryce Północnej – Ceuty i Melilli – drogą morską, w tym wpław. Rozstrzygnięcie sądu stało się jednym z czynników, które pod koniec lipca 2026 roku wywołały masowy napływ tysięcy migrantów próbujących sforsować granicy morską i falochrony w Ceucie.”
Od wieków migracja ludności pomiędzy północną Afryką a południową Europą odbywała się pomiędzy Ceutą i Gibraltarem. Przez cieśninę gibraltarską przepływają bardzo silne prądy: powierzchniowy – z Atlantyku na Morze Śródziemne i głębinowy – w odwrotnym kierunku i prawdopodobnie dlatego nie wybudowano mostu pomiędzy obu kontynentami. Oba półwyspy mają zatoki, gdzie spokojne wody umożliwiają bezpieczne dotarcie do lądu.
Najprostszym i najtańszym sposobem przetransportowania do Hiszpanii tłumów, gromadzących się w Ceucie, byłoby wykorzystanie promów dopływających do Gibraltaru. To niewiele ponad 60 km. Problem jednak polega na tym, że Gibraltar należy do Wielkiej Brytanii, a ta nie należy do unii europejskiej. Czy zatem cała akcja została niestarannie przygotowana? Nie! Wikipedia pisze:
„31 grudnia 2020 roku Hiszpania i Wielka Brytania osiągnęły porozumienie w sprawie umieszczenia Gibraltaru w bezgranicznej strefie Schengen. 15 lipca 2026 roku zlikwidowano fizyczną granicę z Hiszpanią, od tego czasu na granicy obowiązują zasady bezgranicznej strefy Schengen.”
8 lipca i 15 lipca 2026 roku – trudno to uznać za przypadkową zbieżność, choć przygotowania do włączenia Gibraltaru do strefy Schengen trwały od dawna. W polityce nie ma miejsca na spontaniczne działania. Wszystko jest wcześniej starannie przygotowywane. Państwa to zalegalizowane mafie, działające w majestacie prawa, które same tworzą. Wydaje się, że czas unii europejskiej powoli kończy się i to, co dzieje się w Ceucie, jest tylko kolejnym krokiem przybliżającym koniec tego projektu. Wygląda na to, że mamy powtórkę z 710 czy 711 roku, choć oczywiście historia nigdy nie powtarza się dokładnie tak samo. Jedno wydaje się być pewnym, że to, co tam widzimy, nie jest działaniem spontanicznym, tylko dobrze zaplanowaną akcją.